Tak to jest, gdy kończy się twoje małżeństwo
Shutterstock
Mój mąż i ja mieliśmy lata, aby (nieco) pogodzić się z faktem, że nasze małżeństwo się kończy. To była długa droga i poradziliśmy sobie z zaprzeczeniem, bólem, bólem i żałobą. I zrobiliśmy to po swojemu i trzymaliśmy to między nami przez naprawdę długi czas. A teraz żyjemy osobno, jesteśmy w trakcie rozwodu i radzenia sobie z naszą nową normalnością, dzień po dniu.
Ludzie z zewnątrz, którzy zaglądają do środka, powiedzieli, że widzą dwoje ludzi, którzy wyglądają na szczęśliwych i będą w porządku, ale to dlatego, że wcześnie postanowiliśmy uszanować prywatność drugiej osoby podczas naszego koszmaru. Przez lata oboje mieliśmy bardzo bliskich przyjaciół, z którymi mogliśmy rozmawiać, ale nasi sąsiedzi nie wiedzieli. Nasi rodzice nie wiedzieli. Nasza dalsza rodzina nie wiedziała. Facet, który jest właścicielem sklepu na rogu, nie wiedział. Nasze dzieci wiedziały, że coś się dzieje — zawsze wiedzą — ale tak naprawdę nie wiedziały.
holle formula recall
Choć staraliśmy się wypchać nasze uczucia, było to niemożliwe. Ta szarada była wyczerpująca. Próba przekonania tych, których kochasz najbardziej, że z radością płyniesz z nimi, podczas gdy w rzeczywistości nie możesz nawet stąpać po wodzie, jest zbyt ciężka, by ją unieść.
Odkąd zaczęliśmy otwarcie rozmawiać o naszym rozstaniu, to samo pytanie zadawały mi kobiety, które znam i kobiety, których nie znam: Jak to jest?
Może tak naprawdę chcą powiedzieć „Daj mi nadzieję”. Powiedz mi, co mam robić.
Niektórzy z nich wspominają, że chcą zrobić to samo i po prostu muszą wiedzieć, że nie są sami. Często myślę, że kontaktują się z kimś, kto tam był, ponieważ zastanawiają się, czy zakończyliby swoje małżeństwo, czy wszystko byłoby w porządku? Czy przejdą na drugą stronę?
Przychodzą do mnie prosząc o całą prawdę. Rozumiem — też chciałem wiedzieć. Szukałem jakiegoś potwierdzenia. Musiałem wiedzieć, że mogę przepisać moją historię i nadal wstać w następnym rozdziale. Musiałam być absolutnie pewna, że moja rodzina (w tym mój mąż) będzie w porządku, jeśli zrobimy to naprawdę.
Nie wiem, jakie są odpowiedzi dla kogokolwiek innego. Relacje nie są uniwersalne. Wyginają się, ścierają, rdzewieją, zmienia się ich kształt. Czasami z czasem stają się piękniejsze, a innym razem stają się tak wypaczone i nierozpoznawalne, że już ich nie chcesz. To, co wystarcza jednej parze, może nie działać dla drugiej.
Więc wszystko, co mogę powiedzieć, kiedy ludzie mówią do mnie, to też myślę o zrobieniu tego. Jesteśmy w tym samym miejscu. Czy wszystko w porządku? jest tak i nie. Wydajemy się szczęśliwi, ponieważ poświęciliśmy swój czas i cierpienie, zanim podzieliliśmy się nim z kimkolwiek. Czekaliśmy, aż podejmiemy ostateczną decyzję, żeby o tym otwarcie porozmawiać. Nikt nie musi tego robić w ten sposób; to właśnie wybraliśmy, ale mimo wszystko jest to koniec rozdziału i początek nowego życia. Ból ustępuje i odpływa, a ty nie masz innego wyboru, jak tylko go poczuć, stawiać jedną nogę przed drugą.
Szczerze mówiąc, żyję życiem, o którym nigdy nie myślałem, że będę żył, a czasami może się wydawać, że zużywam całą swoją energię, aby wydostać się z piekła. Zwykle następuje to dwie minuty po chwili spokoju i jasności. Twoje zakończenie małżeństwa może być takim dupkiem, nawet jeśli tego chcą oboje. W jednej minucie czujesz się szczęśliwy, zadowolony i wolny. Następny? Twoje serce znów pęka i nie możesz powstrzymać szlochów.
To, co widzisz, kiedy na nas patrzysz, to zerwanie relacji, która nie działała. Chcieliśmy stać się dwojgiem ludzi, którzy trzymali się za ręce i obiecali, że będziemy kopać głęboko i postarać się jak najlepiej, aby iść własnymi drogami, pomagając innym przez to przejść. I na szczęście jesteśmy.
Nadal mamy nierozerwalne partnerstwo, ponieważ stworzyliśmy razem trzech niesamowitych ludzi. Nic tego nie zmieni. Przysięgaliśmy, że uczynimy to jak najbardziej znośnym dla wszystkich zaangażowanych, a czasami przychodzi to łatwo, a czasami wydaje się, że wszechświat daje nam środkowy palec, ale wciąż stoimy.
Mam dni, kiedy wydaje mi się, że żyję podwójnym życiem. Mam chwile, kiedy zastanawiam się, co, do cholery, zrobiliśmy, tylko po to, by wejść na górę i spróbować znaleźć buty mojej córki, rzucić okiem na siebie w lustrze i mieć poczucie absolutnej pewności siebie i pewności. A kiedy nadchodzi kolejny cios, jestem jakoś bardziej gotowy na to, bo wiem, że robię to, co najlepsze dla mnie, moich dzieci i mojego byłego męża.
płaczę dużo , jak w dniu, w którym zdjęłam pierścionek zaręczynowy i obrączkę. Chciałam nosić je dłużej, ale w weekend wyprowadzki mojego męża poczułam pod nimi najbardziej bolesne uczucie – coś, czego nigdy nie czułam. Podniosłem platynowe paski, aby zobaczyć, jak moja skóra dosłownie odkleja się pod spodem. To było jak 100 użądleń pszczół. Zdjąłem je i obserwowałem, jak wirują wokół toaletki. Wiedziałem, że już nigdy nie założę tych pierścionków, kiedy siedziałem na toalecie i płakałem w szary ręcznik kąpielowy. Bolało jak diabli.
A potem poczułem się dobrze, naprawdę dobrze i gapiłem się na swoją świeżo nagą rękę tak samo jak wtedy, gdy pierścionek po raz pierwszy wsunięto na mój palec. Podniosłem go do światła, ale zamiast łapać blask diamentu, tym razem był goły, światło łapało tylko wgłębienie, w którym te pierścienie tak długo leżały.
doterra oil for uti
Czuje się jak wolność i smutek. Wolne jest odejście od związku, który już ci nie służy. Możesz żałować i tęsknić za kimś, nie chcąc odzyskać swojego starego związku, a to jest mylące jak diabli. Nie wierzysz w to, dopóki tego nie przeżyjesz.
W niektóre dni dryfuję w transie, próbując się przez to przedostać. W niektóre dni chcę wyjść i podbić świat.
Są dni, kiedy słońce rani mnie w oczy, a zakończenie mojego małżeństwa sprawia, że mam ochotę zwinąć się pod kołdrą puchową i mieć kogoś, kto mnie przytuli. Nie chcę nawet rozmawiać, bo nie potrafię uporządkować myśli. Jestem tak niewiarygodnie zmęczona. Nie wiedziałem, że takie wyczerpanie jest możliwe.
Czuje się jak wstyd. Czuję się jak porażka. Czuje się nienaturalnie.
Czuję się, jakby ktoś ściągał moje warstwy. Jestem surowa, świeża i gotowa iść naprzód, ale jestem bardziej skamieniała niż kiedykolwiek. Wtedy przypominam sobie, że to ja robię peeling i nagle wiem, co robić – po prostu iść do przodu, krok po kroku. I tak robię.
Dopóki znowu nie zapomnę. Rozwód to taka suka.
Jestem mieszaną torbą emocji. Chcę być najlepszą mamą i wmawiać sobie, że już nigdy więcej nie popełnię błędów. Potem wołam się o własne bzdury, daję sobie przerwę i odrzucam to, że muszę być wszystkim, co trzeba zrekompensować, że nie mogę już dłużej być w związku małżeńskim z ich ojcem. Nie mogę tego nieść i nigdy nie chciałbym, żeby to niósł.
Jedną z rzeczy, których nauczyłem się dzięki temu, jest to, że kiedy chcesz podjąć decyzję zmieniającą życie, zwykle to robisz. Zbliżasz się do tego, nawet jeśli jesteś śmiertelnie przerażony, nawet w dni, w których sam siebie kwestionujesz.
essential oil for indigestion
Jeśli zamierzasz pozostać w swoim małżeństwie, tego właśnie chcesz.
Jeśli odchodzisz od tego, to tego właśnie chcesz.
I oczywiście możesz przerzucić się między obiema skrajnościami, zanim naprawdę zdecydujesz się na następny krok.
Zakończenie małżeństwa nie jest czarno-białe. Doświadczenie jest inne dla każdego, ale oznacza to, że pozbywasz się starej wersji siebie. A zanim zaczniesz czuć się lepiej, prawdopodobnie poczujesz się gorzej. Będziesz walczył, zgadujesz, poczujesz się jak rozbity na pół, a jedyną rzeczą, która cię trzyma, jest czysty piasek.
Ale w głębi duszy będziesz wiedział. Będziesz przechodzić przez ból, zdzierać kolejne warstwy, kierując się w stronę swojej prawdy. Nikt inny, tylko twój. Masz to.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: