Tak, próbowałem popełnić samobójstwo. Nie, nie chciałem umrzeć.

Zdrowie I Uroda
próba samobójcza

Naomi sierpień / Unsplash

Ostrzeżenie o wyzwalaczu: zawiera opis próby samobójczej.

Dzień zaczął się jak każdy inny: ostrym zapachem papierosów i kawy, odległym odgłosem kroków i przytłumioną rozmową oraz wschodem słońca.

Wczesne oczekiwanie, to nie jest nawetGodzina szóstajeszcze. Dlaczego jest jasno? wschód słońca.

Oczywiście nie widziałam wschodu słońca, bo w moim pokoju zasłony były jeszcze zaciągnięte. Światła wciąż były wyłączone, a ja wciąż byłam pochowana pod prześcieradłem i kocem. Moja głowa (i oczy) były osłonięte tanią poduszką Target, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że był to zwykły dzień. Typowy dzień.

To był kolejny piękny letni poranek.

Ale to miał być także mój ostatni dzień, a przynajmniej tak mi się wydawało. Tak przynajmniej zdecydowałem. Bo tego dnia, ostatniego dnia mojej gimnazjum, miałam dość.

Nie mogłem myśleć. Ja też nie mogłem oddychać i chciałem umrzeć. W wieku 17 lat naprawdę chciałem umrzeć. Napisałem więc notatkę, ułożyłem plan i zdecydowałem, jak zakończę swoje życie.

Pigułki, pomyślałem. Biorę dużo, dużo tabletek. Wydawało się to najłatwiejszym, najbardziej logicznym sposobem.

Oczywiście wiem, o czym teraz myślisz: dlaczego? Dlaczego dziecko miałoby chcieć odebrać sobie życie?

A prawda jest taka, że ​​nie wiem. Nawet teraz,17 lat później, nie mam na to odpowiedzi. Wiem tylko — dzięki pamięci i kilkudziesięciu gównianym wierszom — że walczyłem. Cierpiałam i cierpiałam. Fizycznie, emocjonalnie i psychicznie byłem wrakiem.

Miałem depresję. Miałem nieleczoną i niekontrolowaną depresję.

A ten ciepły czerwcowy dzień był dniem, w którym wszystko się skończyło i nie mogłem już tego znieść. Podjąłem decyzję.

Jednak jakiś czas po połknięciu mojego dwudziestego paracetamolu, ale przed trzydziestym, wszystko się zmieniło. Zmieniłem zdanie i zdałem sobie sprawę, że nie chcę umrzeć. (JA naprawdę nie chciałem umrzeć). Po prostu nie wiedziałem, jak żyć.

Nie wiedziałem, jak żyć.

I okazuje się, że wielu ocalałych podziela ten sentyment; wielu, którzy próbują samobójstwo nie mam ochoty umrzeć . Zamiast tego – tak jak ja – po prostu próbują powstrzymać ból.

Szukają ulgi.

Nie popełnij błędu: wiem, że to nie ma sensu, zwłaszcza jeśli nigdy nie zmagałeś się z chorobą psychiczną. Zwłaszcza jeśli nigdy nie nękały Cię myśli samobójcze. Ale samobójstwo nie zawsze ma sens. Depresja nie zawsze ma sens.

Jest niewybredny, nielogiczny, niekonsekwentny i irracjonalny.

boy names powerful

Ale zatrzymanie głosów? Przejmując kontrolę nad moim niekontrolowanym życiem? Znalezienie ciszy? Odczuwasz ulgę? To miało sens; czasami, gdy pogrążam się w epizodzie depresyjnym, to wciąż ma sens.

I tak, pomimo nowo odkrytego pragnienia życia, szedłem dalej. Ciągle łykałem pigułki. Ale wydarzyła się dziwna rzecz36 godzin później: Obudziłem się. Żywy.

Oczywiście byłem wściekły. Gówno , Myślałem. Co za pieprzona porażka! Nie potrafię się nawet zabić.

Ale po wyzdrowieniu, przejściu na terapię i otrzymaniu profesjonalnej pomocy zdałem sobie sprawę, że jest inny sposób. Była nadzieja. I nadzieja? Ta nadzieja była warta więcej niż złoto.

Pomoc i nadzieja, a nie chęć śmierci to powód, dla którego 60–70% osoby, które przeżyły samobójstwo, nigdy nie podejmują drugiej próby .

To powiedziawszy, chociaż te szanse brzmią dobrze, każda kwestia powinna być traktowana poważnie. Każde zagrożenie należy traktować poważnie i jeśli znasz kogoś, kto wykazuje sygnały ostrzegawcze — jeśli znasz kogoś, kto mówi o samobójstwie, wyraża zainteresowanie samobójstwem, odgrywa i/lub wykazuje beznadziejność, bezradność, lekkomyślność, apatię lub jakąkolwiek skrajną zmianę osobowości — porozmawiaj z nimi teraz i potraktuj je poważnie.

Bo chociaż nie chciałem umrzeć, prawie to zrobiłem.

19 czerwca 2001 prawie umarłem. I naprawdę się cieszę, że tego nie zrobiłem.

Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, ma myśli samobójcze, zadzwoń do National Suicide Prevention Lifeline 1-800-273-8255 lub wyślij SMS-a START pod numer 741-741, aby natychmiast porozmawiać z przeszkolonym doradcą w Linii Tekstu Kryzysowego.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: