W ten sposób zdecydowałem, czy będę mieć drugie dziecko

Macierzyństwo
dwoje dzieci

Westend61 / Getty

Przeczytałam wszystkie blogi na ten temat, z których każdy chwali się całkowitą pewnością decyzji o wychowaniu jednego dziecka lub posiadaniu drugiego. Ton jest zwykle beztroski, ale argumenty wahają się od defensywnego do aroganckiego.

Rozkoszują się piękną więzią rodzeństwa lub witają najnowsze badania pokazujące, że jedynaki są bardziej niezależne. Jedna strona zarozumiale macha palcem na zepsute prawo, podczas gdy druga odrzuca szczupłe rodzicielstwo i napięte małżeństwo. Rodzice samych tylko chwalą się niższymi wydatkami, większą łatwością podróżowania i domem bez kłótni, podczas gdy ci wychowujący dwoje lub więcej dzieci gratulują sobie pomnożonej miłości i wbudowanych towarzyszy zabaw.

Chociaż każdy punkt jest wart rozważenia, logika zbiorowa sprowadza się do zwykłej listy zalet i wad, a nie ostatecznego argumentu za lub przeciw tworzeniu innego człowieka. Nie mogę być jedyną onieśmieloną powagą tej decyzji, więc dlaczego ogromnie rozpowszechniona postawa jest postawą podejrzanie nieustraszonej pewności?

cute flower names

Oczywiście, mój mąż i ja jesteśmy w pełni zależni od naszej decyzji, ale bardzo niewiele osób naprawdę przejmuje się tym, czy mamy kolejne dziecko, czy nie. A wśród tych cennych nielicznych osób nie ma ani jednej osoby, która mogłaby odrzucić nasze rozumowanie. Jednak oto byłem, czując się w jakiś sposób zobowiązany do podejmowania decyzji i działania z absolutną, niezachwianą pewnością siebie.

essential oil vertigo

Jak skończyłem tak przytłoczony wyimaginowaną presją? Czy te bezczelne blogerki mogą kierować się tym samym oczekiwaniem na siebie, które mnie sparaliżowało? Może wszyscy zmagamy się z tym samym uwarunkowanym przekonaniem: że powinniśmy podejmować i bronić wszystkich decyzji rodzicielskich tak zaciekle, jak kochamy nasze dzieci. No cóż, nie mogę tego zrobić. Nikt z nas nie może. Nie obchodzi mnie, jak na pewno chciałeś numer dwa lub jak stanowczo ogłaszasz się jako jeden i skończyłeś; twoja pewność siebie nie dorównuje twojej miłości.

Zrównanie jednego z drugim może sprawić, że będziemy niespokojnie defensywni, a jeśli chodzi o bardziej gorące debaty, wręcz nieprzyjemni wojownicy na klawiaturze.

Ważne jest, aby przyjąć rodzicielskie zwątpienie w siebie; nie jako słabość, ale jako odzwierciedlenie tego, jak bardzo chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej. Więc odważyłem się jeszcze raz spojrzeć na opcje – tym razem witając moje wcześniej niedopuszczalne obawy w równaniu: Jeśli zatrzymamy się na jednym, czy nasza rodzina jest naprawdę kompletna? Co jeśli nagle poczuję się gotowa na kolejne dziecko, kiedy będzie za późno? Jak mój syn będzie się czuł, gdy nie będzie miał brata ani siostry? Czy zawsze będę się zastanawiać, kim byłoby nasze drugie dziecko?

Akceptuję niewiadome i ufam, że nie odzwierciedlają dobra lub zła. Nie ma obiektywnego pomiaru kompletności rodziny i poczucia, że ​​nie jest to objęte dożywotnią gwarancją. W porządku, jeśli moje doświadczenie zmienia się na przestrzeni lat. Poradzę sobie z każdym smutkiem, który może się pojawić; Nie utknę tam. Mój syn nie jest teraz samotny, a jego życie będzie nadal wypełnione znaczącymi związkami bez względu na wszystko.

Dla mnie decyzja o wychowaniu jedynego dziecka nigdy nie byłaby w pełni wygodna. Ale mogę tolerować
ryzyko emocjonalne, wiedząc, że mniej rodzicielstwa to nie mniej macierzyństwa.

Co drugie dziecko zrobiłoby z naszym codziennym zdrowiem psychicznym i długoterminowymi planami? Z jednym jest wystarczająco ciężko; czy mógłbym ewentualnie podnieść? dwa ludzie z wystarczającą odpornością na współczucie, by prosperować na planecie Ziemia przez następne sto lat?

Czy w ogóle chcę ponownie złamać moje serce, czyniąc je beznadziejnie zależnymi od dobrego samopoczucia innej małej osoby? Akceptuję obawę i ufam, że to nie odzwierciedla dobra lub zła.
W porządku jest rozpaść się w nieprzespaną noc i głośno się zastanawiać, co do diabła zrobiliśmy? Rano nie muszę tego myśleć.

update on similac recall

Nasze osobiste cele zostaną opóźnione – a nie wykolejone – przez kolejną podróż przez okopy noworodków, niemowląt i małych dzieci. Chwile przytłoczenia miną, ale moje instynkty nigdzie się nie wybierają; Mogę się na nich oprzeć. Dla mnie decyzja o drugim dziecku nigdy nie byłaby w pełni wygodna. Ale mogę poradzić sobie z walką, wierząc, że jestem nie mniej matką, jeśli nie cieszę się każdą chwilą.

Niechęć nie jest przeciwieństwem macierzyństwa, a strach nie jest synonimem niepewności. Gdy tylko pozwoliłem sobie na obawę i postanowienie, to było. Kwitnąc wśród mieszanych emocji, znalazłam odpowiedź. Kultura rodzicielska chce, żebym zadeklarował to z siłą i pewnością siebie godną czyjejś matki, ale jestem tu po to, by posiąść swoją niepewność. Przyznanie się do macierzyńskiego wahania i potencjalnego żalu jest graniczną tabu, więc po prostu to od razu powiem… nie krępuj się oceniać.

Podjęliśmy tę decyzję ze zdrową dawką strachu. Nie mogę zaoferować dziwacznej listy dziesięciu najlepszych powodów, które same się uspokajają; Po prostu wiedziałem, czego chcę, kiedy pozwoliłem, żeby mnie to przerażało. To była najtrudniejsza decyzja w moim życiu. A to chłopiec.

unique gilr names

Podziel Się Z Przyjaciółmi: