Przejście od jednego dziecka do dwojga: Witaj, gówniarzu
Bartosz Budrewicz / Shutterstock
W Internecie jest mnóstwo artykułów na temat chaosu, który przechodzi od jednego dziecka do dwojga. Wiem o tym, bo wiele ostatnich, nieprzespanych nocy spędziłam na googlowaniu tego tematu w towarzystwie karmiącego noworodka i przy blasku mojego smartfona.
Powód mojej ciekawości można wymownie wyjaśnić następującym stwierdzeniem: Cholera jasna , ta sprawa z dwójką dzieci to nie żart.
Każdy z wieloma dziećmi przechodzi przez to, wiem. Mówiono mi, że przejście od jednego dziecka do dwójki to najtrudniejsze przejście, bardziej niż przejście od zera do jednego i zdecydowanie więcej niż przejście od dwóch do trzech. Powiedziano mi również, że wszystko po trzech jest dość łatwe i że naprawdę możesz po prostu kontynuować w tym momencie i wszystko będzie tak samo.
Wyobrażam sobie, że jest to szczególnie trudne ze względu na obecny wiek naszej córki: właśnie skończyła 2 lata kilka miesięcy temu. Co oznacza, że jest wystarczająco bystra, by mieć opinie i wyrażać je na tyle, by je wyrażać, ale wciąż nieskoordynowana i nieprzewidywalna, by można ją było pomylić z bardzo pijaną koleżanką ze studiów, która zgubiła buty, zapomniała, jak korzystać z toalety i ma awarie garderoby , ale mimo to jakoś udaje się wylądować na szczycie stołu.
Do tego dochodzi fakt, że zostaliśmy wrzuceni w świat jej nocnikowania. Nie planowaliśmy zrobić tego teraz, głównie dlatego, że cenimy takie rzeczy jak zdrowie psychiczne i pokój na świecie. Ale potem nadszedł w zeszłym tygodniu, kiedy dostała gniewnie wyglądającej wysypki na udzie, która wymaga od niej jak najczęstszego opuszczania pieluszki, aby powietrze mogło dostać się do wysypki i pomóc ją usunąć. Jest już fajna, że sika na swój mały nocnik Elmo i jest już od jakiegoś czasu, ale bardzo chroniła przed uwolnieniem swojej kupy. To naprawdę oznacza, że wariuje, ściska policzki i nie wie, co zrobić, kiedy musi iść i nie ma na sobie pieluchy, odmawia pójścia na nocnik, ale potem krzyczy na ciebie za sugestię założyłeś jej pieluchę, ponieważ jak śmiesz .
Małe dzieci są niesamowite.
Staramy się znaleźć oparcie i przyzwyczaić się do nowej normalności tutaj, która prowadzi mnie do dosłownego gówna, które miało miejsce zaledwie kilka nocy temu, gdy zbliżaliśmy się do trzeciego tygodnia z naszym nowonarodzonym synem. Musiałam być sama z dwojgiem dzieci aż do tej nocy, kiedy mój mąż musiał wyjechać na kilka godzin, aby wziąć udział w pracy.
Pozwolę sobie poprzedzić to, mówiąc, że to było dodatkowy przerażające dla mnie, ponieważ wciąż dochodzę do siebie po cesarskim cięciu. Dopiero kilka dni wcześniej zaczęłam być w stanie podnosić naszą córkę, a mimo to moja blizna płonie za każdym razem, gdy to robię. Nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo używasz brzucha, dopóki nie zostanie zraniony i rani każdy twój ruch: podnoszenie i wysuwanie jej z łóżeczka, wkładanie i wysuwanie z jej podwyższenia, wchodzenie i schodzenie po schodach, a nawet trzymanie jej za rękę i podtrzymywanie jej ciężar, gdy sama wspina się po schodach, obciąża mój brzuch. (Dostajesz zdjęcie, a ja teraz odłożę moje maleńkie skrzypce.)
Więc mój mąż odszedł i pomyślałam sobie: dam radę. ja mogą Zrób to! Mój syn drzemie na huśtawce i usiadłem, aby zagrać w Legos z naszym maluchem. Wszystko było spokojne. Zaczęła grać sama, w tym momencie stałem się niezwykle naiwny i zbyt ambitny i na palcach podszedłem do pieca. To początek błędu nr 1: Zdecydowałem, że zrobię obiad.
Wiem. wiem . Ruch debiutanta. Ale on drzemał! I tak ładnie grała niezależnie! W takich momentach stajemy się boleśnie głupi na to, jak szybko gówno może uderzyć w wentylator.
Doszedłem do połowy krojenia cebuli, gdy nagle noworodek się obudził w ogniu . Jak wściekły mały człowieczek w barze, który obserwował, jak zbyt wielu innych klientów przybywa za nim i je przed nim, żąda jedzenia poprzez rozpaczliwe zawodzenie. I tak jak oszołomiona kelnerka przestaję robić to, co robię, aby sytuacja się nie eskalowała, co oznacza, że podniosłam go, usiadłam na kanapie i zaczęłam go pielęgnować.
To był błąd nr 2.
Mniej więcej po minucie naszej sesji karmienia nasz maluch wstał z tym dziwnym i odległym spojrzeniem. Znam to spojrzenie, pomyślałem, ale jeszcze nie potrafię go umiejscowić. Dlaczego znam to spojrzenie? I wtedy dotarło do mnie: ona robi kupę. Robi kupę i nie ma przy sobie pieluchy. Robi kupę na nasz dywanik, nie mając nic do złapania tej kupy.
moisturizing essential oils
Mamo, robię kupę.
Zachowałem spokój. Poza tym jeszcze nic nie widziałem. Może tak naprawdę nie zrobiła kupy, a twarz była tylko jej wysyłaniem sygnału ostrzegawczego - wzdętej flary o pomoc, która została wystrzelona w niebo.
Zachowując spokój, powiedziałem: O! Masz na myśli, że masz iść kupka? Chcesz, żebym cię zabrał?
Potem wstałem w samą porę, by zobaczyć, jak z jej toshie wypada ładny kawałek kupy. Dobra, nie jest tak źle , Myślałem. Ale potem zauważyłem dwie pozostałe góry siedzące na dywanie.
Wiedziałem, że nasz syn nie byłby szczęśliwy, gdybym przerwał mu sesję karmienia, żeby go położyć i zabrać jego siostrę do łazienki, żeby dokończyć ten gówniany astrof, i musiałem działać szybko. Ale jestem mistrzem w wielozadaniowości, prawda? Więc złapałem ją za rękę i spokojnie zacząłem z nią chodzić, kołysząc naszego noworodka w drugim ramieniu, podczas gdy on karmił dalej.
Wszyscy ostrożnie przeszliśmy obok ogromnych okien naszego domu: półnagi maluch, rzucający kupkami z każdym krokiem, trzymający rękę matki, która ma wyjętą połowę cycków, i karmiący noworodek pijący z tego cycka . Gdyby to było przesłuchanie do rodzicielskiej wersji Cirque du Soleil, to byłby to mój wspaniały moment.
Wspinaliśmy się po schodach (powoli, bo jak szybko można chodzić, równoważąc te wszystkie rzeczy?), cały czas mając nadzieję, że z resztą godności, jaką zostawiłem, człowiek z UPS nie dostarczał w tym momencie żadnych paczek, ponieważ miałby jakąś historię do opowiedzenia swoim współpracownikom, zanim skreśli zegartej nocy. (Hej Bob, pamiętasz tę miłą dziewczynę, która wydawała się mieć swoje gówno razem i wcale nie była dziwna? Cóż, najwyraźniej zwariowała i otworzyła całkiem imponujący i nowy program opieki dziennej / peep show.)
W końcu weszliśmy na górę, unikając bryłek kupki po szoku, które spadły z pluszaka mojego malucha, gdy wspinała się po każdym stopniu. Zaprowadziłem ją do łazienki – małego mężczyznę wciąż karmiącego – i posadziłem na nocniku, w samą porę na jeden maleńki finał, by wyjść z tyłka i zmieścić się w nocniku. (W każdym razie cieszyliśmy się i tańczyliśmy razem w łazience, ponieważ chodzi o świętowanie małych zwycięstw i pozytywne nastawienie, prawda? Dobrze?! )
W końcu zajęto się maluchem, sprowadziłam nas z powrotem na dół, wyczyściłam i zdezynfekowałam kupkę, i usiadłam z powrotem na kanapie, aby dalej pielęgnować syna, co oczywiście było w momencie, gdy usłyszałam, jak mój mąż wkłada klucze w drzwiach. Wow, tu jest tak spokojnie! Wszystko dobrze?
Nie mogłem nic zrobić, tylko zaoferować puste spojrzenie. Chciałem mu powiedzieć, ale nie miałem więcej energii, by sformułować te słowa, aż do późnej nocy. Jedyne, co mogłem zrobić, to płakać, a potem śmiać się i śmiać się, i… śmiech , do tego stopnia, że myślę, że go zdenerwowałem, że oszalałem. I nie miało to znaczenia, ponieważ zrobiliśmy to. Mój numer jeden mógł być numerem dwa na dywanie, a mój numer dwa z całą pewnością po prostu stał się numerem jeden (poczekaj, on też został numerem dwa). To, w skrócie, moje ostatnie życie, przechodząc od jednego do dwóch.
Zachowuję zdrowie psychiczne, przypominając sobie, że to tylko faza; nie zawsze tak będzie. To przejdzie. I my zrobiłem to? . Ale obiecaj mi, że jeśli usłyszysz, że Cirque du Soleil organizuje przesłuchania do rodzicielskiej wersji swojego programu, powiesz im, że znasz kogoś, kto będzie idealnie pasował. Ponieważ musi istnieć powołanie do tego rodzaju zestawu umiejętności gdzieś . Dobrze?Podziel Się Z Przyjaciółmi: