Mój mąż jest uzależniony od swojego telefonu, który niszczy nasze małżeństwo

Relacje

LudzieObrazy/Getty

lmnt electrolyte review

Nigdy nie byłem fanem zimy. Nie lubię śniegu. To kłopot. Niedogodność. Pudrowe białe płatki są wrzodem na mojej dupie. Nie lubię ciemności. Dni są za krótkie. Mój nastrój jest zbyt niski i nie lubię zimna, zwłaszcza ciągłego chłodu, który pochłania moją twarz i klatkę piersiową i spływa po plecach. Ale nic nie jest tak zimne jak moje małżeństwo. Przynajmniej nie teraz. Nie dzisiaj. Dlaczego? Ponieważ mój mąż jest uzależniony od swojego telefonu i niszczy nasz związek.

Walczę o jego uwagę na Facebooku.

Nasza intymność jest na Instagramie.

Teraz wiem, o czym myślisz: muszę przesadzać. Nie jest tak źle. On żargon być tak zły, ale tak jest — i jest. Kiedy mój mąż się budzi, odwraca się do telefonu: nie do syna, córki czy mnie. Nigdy mnie. Konsumuje IG Stories z kawą, nadrabiając zdjęcia i filtrowane obrazy, a nie swoją żonę czy prawdziwe życie. Spędza popołudnia przewijanie Facebooka zamiast mówić. Zamiast tulić się, łaskotać lub bawić się z naszymi dziećmi. A w nocy ogląda film za gównianym filmem.

Komunikuje się ze mną nie słowami, ale tekstami, tagami i memami.

Ale jego uzależnienie na tym się nie kończy: mój mąż dzwoni do pracy, co jest zarówno sugerowane, jak i (w obecnych czasach) wymagane. Odpowiada na e-maile o każdej porze. Nie ma wyłączania rzeczy ani końca dnia. Spędza godziny czytając aktualizacje statusów swoich znajomych zamiast z nimi rozmawiać.Zamiast być z nimi. I to nie tylko mnie dotyczy. Moja córka walczy o jego uwagę. Mój syn mówi tata kilkanaście razy, zanim mrugnie. Zanim nawet podniesie wzrok. I chociaż przeszliśmy wiele w ciągu ostatnich 18 lat – przeszliśmy cztery ruchy w trzech stanach; stanęliśmy w obliczu chorób przewlekłych i chorób psychicznych; walczyliśmy z uzależnieniem i przeżył samobójstwo — Nie jestem pewien, czy damy radę.

Nie jestem pewien, czy uda nam się przejść przez tę bitwę.

To powiedziawszy, moja historia nie jest wyjątkowa. Chociaż nie można oficjalnie zdiagnozować uzależnienia od telefonu lub telefonu komórkowego, zachowanie kompulsywne odzwierciedla zachowanie innych nałogów. (Uzależnienie od telefonu komórkowego) należałoby do ogólnej kategorii uzależnienia behawioralnego: działanie, które jest kompulsywnie powtarzane z tego powodu, tworząc pewnego rodzaju przyjemne uczucie lub usuwając negatywne, dr Aaron Weiner — psycholog dyplomowany przez radę i specjalista leczenia uzależnień — opowiada Straszna mamusia . A ten rodzaj uzależnienia jest powszechny. Miliony Amerykanów diagnozuje się każdego roku z zaburzeniami związanymi z uzależnieniami. Co więcej, ostatnie badanie autorstwa study Opinie ujawnił 75% wszystkich ludzie uważają, że są uzależnieni od swoich telefonów , a 65% przyznaje, że śpi z telefonem — tak jak mój mąż. Ta cholerna czarna skrzynka nigdy nie opuszcza jego boku. Jednak nie sądzi, że ma problem.

Myśli, że jestem dramatyczny. Wyolbrzymiam sytuację. Uważa, że ​​jestem irracjonalna i emocjonalna. Moja percepcja jest szalona. Po prostu się mylę. Broni także korzystania z mediów społecznościowych. To nie jego wina, że ​​pozostaje w kontakcie. To nie moja wina, że ​​ma przyjaciół. Ale jego przyjaźnie niszczą nasz związek.

Jego telefon niszczy nasze życie.

Oczywiście próbowałem dowiedzieć się, dlaczego. Powód jego obsesji. I chociaż istnieje wiele przyczyn, mówi Weiner Straszna mamusia głównym powodem uzależnienia od telefonu są media społecznościowe . Weiner mówi, że powodem, dla którego ludzie uzależniają się od swoich telefonów, są media społecznościowe i gry mobilne. Wywołują natychmiastowe przyjemne uczucie, a także mogą pomóc komuś uciec od negatywnych uczuć. Strach przed utratą może być również siłą napędową, chociaż takie zachowanie jest bardziej powszechne u nastolatków (szczególnie w szkole średniej) niż osób starszych.

Więc co mogę zrobić? Co może my zrobić? Cóż, mój mąż i ja doradzamy, aby poprawić komunikację . Co tydzień spotykamy się z terapeutą, aby nauczyć się rozmawiać ze sobą i patrzeć sobie w oczy. Mój mąż praktykuje uważność. Zaczął ćwiczyć jogę i medytację i potrzebuje czasu, aby być i oddychać. Mamy czas wolny od technologii. Przy stole nie ma telefonów, a niektóre wydarzenia, takie jak czas na opowiadanie i wieczór rodzinnych gier, są wolne od urządzeń i Facebooka, a ja wzywam go do jego bzdur.

Robię mu zdjęcia telefonem, gdy wokół niego toczy się życie — żeby pokazać mu, czego mu brakuje. Widzi więc, jak jego uzależnienie wpływa na jego rodzinę.

Czy moje wysiłki coś zmienią? Czy nasze wspólne wysiłki zadziałają? Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Ale nie chcę, żeby nasza miłość wyblakła jak opowieść. Nie chcę, aby nasz związek zniknął jak Snap i nie chcę, abyśmy byli wspomnieniem Facebooka. Więc idę do przodu, próbuję i walczę.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: