Chcę mieć kolejne dziecko, ale mój mąż tego nie robi, a to mnie zabija
Katarzyna Bialasiewicz / Getty
Kompromis.
interesting girls names
Kiedy mój mąż i ja się nie zgadzamy, najbardziej logicznym rozwiązaniem jest kompromis, spotkanie w środku.
Czasami nie zawsze jest to łatwe, ale koniec końców pochylenie się i poświęcenie tylko odrobiny dla osoby, którą kochasz, aby zobaczyć ją szczęśliwą, jest jedynym sposobem, aby wszystko działało.
Tutaj jesteśmy zupełnie skłóceni, po przeciwnych stronach ogrodzenia i po prostu nie ma kompromisów. Nie ma środka, w którym można się spotkać, nie tym razem.
Nie da mi dziecka.
Kocham tego mężczyznę, kocham go od pierwszej randki (choć mu tego nie przyznam). Jest bez wątpienia moją bratnią duszą. Doprowadza mnie do szału i działa na każdy mój nerw, ale pod koniec długiego dnia pragnę tylko dołączyć do niego w naszym dużym, wygodnym łóżku i poczuć jego ciało obok mojego. Jest moim najlepszym przyjacielem na całym świecie. Były czasy, kiedy mówiłem mu, że nie chcę być z nim podczas napadu wściekłości, ale prawda jest taka, że gdybyśmy zakończyli sprawy dzisiaj, nie sądzę, żebym kiedykolwiek w pełni się z tego wyzdrowiał; jest częścią tego, kim jestem.
W pierwszych miesiącach randek rozmawialiśmy o tym, że nie jesteśmy dziećmi (mimo że mamy w sumie troje dzieci z poprzednich związków), śmialiśmy się na myśl o posiadaniu większej liczby dzieci i żałosnych przyjaciół witających nowe dzieci. Dzieci nigdy nie byłyby częścią naszego planu, zgodziliśmy się.
wellements gripe water reviews
Ale to było wcześniej….
Zanim zdobyliśmy opiekę nad jego dwójką dzieci, zanim się zaręczyliśmy, a potem pobraliśmy, zanim rozpoczęliśmy to niesamowite, ale wyczerpujące wspólne życie. Szczerze mówiąc, to było zanim mogłam sobie wyobrazić życie, jakie mam dzisiaj. Nie chciałam dziecka, ponieważ mój styl życia nie był dla niego odpowiedni. Po kilku bardzo trudnych latach wciąż dostosowywałem się do rozpoczynania życia, bawiłem się bez odpowiedzialności, wciąż szukając tego, kim jestem. Kiedy poznałam mojego męża, był co najwyżej weekendowym tatą. W jego domu nie było łóżek dla dzieci i bardzo mało zabawek zabawek, gdybyśmy nie dyskutowali o jego dzieciach i nie pochodzili z tego samego małego miasteczka, niewiele byłoby dowodów na to, że był ojcem. Moja córka mieszkała prawie na pełny etat ze swoim tatą, podczas gdy ja dokonywałam zmian i składałam z powrotem kawałki mojego życia. Kilka pierwszych miesięcy spędzonych z Codym było zabawnych, lekkomyślnych i beztroskich. Konsumowaliśmy nasze życie ze sobą, chodziliśmy na mnóstwo randek, codziennie jadaliśmy w łóżku na wynos i przychodziliśmy i odchodziliśmy, kiedy chcieliśmy.
Potem wszystko zmieniło się od razu, w ciągu jednego tygodnia.
Otrzymaliśmy wspólną opiekę nad dwójką jego dzieci, zamieszkaliśmy razem i zaczął pracę na trzecią zmianę. Moja córka też spędzała z nami dużo czasu. Był to co najmniej długi okres dostosowawczy. Poprzez łzy, uczenie się, akceptację i wszystkie inne emocjonalne rzeczy, które pojawiają się wraz ze zmianą, zagłębiłem się w to. Gotowanie posiłków, kupowanie ubrań, odrabianie lekcji. Przeszedłem od zera odpowiedzialności do wkładania każdej uncji mojej energii w moją pięcioosobową rodzinę.
Powiem, na końcu tunelu jest światło.
Tutaj jest półtora roku później i nie powiem, że każdy dzień jest łatwy, ale wszyscy znaleźliśmy swój rytm. Dostosowaliśmy się, prosperowaliśmy. W ciągu tego półtora roku Cody i ja zaręczyliśmy się, a następnie pobraliśmy. Zapisałem się też na pełny etat do college'u, a on dołączył do rezerw wojskowych. Wszystko to było więcej dostosowań, więcej nauki, więcej stresu, ale nam się udało. W nasze najgorsze dni mogę z łatwością spojrzeć wstecz i zobaczyć, jak daleko zaszliśmy w tak krótkim czasie. Nie zabiłam go podczas planowania naszego ślubu, chociaż byłam blisko. Pierwszy miesiąc małżeństwa był TRUDNY, płakałam prawie codziennie, ale przez to też przeszliśmy. College na początku był koszmarem. Praca, dzieci i szkoła to dużo, czasami za dużo, ale potem odnalazłem swój rytm, jak zawsze.
where is enfamil
Więc proszę o to dziecko, dziecko, które ma moc mi dać, ale nie ma serca, żeby je dać.
Jego powody są słuszne.
Dzieci są drogie, dzieci są denerwujące, dzieci nie pozwalają ci spać, lubi spędzać czas sam na sam, nasza trójka jest starsza, dzieci nie były częścią jego planu. Jak powiedziałem, wszystkie ważne powody.
Ale siedzę tutaj, szukając zrozumienia, ponieważ bez względu na to, jak ważne jest jego rozumowanie, moje serce wciąż boli.
I dlatego…
Dwoje pasierbów jest drogie. Niezależnie od tego, czy mieszkają z nami, czy płaci alimenty, dzieci w każdym wieku są czasami dość denerwujące i wierzcie lub nie, nawet w wieku sześciu i dziesięciu lat nadal są czynnikiem naszego braku snu, czy to dlatego, że są jestem chory, albo spóźniam się kończenie rzeczy osobistych, takich jak praca w szkole lub kąpiel, ponieważ spędzałam normalne godziny na meczach piłki nożnej, pomagałam w odrabianiu lekcji, gotowaniu obiadu lub kręceniu włosów. Ja też lubię czas w samotności i tak, mamy ich tylko 182 dni w roku, ale między pracą, szkołą, rezerwami i ich niestabilną matką zmieniającą harmonogram, czas sam na sam to już przeszłość. Przybrane dzieci nie były częścią mojego planu, zwłaszcza przybrane dzieci z nieznośną matką, z którą będę musiała się zmagać przez następne 18 lat. Ale oto jestem.
historical witch names
Więc tak, wszystkie jego powody są słuszne, ale te same powody, dla których nie chciał dać mi dziecka, są rzeczami, których nie pozwoliłam, aby stanęły na drodze do stania się piękną rodziną, jaką jesteśmy dzisiaj. Podejmowałem wyzwania i przeszkody, gdy się pojawiały. Kiedy zostałam macochą i żoną, miałam wzloty i upadki, sukcesy i porażki. Były dni, kiedy płakałem, ponieważ to życie nie było moim planem i szczerze mówiąc jest trudniejsze, niż mogłem sobie wyobrazić.
Ale potem patrzę na pozytywny wpływ, jaki wywarłam na moje przybrane dzieci, wiedząc, że Bóg z jakiegoś powodu umieścił mnie w ich życiu. Mogę dosłownie poczuć, jak bardzo mnie kochają i powiem ci, że tak dużo. Widzę więź, którą pomogłem im zbudować z ich ojcem, tatą, który kiedyś był tylko weekendowym tatą. Potem są takie drobiazgi, jak słodkie notatki skierowane do mamy, albo te kwietniowe komentarze, które maluch robi, gdy robi coś głupiego, a tata pyta ją, gdzie się tego nauczyła. Śpiąca głowa wygodnie ułożona na moich kolanach lub szczera miłość, gdy wybiegają za drzwi, i tak po prostu mój plan nie jest już aktualny, moje życie jest teraz większe niż jakikolwiek plan, jaki kiedykolwiek mogłem sobie wyobrazić, ponieważ takie jest życie jest o. To właśnie sprawia, że są tego warte ciężkie dni i długie noce, i to daje mi cel.
Tak właśnie jest w życiu.
Dziewięć razy na dziesięć nie robisz tego, co zaplanowałeś. Takie jest życie, garść dostosowywania się, uczenia się i robienia rzeczy, których nie chcesz robić, które czasami zamieniają się w rzeczy, które kochasz robić lub bez których nie wyobrażasz sobie życia. Te same rzeczy, których musiałeś się nauczyć, do których musiałeś się dostosować lub po prostu nie chciałeś robić, są tymi samymi rzeczami, które cię definiują i czynią z ciebie osobę, którą jesteś.
To jest mój strach.
Ten wybór, to dziecko, jest absolutnie błędem w planie Cody'ego. Przeszedł już ten sezon życia z żoną, niezależnie od tego, czy pierwsze doświadczenie przyprawia go o zły smak, czy po prostu dlatego, że już tam był, to jest coś, czego nie chce. nie jestem urażony; Jestem zraniony. Urodzenie dziecka odsunie plan Cody'ego od toru, będzie wymagało pewnych zmian, ale nigdy mniej, dostosujemy się i będziemy rozwijać się tak samo, jak w przypadku każdego innego nieplanowanego, zmieniającego życie wydarzenia w naszym życiu. Mój strach, że to, że nie mam dziecka, określi, kim jestem, i całkiem możliwe, że mnie złamie i nie jestem pewien, czy ktokolwiek z nas może się do tego dostosować.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: