Nie jestem podekscytowana, że ​​jestem w ciąży, i to jest w porządku

Ciąża
nie chcę być w ciąży

Lauren Bates / Getty

Siedem dni temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży.

Minęło sześć tygodni od mojej ostatniej miesiączki i część mnie, kupując test, wiedziała, że ​​wróci pozytywny.

Mój mąż wstrzymał grę wideo, w którą grał, kiedy weszłam do pokoju. Powiedziałem mu, że to wynik pozytywny, po czym oboje usiedliśmy na kanapie i patrzyliśmy przed siebie. Nikt z nas nie wiedział, co powiedzieć.

Nie była to ciąża niespodzianka. Jestem trzydziestopięcioletnią kobietą ze stałą karierą w San Francisco, którą zbudowałam przez ostatnią dekadę. Pracuję z mężem i razem stworzyliśmy miłe życie dla nas dwojga. Zdecydowaliśmy, że jeśli kiedykolwiek nadejdzie czas na zajście w ciążę, będzie to teraz. Odstawiłem pigułki i przez siedem miesięcy pozostawialiśmy to przypadkowi. Gdybym zaszła w ciążę, mielibyśmy dziecko. Gdybym tego nie zrobił, kontynuowalibyśmy normalne życie.

Oboje jesteśmy wykształconymi osobami. Wiemy, co się dzieje, gdy uprawiasz seks bez zabezpieczenia, ale dostajesz coś, czego oboje chcieliśmy, nigdy nie czuliśmy się tak okropny .

O ciąży rozmawialiśmy dopiero następnego dnia. Oboje udawaliśmy, że może test się myli, może skoro nie zrobiliśmy go z samego rana, to się nie liczyło.

calm the amygdala

Może nasze życie nie miało się całkowicie zmienić.

Ale dni mijały i nagle świadomość zaczęła do mnie docierać.

Będziemy mieć dziecko.

Od tego czasu nie robiłem nic poza płaczem.

Uderzają mnie chwile, w których najmniej się tego spodziewam, jak mycie zębów rano lub łapanie przekąsek w pracy.

I nie mówię o szczęśliwych łzach spływających po mojej uśmiechniętej twarzy. Nie, to są krokodyle łzy, takie, których nie potrafię zetrzeć wystarczająco szybko, zanim kolejne zalewają mi oczy.

Musiałem z kimś o tym porozmawiać. Potrzebowałem kogoś, kto powiedziałby mi, że wszystko będzie dobrze.

Zadzwoniłem do mamy, myśląc, że będzie wiedziała, co powiedzieć.

Czy jesteś taki podekscytowany? była pierwszą rzeczą, o którą mnie poprosiła.

Rozpłakałam się, zakrywając dolną część telefonu, żeby nie słyszała szlochów.

Nie, jestem nie podekscytowani . Jestem tak daleko od tego miejsca, jak to tylko możliwe.

Boję się. Jestem zły. Jestem smutny. Jestem wszystkim, ale podekscytowany.

Poczucie winy zaczęło mnie uderzać. Matki nie czują smutku, gdy dowiadują się, że są w ciąży. Kobiety w filmach płaczą ze szczęścia i są miotane przez swoich partnerów. Nie mogą się doczekać, aby powiedzieć wszystkim. Mają ujawnienia płci i specjalne ogłoszenia w stylu Pintrest.

Myśl o zrobieniu tego w tej chwili doprowadza mnie do szału jeszcze bardziej.

Co jest ze mną nie tak? Czy to oznacza, że ​​nie będę dobrą matką? Czy to oznacza, że ​​nie powinienem go mieć? Jestem chyba jedyną kobietą na świecie, która kiedykolwiek była rozczarowana planowaną ciążą.

Powiedziałem sobie, żebym trzymał się z dala od Internetu. Powiedziałem sobie, że nie można ufać słowom na ekranie, ale wciąż przyciągał mnie urok empatii. Nie wiedziałem nawet, co wpisać w Google, więc napisałem, co było w moim sercu.

Właśnie dowiedziałam się, że jestem w ciąży i nie jestem podekscytowana.

Pojawiły się strony i strony artykułów ze wszystkich różnych blogów mam, a ja kliknąłem pierwszy, który zobaczyłem. W poście typu odpowiedzi Yahoo jedna kobieta wyjaśniła, jak spędziła całe życie pracując nad sobą i swoją karierą. Kochała swoje życie. Uwielbiała czas spędzony z mężem. Nie czuła, że ​​czegoś brakuje. Mimo to postanowiła, co postanowiliśmy z mężem, pozostawić to wszechświatowi. Przestała brać pigułki i niedawno dowiedziała się, że jest w ciąży.

Nie jestem podekscytowany. Nie wiem, czy już tego chcę. Jak mogę sprowadzić dziecko na świat, kiedy tak się czuję?

enfamil recall lookup

Ciężar na moich ramionach uniósł się. Znalazłem siostrę ze wstydu. Znalazłam kogoś takiego jak ja, kogoś, kto kochał swoje bezdzietne życie, kogoś z wielkimi marzeniami i celami, kogoś, kto też był smutny, że są w ciąży.

Przewinąłem się do komentarzy, szykując się na przypływ winy, a nawet złość skierowaną na tę kobietę. Niektóre kobiety przez lata próbowały zajść w ciążę, na kogo ta kobieta narzekała? Niektóre kobiety miały wiele poronień, jak te kobiety śmieją mówić, że nie wie, czy chce mieć dziecko?

Nie to znalazłem.

To, co znalazłem, to najbardziej pełne miłości i współczucia odpowiedzi.

Jedna pochodziła od kobiety, która rozpaczliwie pragnęła dzieci. Przeszła kilka poronień i właśnie wydostała się z niebezpiecznej strefy. Wyjaśniła, jak uderzył ją przytłaczający smutek i poczucie winy, kiedy zdała sobie sprawę, że porodzi swoje dziecko.

Inna wyjaśniła, jak przeszła przez to samo, kiedy była w ciąży z pierwszym dzieckiem. Mówiła o przejściu przez okres żałoby. Opłakiwała życie, które obecnie prowadziła, wiedząc, że od tego dnia jej życie będzie inne.

Ok pewnie , pomyślałem sobie. Czują się jak ja, ale są tylko przypadkowymi kobietami w Internecie. Mogą być socjopatami mieszkającymi w domu zajętym przez szczury, wykorzystującym ostatnią część swoich pieniędzy, by odpowiadać na pytania nieznajomych w Internecie, podczas gdy głodne dziecko zawodziło w tle.

Mogą nie być tacy jak ja.

Nie chciałem nikomu mówić. Rozmowa z mamą doprowadziła mnie do zakręcenia ogonem, co zajęło mi pełne 24 godziny, aby dojść do siebie, ale musiałem wiedzieć. Wysłałem SMS-a do jednego z moich dobrych przyjaciół, który ma dziecko.

Nie jestem jeszcze gotowa, żeby to było publiczne, ale jestem w ciąży i wariuję. Proszę, powiedz mi, że to normalne, powiedziałem.

Sekundę później zadzwonił telefon.

Pierwszą rzeczą, jaką powiedziała, nie były gratulacje. Pierwszą rzeczą, którą powiedziała, było: To całkowicie normalne.

Wypuściłam oddech, o którym nie wiedziałam, że wstrzymuję.

essential oils bruises

Następnie wyjaśniła, że ​​kiedy się dowiedziała, czekała cały dzień, aby nawet powiedzieć mężowi. Tak, starali się o dziecko i tak, byli w dobrym miejscu w swoim życiu, ale i tak nie była zachwycona.

Ona płakała. Przeklęła. Myślała, że ​​jej życie się skończyło.

Powiedziała, że ​​dopiero, gdy po raz pierwszy usłyszała bicie serca córki, zaczęła odczuwać coś innego niż rozpacz.

Kiedy odebraliśmy telefon, jeszcze trochę się rozpłakałam, ale tym razem było trochę ulgi pomieszanej ze smutkiem.

Nie jestem sam. To normalne.

To coś, co będę musiała sobie powtarzać przez następne osiem miesięcy. To coś, co moi przyjaciele będą musieli wwiercić mi w głowę. Jestem pewien, że zajrzę w internecie jeszcze kilkaset razy.

Ale fakt pozostaje.

To normalne.

Jestem normalny.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, przejdź do polubienia naszej strony na Facebooku, To osobiste , kompleksowa przestrzeń do dyskusji o małżeństwie, rozwodzie, seksie, randkach i przyjaźni.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: