Myślałem, że zamieniam się w potwora wściekłości. Wtedy zdiagnozowano u mnie niepokój.
SolStock / iStock
Tak to się zaczyna. Może jest jakieś wielkie wydarzenie w życiu, wielka przemiana, jak narodziny kolejnego dziecka.
Zaczęłam po urodzeniu trzeciego syna. Myślałem, że to tylko stres związany z posiadaniem trójki dzieci. Ale cokolwiek to jest, czemukolwiek to przypisujesz, cały czas zaczynasz wysadzać w powietrze.
Nie tylko przy wielkich rzeczach, takich jak malowanie ścian przez 4-latka. Małe rzeczy, jak dwulatek porzucający Duplos.
essential oil for tendonitis
Podwójna. OMG, czułam, jak każdy nerw wskakuje mi do gardła na dźwięk ich uderzania o drewnianą podłogę. Sam hałas sprawił, że poczułem nienawiść. Nawet proste prośby doprowadzą Cię do nagłej, nieoczekiwanej i nieuzasadnionej wściekłości. Mama, jestem głodna, mogłaby mnie wpędzić w spiralę złości. Ale po prostu zjadłeś! Zrywałam się z kanapy, kiedy karmiłam dziecko. Czy wyglądam na to, że mogę się ruszać? Idź po banana.
Wtedy nienawidzisz siebie za to, że jesteś wredny. Twoje serce boli, ponieważ tak bardzo kochasz te dzieci i nigdy nie chcesz zranić ich uczuć. Ale krzyki pojawiają się znowu i znowu, i znowu.
Pomyślałem, jak wielu z was, że nagle pojawił się u mnie problem gniewu. Myślałem, tak jak ty, że jestem okropną osobą. Myślałem też, że jestem sam. Kto tak traktuje swoje dzieci, z wyjątkiem złych ludzi? Kto tak się czuje? Nie miałam pojęcia, że podobnie jak wiele matek, moje zaburzenie lękowe objawia się gniewem.
Nie byłem zły. Byłem naprawdę przerażony.
Wszyscy dowiadujemy się na swój własny sposób. Może to artykuł internetowy. Może to przyjaciel. Dowiedziałem się od mojego psychiatry, który sprawdzał mój lęk poporodowy. W końcu się załamałem. Pozwoliłem, by mój sekret się wylał Tak mi szkoda moich dzieci, szlochałem. Nie mam już do nich cierpliwości. Żaden. Nie mogę sobie z nimi poradzić. Zasługują na lepsze.
– To wszystko jest częścią tego samego zaburzenia lękowego – powiedziała łagodnie. Czasami niepokój objawia się stresem, który objawia się gniewem. Nie jesteś zły na swoje dzieci. Jesteś przerażony. To bardzo powszechne.
Płakałam i płakałam i płakałam. Nie tylko nie byłem zły, ale nie byłem sam. Nie jakaś straszna aberracja, ale normalna mama. Chora mama, ale normalna. Jak ty. Jak wszyscy, którzy krzyczą na swoje dzieci, pozornie bez powodu, jak wszyscy, którzy nie mogą powstrzymać wściekłości od bulgotania, nawet jeśli nie ma się na co wściekać. Byłam bardzo wdzięczna, gdy dowiedziałam się, że nie jestem jedyna.
To potwierdzenie mnie uratowało.
Trzy lata później nadal biorę leki na lęk, który przeszedł od lęku poporodowego do zespołu lęku uogólnionego, czyli GAD. Nie stałem się nagle zły. Nie miałem problemu z wściekłością. Byłem niespokojny. Byłem przerażony. Może nie o moich dzieciach, może o czymś zupełnie innym. Może stukot Duplosów tak mnie rozzłościł, bo już czułem, że tracę kontrolę nad naszym domem. Może mój syn proszący o jedzenie podczas karmienia rozwścieczył mnie, ponieważ bałam się, że nie jestem w stanie zaspokoić jego podstawowych potrzeb.
Może, może, może.
Teraz to widzę. Możesz zobaczyć narastające napięcie, poczuć strach lub panikę (lub obie) narastające wraz z narastaniem gniewu. Zwłaszcza bałagan i bałagan mogą wpędzić wielu z nas w spiralę wściekłości. Wy, siostry w niepokoju, rozumiecie to: przerażenie, że kiedy raz wydostanie się spod was, nigdy nie będziecie w stanie go ponownie zebrać.
best oils for feet
Żyłem w bałaganie. Jestem przerażona, że znów będę żyć w bałaganie. A co robią dzieci, ale robią bałagan? Wszyscy to wiemy. Wszyscy obiektywnie akceptujemy, że dzieci zniszczą pokój w 15 minut, a potem absolutnie odmówią jego sprzątania. Nie ma znaczenia, że o tym wiemy. To nas wkurza. A ta wściekłość wynika nie z ich zachowania (oczekiwanego), ale z naszego własnego przerażenia.
Albo wyobraź sobie, że rano próbujesz wyjść za drzwi. Twój najmłodszy zostawił buty w niewyobrażalnym miejscu i nie może ich znaleźć. Zaczynasz się wściekać. Potem wychodzisz na zewnątrz i zdajesz sobie sprawę, że zapomniałeś kluczyków do samochodu, więc musisz zostawić dzieci na podwórku, podczas gdy otwierasz dom ukrytym kluczem i wykopujesz prawdziwe klucze z gruzu zaśmiecającego kuchenny stół. Nie masz czasu na bałagan. Wściekłość zaczyna w tobie rosnąć.
Wtedy najmłodszy nie usiądzie na foteliku samochodowym i cała frustracja poranka narasta i wybucha: Dlaczego nie możesz tego zrobić dobrze? Nie jesteś dzieckiem! wymagasz od swojego 3-latka. Jego warga drży. I chcesz tylko płakać z nim, ponieważ twój gniew nie ma z nim nic wspólnego, a wszystko ma związek z byciem niespokojnym i przytłoczonym.
Oto, co to znaczy żyć z zaburzeniem lękowym, które objawia się stresem i gniewem . Każdego dnia starasz się z całych sił powstrzymać emocje, starasz się nie zwracać uwagi na bałagan czy spóźnienie, starasz się nad sobą zapanować i pytać: Co tak naprawdę czuję? To wymaga cholernie dużo wysiłku i cholernie dużo metapoznania. To jest wyczerpujące. Czasami jesteś za daleko, by sobie z tym poradzić. A ty krzyczysz i tracisz spokój. Krzyczysz na tych, których kochasz najbardziej. Tych, dla których zrobiłbyś dosłownie wszystko.
I to jest być może najbardziej bolesna część tego wszystkiego.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: