Regresja treningu nocnika u mojego przedszkolaka mnie stresuje
aleksfotograf / iStock
Kiedy jest czas na nocnik myślisz, że jesteś przygotowany. Może czytałeś jakieś książki lub masz wystarczająco dużo przyjaciół, którzy zrobili to z własnymi dziećmi, że nie wydaje się to tak wielkim problemem, jak ludzie to uważają. A potem to się dzieje i przez chwilę jest ciężko – może kilka tygodni, może nawet kilka miesięcy. Zdarzają się wypadki, są jakieś odgrywanie, jest gówno (dosłownie) prania, a potem w zasadzie gotowe. Twoje dziecko jest teraz małym chłopcem lub dziewczynką! I chociaż droga do autonomii Twojego dziecka nie jest całkowicie wolna od przeszkód, jest całkiem jasna.
Jest jeszcze jedna strona treningu nocnikowego, o której nie mówimy wystarczająco dużo: regresje. Nie małe regresje, które przytrafiają się Twojemu 2-latkowi po treningu w wieku 22 miesięcy. Nie, mówię o regresjach, które mają miejsce po wejściu dziecka do systemu szkolnego. Regresje, które mają miejsce, gdy pomyślałeś, że twoje dziecko jest za stare na takie rzeczy .
god names for girls
Żyję tym snem (w porządku, koszmarem) teraz z moją córką i odkrywam części siebie, o których istnieniu nie wiedziałem. Ciemne, ciemne części mnie, które ujawniają się dopiero wtedy, gdy po raz piąty w tym tygodniu wstaje z kanapy z mokrym tyłem, a ja pytam, czy wie, co się stało, i mówi mi, że miała wypadek. A kiedy pytam ją, od jak dawna jest znana, wzrusza ramionami.
Mój mąż i ja zawsze wyjaśnialiśmy naszej córce, że jeśli ma wypadek, to w porządku. Nie będziemy się złościć. Wypadki się zdarzają, a czasami nie czujemy ochoty, dopóki nie jest za późno, albo po prostu nie zwracamy na to uwagi. Zawsze jasno mówiłam, że nie chcę, aby moja córka czuła wstyd z powodu wypadków, których doznała, ponieważ dorastałam z dość rzadkim i przez długi czas niezdiagnozowanym zaburzeniem pęcherza moczowego. Dopiero gdy skończyłam 10 lat, trafiłam w końcu do urologa dziecięcego, który był w stanie wyjaśnić, co się dzieje i przepisać mi leki zapobiegające wypadkom.
Wstyd, którego doświadczyłem z powodu tego zaburzenia, był przytłaczający. Prześladuje mnie do dziś i do niedawna kierował mną w tym, jak pokonywałem trudny teren nauki nocnika. Desperacko chciałem się upewnić, że moja córka nie będzie się wstydzić, jeśli i kiedy miała wypadek. Na szczęście odnieśliśmy sukces na tym froncie — nigdy nie wydaje się zakłopotana ani zmartwiona tym, co pomyślą ludzie, gdy ulegnie wypadkowi, bez względu na to, gdzie się znajduje. Jeden punkt dla mnie, prawda?
gerber baby food metal
Gdyby ta historia zakończyła się tutaj, zdecydowanie bym zrozumiał, ale pod koniec jej pierwszego roku szkoły – tak zwanej gimnazjum w Toronto i pre-K w Stanach Zjednoczonych – wyprowadziliśmy się z miasta. Jej rutyna została całkowicie zakłócona, a przyjaciele, których poznała przez cały rok, zniknęli z jej życia. Żyliśmy bez pudełek całymi tygodniami, okrakiem między dwoma domami, próbując pozwolić jej dokończyć rok szkolny, mimo że wyprowadziliśmy się już 45 minut za miasto.
Nagle jej sporadyczne wypadki dramatycznie się zwiększyły. Wciąż były dni, kiedy nie miała żadnych wypadków, ale były też dni, kiedy miała ponad pięć. Wracała do domu ze szkoły w cudzych spodniach i bez bielizny, ponieważ przeszła trzy zmiany ubrań. A potem wracała do domu i miała jeszcze kilka wypadków przed snem.
Staraliśmy się być pozytywni, a przynajmniej neutralni, kiedy je miała – zawsze wyjaśniając, że nie byliśmy na nią źli, po prostu zdezorientowani, dlaczego nie może powiedzieć, kiedy musi odejść. Częściej przypominałem jej, żeby poszła na siusiu (nigdy nie miała problemów ze słuchaniem swojego ciała, kiedy musiała zrobić kupę, o dziwo), i częściej wracała z łazienki, mówiąc, że nie może iść, tylko po to, by mieć wypadek chwilę później.
similac recall brands
Potem przyznała, że czasami trzymała mocz, kiedy poprosiłem ją, żeby poszła, ponieważ nie lubiła, gdy mówiono jej, co ma robić. Potem przyznała, że nienawidzi mycia rąk i dlatego nie chciała iść na siusiu. Potem powiedziała, że nie czuje, kiedy musi iść, w co wierzyłem przez długi czas, dopóki nie przypomniałem sobie, że nigdy nie miała wypadku, kiedy byliśmy w restauracji; zamiast tego zawsze prosiła o pójście do łazienki. Ciekawy.
Moja córka właśnie skończyła 5 lat i zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie cierpi na masywne FOMO i po prostu ignoruje popędy swojego ciała, dopóki nie będzie za późno. To nie jest rzadkie, prawda? Rozmawiałem z naszą lekarką i ona wierzy, że to behawioralne. Walki o władzę, przez które przechodzimy każdego dnia, są jednak wstrząsające. Postanawia nie pić wody w szkole, bo nie chce siusiać. Poproszę ją, żeby rano przed szkołą poszła do łazienki, a ona zrobi tak duże zamieszanie, że ryzykujemy spóźnienie. Krzyczę, błagam, straszę (a potem zabieram rzeczy), targuję się, robię wykresy nagród. Nic nie działało dłużej niż tydzień lub dwa.
Każdy dzień jest teraz dla nas ciężką próbą. Jest wyraźnie poruszona, że robi coś, co jest naturalną częścią życia i nie jestem pewien, jak jej przez to pomóc. Żadne rozumowanie nie pomogło i żadna ilość rozmów z nią nie zmieniła rzeczy.
Na razie mam nadzieję, że kiedy ludzie powiedzą mi, żebym się nie martwił, że nie będzie miała pięciu wypadków dziennie, gdy będzie miała 16 lat, to mają rację. Ze względu na nią.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: