Prawda o byciu tylko tak szczęśliwym, jak twoje nieszczęśliwe dziecko

Wiek Dojrzewania
szczęście nastolatków

Obrazy bohaterów/Getty

Matka jest tak szczęśliwa, jak jej najnieszczęśliwsze dziecko.

Mimo że śledzono mnie aż do Jackie Kennedy, prawdopodobnie nawet wcześniej, nigdy nie słyszałem tego powiedzenia, dopóki moja siostra nonszalancko nie powiedziała tego w Święto Dziękczynienia. Mój umysł wciąż do tego wraca, ponieważ jest to dość głębokie, jeśli się nad tym zastanowisz. Szczególnie w tych dniach.

Dlaczego? Ponieważ jak się dowiaduję, wiele dzieci naprawdę nie jest tak szczęśliwych. A jeśli to powiedzenie zawiera jakąś prawdę… dobry żal. Odchodzi moje marzenie o bezstresowych wieczorach karaoke w mojej wiosce emerytów, ponieważ istnieje spora szansa, że ​​będę się niepokoić na zawsze.

Ostatnio dużo o tym myślałem, nie bez powodu. Z czwórką dzieci w różnych stadiach młodości, każdego dnia w mojej rodzinie jest odrobina nieszczęścia. Wydaje mi się, że nie mogę za tym nadążyć i przez większość dni nie wiem, jak to zrobić. Jak wszystkie mamy wiedzą, poczucie bezradności jest najgorsze.

Pozornie moje dzieci wiodły dość przyziemne, nietraumatyczne życie. Pomijając typowe czynniki zewnętrzne (brak pożądanego zespołu, zastraszanie w gimnazjum, romantyczne złamane serce), wszyscy napotkali życiowe rozczarowania z niewielkimi pozostałościami blizn. Być może pomogło to, że większość ich niepowodzeń spotkała się z moimi stalowymi ramionami. Do diabła, nauczono ich w młodym wieku, że zabawki ze sklepu nie przetrwają podróży samochodem do domu : Tak, możesz go mieć, ale nie płakać, gdy się zepsuje, dobrze? Wytrzyj oczy, podnieś podbródek i idź dalej. To nie jest koniec świata. To też minie. Szklanka do połowy pełna.

female gods names

Dostajesz obraz.

Ale wydaje mi się, że pomimo mojej trudnej taktyki, między egzaminami SAT a sukniami dyplomowymi zrobiło się trochę zabłocone. Oczekiwania w porównaniu z rzeczywistością realnego świata paraliżują naszych młodych dorosłych, a teraz ja – i dziesiątki przyjaciół – pomagamy im poruszać się w rzeczywistości, na którą byli całkowicie nieprzygotowani. Znam mnóstwo dzieciaków (dzieciaków po dwudziestce), które miotają się, czują się niespełnione, składają dyplomy, by pracować jako barmani i nianie, i rezygnują z sześciocyfrowej pracy, bo po prostu nie są szczęśliwi. Co?

To mnie dziwi, bo kiedy wracam myślami do mojej własnej podróży z młodymi dorosłymi, nie wydawało mi się to takie… nie wiem, trudne. Po odwróceniu się od cyrku, który był liceum (bo cześć, liceum to cyrk dla każdego pokolenia. Kropka.), poszedłem na studia – gdzie spędziłem cztery lata z rzędu: rzucając zajęcia, dodając zajęcia, zmieniając kierunki , picie za dużo, całowanie niewłaściwych facetów, powrót do domu na Boże Narodzenie, bo… wszyscy to robili. Trzy dni po ukończeniu studiów walnąłem w chodnik zgrabnym stosem świeżo napisanych życiorysów pod pachą i przyjąłem pierwszą ofertę pracy, jaka przyszła. Tak rozpoczął się pierwszy rozdział mojego tak zwanego dorosłego życia.

Był rok 1988 i wszyscy podążaliśmy za okruchami chleba posypanymi przez Gordona Gekko i Tess McGill (….Leeeeeeeeeeeet ruuuuuuuun!) a kiedy te pierwsze prace były do ​​niczego (w większości za 14 tys. dolarów rocznie), pisaliśmy nowe CV i dostaliśmy nowe. Podciągnij się i ruszaj dalej.

girl names biblical origin

Nie podróżowaliśmy z plecakiem po Europie. Nie wzięliśmy roku przerwy. Nie wróciliśmy nawet z college'u, dopóki nie zamknęli dla nas akademików. Dzisiaj, gdybym miał dolara na każdego znanego mi dzieciaka, który poszedł do college'u i nie skończył roku (wliczając w to jednego z moich) panie, miałbym kilka czystych fajnych rzeczy do wyładowania w serwisie eBay.

Niestety, nasze dzieci wyruszają na poszukiwanie euforycznej satysfakcji w życiu i zaczynają się rozczarować odkryciem, że jest to najbardziej nieuchwytne osiągnięcie.

Niedawno rozmawiałem z córką (która ma 23 lata). Pisałem o niej wcześniej, ponieważ jest genialną istotą i niezwykłą duszą. Ukończyła studia w mniej niż cztery lata i, hm, nie jest głupkiem. Obecnie mieszka w całym kraju, doświadczając piękna innych regionów, szukając własnej życiowej satysfakcji i jest – w większości – szczęśliwa. Ale podzieliła się ze mną myślą, która dość zwięźle wskazała ten dylemat. Powiedziała, że ​​jej pokolenie zostało przygotowane (dziękuję, Ted Talks i postępowym profesorom), by było odważne i podążało za swoimi marzeniami. Zaangażować się w swoje pasje. Skoncentrować się na tym, co sprawia, że ​​są szczęśliwi i po prostu to robić.

Jednak ona i jej przyjaciele odkrywają – po tych wszystkich latach – że ich namiętne, szczęśliwe marzenia nie do końca opłacają ich rachunki. Okazuje się, że życie jest drogie. Niektórzy stają się powoli cyniczni po tym surowym uświadomieniu sobie i znajdują się w zagadce.

pacifier for nursing babies

Co jest złego w podążaniu za swoją pasją w weekendy?, zadumała się.

Zgodziłam się i przyznałam, że chociaż uwielbiam pisać, to gdybym była zmuszona wpatrywać się w laptopa i robić to każdego dnia, mogłabym zacząć go nienawidzić. Potem przypomniałem jej, że większość dorosłych (kaszel, w moim wieku) nie skacze każdego ranka do pracy, śpiewając piosenki i srając konfetti po drodze, ale większość zgodziłaby się, że mimo wszystko jesteśmy szczęśliwi. Podciągnij się i ruszaj dalej.

Jej uwagi sprawiły, że uwierzyłem, że pomimo ciągłego zmartwienia związanego z wychowywaniem dziecka z daleka, dziecko będzie w porządku. Na szczęście zaczyna to rozumieć (taaaak, porozmawiaj z braćmi, dobrze?).

Mimo to dało mi to do myślenia. Ponieważ wszystkie te wielkie idee na temat szczęścia, które są wciskane na siłę młodym umysłom, wcale nie okazują się tak wspaniałe, być może trzeba wprowadzić pewne zmiany w menu w tym bufecie z poradami, który żywią się.

Na początek nalegamy, aby dzieci wybierały kierunki studiów, gdy są jeszcze w liceum. To absurd. Sama ilość razy, kiedy moje dzieci zmieniają ubrania lub fryzury, wątpię, czy kiedykolwiek podjęłyby jakąkolwiek decyzję, która wydawałaby się dobrym pomysłem w wieku 16 czy 17 lat.

Wskakujemy też na pokład szalonego pociągu, gdy przychodzi czas na podania na studia. Oto myśl: jeśli dziecko ledwo może wstać i wyjść do szkoły – ZA DARMO – co sprawia, że ​​każdy rodzic myśli, że stanie się to, gdy będą setki mil stąd, z tysiącami dolarów na linii i miliardami innych rozpraszacze?

Zabawny. Mówimy dzieciom, aby wyruszyły w podróż, aby znaleźć szczęście życiowe, kiedy nigdy nie korzystały z transportu publicznego, nie wypisały czeku, nie zapłaciły rachunku, a nawet w pełni nie zrozumiały słów przekaz, odsetki, opłata…

Nie wiem. Dziś nie jest dzień, w którym mogę rozwiązać ten problem. Po prostu wydawało się, że o wiele łatwiej jest być zadowolonym, kiedy ślepo podążaliśmy za Pakietem Brat i marzyliśmy o DeLoreans.

Trzymam kciuki, aby moje dzieci przyszły się przekonać, że ich droga do szczęścia jest kręta i pełna czerwonych świateł.

I to, że czasami utknięcie w korku daje człowiekowi trochę czasu na zastanowienie się nad kierunkiem, w którym zmierza.

essential oils ants hate

I że zawsze można zmienić kurs. Zawsze.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: