Rzeczywistość ubogich pracujących w Ameryce
Jose Luis Pelaez Inc/Getty
Myślę, że ludzie nie rozumieją dzisiaj realiów pracujących dorosłych w dostatecznym stopniu i chciałbym poświęcić chwilę, aby wyjaśnić, dlaczego tak uważam. Zacznę od powiedzenia, że mój mąż i ja mamy późne 30/wczesne 40 lat. Jest w edukacji. Jestem w księgowości. Mieszkamy w Phoenix w Arizonie i mamy córkę w wieku podstawowym. Razem zarabiamy łącznie 70 000 $ (brutto) rocznie. Nasza płaca do domu wynosi 3800 dolarów miesięcznie. Jesteśmy szanowani w naszej pracy, ciężko pracujemy i jesteśmy tam od ponad kilku lat. Jesteśmy dobrzy z pieniędzmi, mamy jedną zabezpieczoną kartę kredytową z limitem 300$ i nie wydajemy lekkomyślnie.
Radzimy sobie lepiej niż wielu. Wiemy o tym i jesteśmy wdzięczni, ale mimo to ledwo sobie radzimy. Jedynym powodem, dla którego jesteśmy w stanie utrzymać głowę nad wodą, jest to, że ubezpieczenie zdrowotne mojego męża jest w 100% pokrywane przez państwo. Dodatkowo dostajemy zniżkę na opiekę pozaszkolną naszej córki, ponieważ mój mąż pracuje w dzielnicy, do której uczęszcza.
Zacznijmy od podstaw — naszych potrzeb. Mama mojego męża pomogła nam z zaliczką w wysokości 3500 dolarów na nasz dom. Nasza spłata kredytu hipotecznego (w tym PMI i ubezpieczenie właścicieli domów) wynosi 900 USD miesięcznie. Nasz dom ma około 1800 stóp kwadratowych, został zbudowany w latach 40. XX wieku i nie znajduje się w najbezpieczniejszej okolicy. Na to było nas stać. Wiemy, że wkrótce trzeba będzie wymienić całą instalację elektryczną.
0 3 month toys
Nasze media (elektryczność, gaz ziemny, woda/kanalizacja/śmieci) wynoszą średnio 370 USD miesięcznie. Dwa lata temu kupiliśmy lekko używaną Hondę CRV. Nasza opłata za samochód wynosi 330 dolarów miesięcznie. Pełne ubezpieczenie wynosi 115 USD miesięcznie. Mamy dwie nieograniczone linie telefoniczne ze starszymi modelami Androidów za pośrednictwem T-Mobile za 183 USD miesięcznie. Niedawno zdecydowaliśmy, że potrzebujemy Internetu, ponieważ mój mąż wrócił do szkoły, aby zdobyć tytuł licencjata. Koszt internetu to 60 dolarów miesięcznie. Nasza córka uczęszcza na pływanie, co kosztuje 90 dolarów miesięcznie. Lekcje pływania umieściliśmy w kolumnie potrzeb, ponieważ uważamy, że jest to kwestia bezpieczeństwa. Nasz budżet na zakupy wynosi 640 dolarów miesięcznie. Nasz budżet na paliwo wynosi 160 USD miesięcznie. Nasz budżet na śniadanie i lunch w szkole wynosi 80 USD miesięcznie. Moje pożyczki studenckie to 150 dolarów miesięcznie. Nasze potrzeby wynoszą łącznie 3078 dolarów miesięcznie.
Porozmawiajmy teraz o dodatkach. Dajemy 35 dolarów miesięcznie na sponsorowanie dziecka w Afryce poprzez Save the Children. Nigdy tego nie zrezygnujemy. Jeśli w ogóle mamy coś dodatkowego, możemy sobie pozwolić na pomoc jednemu dziecku w uzyskaniu dostępu do czystej wody, jedzenia i edukacji. Nasza córka ma jedną pozaszkolną działalność, która kosztuje 100 dolarów miesięcznie. Mamy dwa duże psy (oba z akcji ratunkowych), które jedzą około 100 dolarów miesięcznie w jedzeniu. Ich ubezpieczenie zdrowotne wynosi 65 dolarów miesięcznie. Nasz budżet na randkę wynosi 120 USD miesięcznie (dwie terminy w miesiącu, w tym data i opiekunka). Nasze dodatki wynoszą 420 USD miesięcznie.
Nasze potrzeby i pragnienia wynoszą łącznie 3498 USD miesięcznie, co daje nam dodatkowe 302 USD miesięcznie, które odkładamy na oszczędności. Ale o to chodzi. Nasze oszczędności nie rosną. Używamy go do nieoczekiwanych wydatków, takich jak nowe opony, wycieraczki, konserwacja samochodu, rejestracja samochodu, zdjęcia szkolne, opłaty rejestracyjne po lekcjach i szkołach, imprezy szkolne, strzyżenie, współpłacenie medyczne i dentystyczne; wymiana żarówek, baterii, filtrów powietrza, poduszek, skarpet, bielizny; i odłóż trochę na bok, żeby nasza córeczka mogła mieć miłe urodziny, mogła przychodzić na urodziny z prezentem, a nas stać na Święta Bożego Narodzenia. Raz w roku przycinamy nasze drzewa i czyścimy dywany. Często odrzucamy zaproszenia od naszych znajomych, ponieważ nie możemy sobie pozwolić na udział w ich prysznicach, imprezach urodzinowych lub weselach.
Do tego roku nasza córka nie miała ubezpieczenia zdrowotnego. Do zeszłego roku nie miałam ubezpieczenia zdrowotnego. Nigdy nie wychodzimy na kolację, nie jemy na wynos ani nie odbieramy obiadu w drodze do domu, chyba że jest to bardzo specjalna okazja. Każdy posiłek, który jemy, gotujemy od podstaw i staramy się być tak pożywni, jak to tylko możliwe w ramach naszego budżetu. Nawet nasz budżet spożywczy odzwierciedla tylko potrzeby i potrzeby. Kupujemy markę sklepu. Nie kupujemy fast foodów. Nie kupujemy gotowych produktów paczkowanych. Nie stać nas na dzikie łososie, owoce morza, nawet ładnego świeżego kurczaka czy hummus czy fantazyjny chleb. Kupujemy kawę na wyprzedaży i robimy ją w domu. Oglądamy filmy w kinie dolara lub je wypożyczamy. Ani mój mąż, ani ja nie pijemy alkoholu ani napojów gazowanych.
Nie stać nas na zakupy w Target, nie mówiąc już o czymś droższym niż Target. 90% ubrań naszej córki to ubrania używane. Dla mnie i mojego męża nic nie zostało. Nic. Mam dwie pary spodni roboczych, które kupiłem jako nowe. Mam jedną parę butów (te, które kupiłem za 15 dolarów w Walmart). Każdy z nas ma jedną parę piżam. Ani mój mąż, ani ja nie mamy ani jednej nowej koszuli. Nie sądzę, żeby mój mąż miał nową parę spodni lub nową parę butów. I znowu, zarabiamy łącznie 70 000 dolarów brutto rocznie.
Chodzenie na koncerty, oglądanie sztuki, baletu lub Disney on Ice (nawet tanie miejsca), jeżdżenie na wakacje na więcej niż dzień lub dwa w jakieś miejsce w zasięgu jazdy samochodem, nawet rzeczy, których potrzebujemy, jak okap kuchenny, mikrofalówka , lepsza pralka, działający grill itp. nie wchodzą w rachubę. Nie stać nas na takie doświadczenia jak Disneyland lub akwaria lub muzea sztuki, a nawet lokalne muzea dla dzieci. Nie możemy sobie pozwolić na udekorowanie naszego domu nowymi meblami, dziełami sztuki, kołdrami itp. Jedyne nowe prześcieradła i koce, które mamy, zostały nam przekazane z naszego rejestru ślubów. Ręczniki kupujemy w sklepie dolarowym i są kiepskie, ale to wszystko, na co nas stać. Kupiliśmy nasz zestaw do salonu z drugiej ręki na OfferUp za 150 USD, a zestaw do sypialni córki pochodził z drugiej ręki od byłego współpracownika za 150 USD. Nasz własny zestaw do sypialni został nam przekazany od bliskiego przyjaciela. To, jak się ubieramy, jak wyglądamy i co jemy, jest bardzo, bardzo ograniczone przez to, na co nas stać.
Dostaję pięć dni płatnego urlopu w roku. Trzy z tych dni przeznaczamy na imprezy okolicznościowe naszej córeczki (pierwszy dzień w szkole, ostatni dzień w szkole i jej impreza świąteczna). Jedyny czas choroby, jaki mam, to zapracowany czas choroby, który jest wymagany przez prawo. Nie mamy pieniędzy na drugi samochód. Nie mamy karnetu na siłownię. Nie mamy kabla. Nie posiadamy najnowszych i najlepszych urządzeń elektronicznych. Mam bardzo krótkie włosy i nie mam kosztownych wizyt w salonie. Nigdy nie robię paznokci.
Żadna z tych rzeczy nie zaczyna odnosić się do emocjonalnego/psychicznego żniwa, które zbiera nas wszystkich. Zabijamy się w weekendy sprzątając, pracując na podwórku i przygotowując posiłki, więc dni powszednie idą trochę spokojniej. Kiedy nie możesz wziąć urlopu, potrzebujesz jak najbardziej płynnego życia domowego. Nie mamy zbyt dużo czasu z naszą córką, ponieważ jesteśmy zbyt zajęci prowadzeniem domu przy skromnym budżecie.
Wspólny samochód oznacza, że wracamy do domu dopiero później w dni powszednie, co nie daje nam wystarczająco dużo czasu na odprężenie się, zjedzenie obiadu, wykąpanie córki, pomoc w odrabianiu lekcji, posprzątanie kuchni i porządną rutynę przed snem z historią lub dwiema, więc przez większość nocy coś się poświęca. Wybieramy i wybieramy, czym jest to coś. Przez większość nocy mój mąż i ja po prostu kładziemy się do łóżka wyczerpani, ledwo znajdując energię, by nawet porozmawiać o naszym dniu, nie mówiąc już o czasie lub energii na czytanie, oglądanie programu telewizyjnego lub romantyczne chwile dorosłości po tym, jak nasza córka już śpi. Jesteśmy zbyt zajęci zarządzaniem naszymi harmonogramami i próbami związania końca z końcem. Nie mamy bliskiej rodziny, a poziom wypalenia, którego doświadczamy, jest niewyobrażalny.
Znowu tak wygląda 70 000 dolarów rocznie. Niektórzy twierdzą, że nie powinniśmy mieć dziecka. Niektórzy twierdzą, że nie powinniśmy byli kupować naszego domu (nawet jeśli opłata za nasz dom jest niższa niż czynsz, jaki byłby gdziekolwiek). Niektórzy twierdzą, że nie musimy mieć psów lub pozwolić naszej córce na zajęcia pozalekcyjne lub darowizny na cele charytatywne. Oto moja odpowiedź. Jeśli Twoje łączne wynagrodzenie za zabranie do domu wynosi 70 000 USD rocznie, powinieneś być w stanie pozwolić sobie na wszystkie te rzeczy, a także na drugi samochód, ubezpieczenie zdrowotne, opiekę nad dzieckiem. I powinieneś być w stanie pozwolić sobie na Target.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: