Mam cukrzycę i mam dość żartów

Zdrowie I Uroda
Żart-o-mojej-cukrzycy-1

Rachel Garlinghouse/Instagram

Czy na pewno możesz to zjeść? mój kuzyn pochyla się, spoglądając na kawałek ciasta dyniowego, który kładę na talerzu. Kontynuuje: To prawdopodobnie ma w sobie dużo cukru, chichocze. I wzdycham. Można by pomyśleć, że przyzwyczaiłbym się do przesłuchań – ale czasami wciąż wchodzą mi pod skórę. Zwłaszcza w okresie świątecznym, kiedy wydaje się, że wszyscy oprócz mnie otrzymują przepustkę na obżarstwo.

Od 13 lat jestem cukrzykiem typu 1 . Jak na ironię, moja cukrzyca się skończyła święto Dziękczynienia złamać. Złapałem dziwny wirus powodujący skurcze żołądka i silny ból głowy, który trwał około trzech dni. Od tego momentu wszystko zaczęło się pogarszać.

Zobacz ten post na Instagramie

Mogę być twardy dla mojego ciała jako odwet za to, że moje ciało jest dla mnie twarde. Od 14 lat walczymy o zdrowie i choroby. To jest wyczerpujące. To trudne. Cukrzyca typu 1 w wieku 24 lat. Rak piersi w wieku 35 lat. Lęk przez całe życie. Noszę moje choroby. Pompa insulinowa. Ciągły monitor glukozy. Głupi (to fałszywe + cycki). Nie mogę się ukryć. Nie mogę przestać. Moje bitwy są 24/7/365. Raz prawie umarłem. Zrezygnowałam z piersi dla większej szansy na długie życie. Chcę patrzeć, jak moje dzieci kończą studia, żenią się, budują rodziny. Chcę mieć lata frustrowania się nimi, przytulania ich, kibicowania im. Wszystko. Wszystkie te niechlujne sprawy związane z matką. Tak wiele mnie powstrzymuje. Każde ukłucie wpędza mnie w spiralę zmartwień. To ciągle umysł nad materią. Walka duchowa jest uprawniona. Modlę się. To jest choroba przewlekła. To jest przetrwanie. To wojownik w trakcie treningu i powtarzania bitew. Tak wiele się dla mnie dzieje. Mam piękne powody do walki i życia. To ja. . . . #type1diabetes #type1diabetic #momlife #faithoverfear #whitesugarbrownsugar #poniedziałek

Post udostępniony przez Rachel Garlinghouse (@whitesugarbrownsugar) 19 sierpnia 2019 o 5:33 PDT

W ciągu następnych 18 miesięcy po prostu stawałem się coraz bardziej chory. Schudłam prawie 30 funtów – jedząc czterokrotnie tyle kalorii, ile powinna mieć osoba mojego wzrostu. Zawsze byłem spragniony i gdybym nie mógł znaleźć swojej butelki z wodą, wpadałbym w panikę. Ledwo mogłam chodzić, co sprawiało, że krótka wędrówka z mojego samochodu do mojego budynku na kampusie była męczącą podróżą. Bolały mnie wszystkie części ciała i oczywiście stawałem się coraz bardziej przygnębiony.

W tym czasie byłam dla siebie bardzo surowa – doskonale zdawałam sobie sprawę, że dosłownie byłam skórą i kośćmi. Inni też to zauważyli – niektórzy byli wręcz okrutni. Mężczyzna przeszedł obok mnie na siłowni i wrzasnął, Zjedz hamburgera. Zauważyłam, że moi uczniowie szeptali o mnie wiele razy — zapadali w niezręczną ciszę, gdy zauważyli, że jestem w pobliżu. Kilku moich rówieśników ze szkoły podyplomowej poszło za mną do łazienki podczas przerw w klasie, aby sprawdzić, czy celowo wymiotuję. Mój znajomy powiedział mi: Dość utraty wagi. A inna kobieta zapytała mnie: Kim jesteś? Jak rozmiar 00?

Udałem się do pięciu różnych lekarzy, zanim zostałem zdiagnozowany, i uczestniczyłem w sumie w blisko 20 wizytach. Mój lekarz pierwszego kontaktu był sfrustrowany moimi przewlekłymi infekcjami zatok iw końcu zasugerował, że mam albo anoreksję, albo hipochondryk. Zarejestrowany dietetyk kazał mi jeść więcej – wręczając mi broszury o wysokokalorycznej żywności. Optometrysta nie mógł zrozumieć, dlaczego nie mógł skorygować mojego niewyraźnego widzenia za pomocą mocniejszej recepty na soczewki kontaktowe.

Przesłanie było jasne. Coś było ze mną nie tak – i to chyba wszystko w mojej głowie. Nikt nie chciał mi rzucić koła ratunkowego, więc uległem faktowi, że tonę.

W spokojny piątkowy poranek zdrzemnęłam się na kanapie i nie obudziłam się, dopóki mój mąż nie był przy mnie, pobiegł do domu z pracy i wsadził mnie do samochodu. Na izbie przyjęć pielęgniarki pobrały kilka fiolek krwi z mojego ramienia, podczas gdy ja drżałem niekontrolowanie i nie mogłem złapać oddechu. Jedna z pielęgniarek weszła i powiedziała mi wprost: Źle śmierdzisz.

Po godzinie do pokoju wszedł lekarz z moją pracą laboratoryjną w ramieniu. A potem powiedział mi, że jestem cukrzykiem typu 1 – z kilkoma przerażającymi liczbami. Mój poziom cukru we krwi wynosił 700 – siedmiokrotnie więcej niż norma. A moje HbA1C, średni poziom cukru we krwi, wynosił 16,9 – tak wysoki, że nie znalazł się na żadnych wykresach medycznych. Miałem nadzieję, że szedłem na OIOM, aby uratować mi życie – ponieważ moje ciało stało się toksyczne, w stan zwany cukrzycową kwasicą ketonową.

https://www.instagram.com/p/BvZGBvrBPSA/?utm_source=ig_web_copy_link

Podczas pięciodniowego pobytu w szpitalu dowiedziałem się, że cukrzyca typu 1 jest przewlekłą, niewidoczną chorobą autoimmunologiczną, w której organizm przestaje wytwarzać własną insulinę. Insulina to hormon niezbędny do regulacji poziomu cukru we krwi. Brak insuliny oznacza pewną śmierć. Tak więc diabetycy, tacy jak ja, muszą podawać insulinę za pomocą zastrzyków lub pompy insulinowej, sprawdzać poziom cukru we krwi i obliczać liczbę spożywanych węglowodanów. Nie ma lekarstwa.

Cukrzyca typu 1 — dawniej nazywana cukrzycą młodzieńczą — stanowią około 5% przypadków. Istnieje również cukrzyca ciążowa, która zdarza się niektórym kobietom w czasie ciąży i cukrzyca typu 2 , który wcześniej był znany jakow wieku dorosłymcukrzyca.

Bez względu na rodzaj cukrzycy, niekontrolowany poziom cukru we krwi może powodować poważne problemy zdrowotne. Skutki uboczne cukrzycy mogą obejmować ślepotę, uszkodzenie nerek i serca, dysfunkcję seksualną, amputację kończyn, upośledzenie słuchu i inne. A dla mnie każda drobnostka może wysłać mój poziom cukru we krwi na kolejkę górską na godziny lub nawet dni – w tym pogoda, ćwiczenia, hormony i sen.

Przeżycie NDE zmienia człowieka. Dlatego uważam, że żaden z żartów na temat cukrzycy nie jest zabawny – w ogóle. Byłem na krawędzi śmierci i było to nie tylko przerażające, ale i traumatyczne.

Media społecznościowe są najgorsze, jeśli chodzi o żartowanie z mojej zmieniającej życie, drogiej choroby AF 24/7/365. Widziałem tak wiele memów i GIF-ów, które wyśmiewają cukrzycę – zwłaszcza zaczynając w okolicach Halloween i kontynuując w okresie Dziękczynienia i Bożego Narodzenia. Wielu z nich promuje ideę, że wszyscy diabetycy to uzależnieni od cukru z nadwagą, którzy nie mają samokontroli.

Zobacz ten post na Instagramie

Post udostępniony przez ᗩᒪᒪ I ᗰᗩᖇIᗩ ᑎ T ♡ ᖴIT ᗰOᗰ OOᗪIE (@ alli.mariant)

Nie chodzi o to, że nie mam poczucia humoru. Cały czas opowiadam dowcipy o mojej chorobie – ale kiedy mówię o sobie na swoich warunkach, to zupełnie co innego niż wydawanie werdyktu o mojej codziennej walce bez cukrzycy.

Święta są dla mnie szczególnie trudne. Podczas gdy ci z przodu i za mną w kolejce do bufetów ładują swoje talerze węglowodanami w sosie i posypanymi solą i pieprzem, przeglądam opcje. Potem w myślach obliczam gramy węglowodanów, ile insuliny muszę przyjąć – i kiedy, modląc się, żebym wszystko ułożyła idealnie, żebym mogła zjeść kawałek ciasta ze słodkich ziemniaków, które przyniosłem.

I nie pomaga, gdy ktoś pyta mnie, po dokonaniu wyboru, czy rzeczywiście będę mógł to zjeść. Czasami spotykam się z historią ich babki cukrzycowej ciotki, której amputowano stopę, ponieważ jej cukrzyca nie była pod kontrolą. Klaskam, kontrolowanie poziomu cukru we krwi jest mniej więcej tak łatwe, jak kontrolowanie zmęczonego, głodnego malucha w zatłoczonym sklepie z zabawkami. Powodzenia.

Słyszałam, jak bliscy stoją nad stołem z deserami i żartują w stylu: „Już samo patrzenie na ten cukier sprawi, że zachoruję na cukrzycę”. A może najgorsze jest to, że ktoś podszywający się pod Wilfreda Brimleya mówi „cukrzyca” – powolnym, głębokim przeciąganiem. Jakby to było nawet sprytne.

Nie mogę oddzielić się od mojej choroby, ponieważ każda rzecz, którą robię – lub czego nie robię – jest związana z tym, jak się czuję w tej chwili. Nie ma wakacji. Ale tak jak wszyscy, chcę cieszyć się okresem świątecznym. A kiedy czuję się jak najświętszy, cieszę się świąteczną radością, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję, jest to, żeby ktoś zażartował z mojej choroby.

happy tots food
Zobacz ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Rachel Garlinghouse (@whitesugarbrownsugar)

Jestem wdzięczny za to, jak daleko zaszedłem – i cieszę się, że żyję. Ale jeśli zostawisz mi humor związany z cukrzycą, będę jeszcze bardziej wdzięczna.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: