Prawie zrezygnowałam z opieki nad moimi dziećmi, bo nie sądziłam, że nadaję się na mamę
Uczciwa firma/Unsplash
W lutym 2019 r. napisałem maila do mojego prawnika, że chcę zrzec się wszelkich praw do moich dzieci. Czułem się, jakbym był emocjonalnie wypychany z ich życia. Czułem się niezdolny do bycia kimkolwiek, na co oni kiedykolwiek spojrzeli. Co dwa tygodnie miałam złamane serce, kiedy musiałam je oddać ich ojcu. Byłem przytłoczony szczątkami porakowymi i desperacko chciałem usunąć z mojego życia wszelkie ślady ich ojca. Moi chłopcy mieli wtedy 23 miesiące.
W e-mailu powiedziałem, że ich ojciec może ich wychować, że nie jestem potrzebny, ale umowa będzie musiała pozostawić zapis, który pozwoli ich dziadkom (moim rodzicom) nadal być częścią ich życia.
Byłem bardzo przywiązany do tego procesu myślowego, ale działania, które wprawiały w ruch decyzję, były jakoś poza mną. To było tak, jakbym siedział na parapecie w sypialni nieznajomego, obserwując, jak robi najtrudniejszą rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiła dla dobra swoich dzieci. Z parapetu patrzyłem, jak ta kobieta wysyła SMS-y do swojej rodziny, że nie może już tego robić. Widziałem, jak zwinęła się w kłębek, kiedy jej tata odpisał: „Wielki błąd”. To wszystko, co powiedział. Dokładnie tak by było.
Patrzyłem, jak dziwna kobieta z pustą klatką piersiową i kędzierzawymi, rudymi włosami zwija się w kłębek. Patrzyłem, jak uderza w łóżko i gryzie poduszkę. Patrzyłem, jak cierpi z okrutnym dystansem. Kto to jest? Jakie są te decyzje? Jaka matka dobrowolnie oddałaby swoje dzieci? Dzieci, które prawie zbankrutowały, aby mieć dla siebie podczas procesu opieki nad dzieckiem, ponieważ nie chciała, aby były związane z zachowaniami alkoholowymi lub manipulacyjnymi. Dzieci, które wyprowadziła z toksycznego środowiska. Dzieci, które uratowały jej życie.

Dzięki uprzejmości Ivy Hughes
Ale byłam zdeterminowana, aby zrobić to, co powinny robić matki – zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze życie. I w tamtym momencie mojego życia, kiedy wracałem do swojego ciężko pracującego ja, pomyślałem, że najlepsze, co mogę dla nich zrobić, to zapewnić wsparcie finansowe. Praca jest pryzmatem mojej pewności siebie. Kiedy wszystko inne zawodzi, wiem, że mogę ciężko pracować. Wiem, że jestem dobry w tym, co robię. Wiem, że mogę zarabiać. Tak, muszę zapisać znacznie więcej niż kiedyś. Tak, zapominam o zadaniach, których nigdy bym nie miała, ale jedyną rzeczą, jaką rak nie zmienił dla mnie, jest moja umiejętność grindowania. Fizycznie czułem się (i nadal czuję się) brzydki. Wewnętrznie byłem zdruzgotany. Kobieta, którą obserwowałem z parapetu, była łuszczącą się, odwodnioną łuską. Persona non grata. A przynajmniej tak myślałem.
Aby emocjonalnie dojść do punktu, w którym myślałem, że mogę zrezygnować z chłopców, musiałem ich odrzucić. Przez kilka niezdarnych chwil wmawiałam sobie, że nie są mądre, że nie są takie jak ja, że nie łączy nas więź. Musiałem sobie powiedzieć, że bez ciebie będą w porządku. I musiałem powiedzieć mojemu byłemu, że kobieta jego marzeń, kobieta, którą nieustannie groził, że mnie zastąpi, wystarczy jako ich matka.

Moja rodzina wkroczyła, dzięki Bogu. Mój brat podzielał ból związany z tym, że nie widywał dziecka tak często, jak by chciał. Moja siostra, która jest nauczycielką i to cholernie dobra, mówiła o praktyczności rzeczy. Dzieci, które tracą matki, mają zwykle problemy psychologiczne. Tam, gdzie odejście ojca jest szkodliwe, odchodzenie matki jest szkodliwe. Rozmawiałem z koleżanką, której matka wyjechała, a po latach wróciła. Wypełniłem przeglądarkę Google artykułami z Psychologia dzisiaj . A potem przeczytałem maila od mojego prawnika:
Wychowywanie dwojga dzieci, aby stały się dobrymi, produktywnymi członkami rasy ludzkiej, rzeczywiście robi coś naprawdę wspaniałego ze swoim życiem. Matki Einsteina i Edisona nie są tak naprawdę pamiętane w podręcznikach do historii, ale ich synowie z pewnością wywarli wrażenie i gdzie bylibyśmy, gdyby nie wychowywali swoich synów?
Ten e-mail zmusił mnie do cofnięcia się, powrotu do siebie. Ponownie przeczytałem teksty na moim komputerze, które potwierdzają, że sytuacja, z której usunąłem moje dzieci, był szalonym twórcą, a nie ja. Spojrzałem na zrzuty ekranu z miłością i wsparciem, które otrzymałem od przyjaciół i rodziny. Ich oczami i poprzez przeformułowanie mojej definicji produktywności, zacząłem dostrzegać piękno, które pozostało pomimo bestialskich prób zniszczenia go przez raka.
Nigdy nie będę dumny z tego, że prawie oddam opiekę nad moimi dziećmi, ale też się tego już nie wstydzę. Kiedy człowiek czuje, że nie ma nic innego do dania, kiedy nie jest w stanie ofiarować sobie drobiazgowej łaski, nie może zrobić dla nikogo innego.

Dzięki uprzejmości Ivy Hughes
Wiem, że moi chłopcy mnie potrzebują. Racjonalne ja nigdy nie zachwiało się z tego punktu widzenia. Emocjonalny, zdesperowany ja po raka. Chłopcy potrzebują mnie nie tylko dlatego, że jestem ich mamą, nie tylko dlatego, że jestem ich ulubioną osobą na świecie. Potrzebują kogoś, kto nauczy ich podróżować. Potrzebują kogoś, kto nauczy ich empatii i współczucia. Potrzebują kogoś, kto pokaże im, co to znaczy kultywować światopogląd. Potrzebują kogoś, kto nauczy ich jak pracować, jak osiągać cele, jak konsumować wiedzę, jak myśleć, jak cenić wyższe wykształcenie, jak być uczciwym, jak być miłym. Potrzebują kogoś, kto pokaże im, jak być autentycznym sobą, z wadami i wszystkim. Poświęciłem swoje życie tym rzeczom. Na szczęście dla mojego małego trio moja rodzina poświęciła ostatnie 1,5 roku swojego życia na ratowanie mnie. Aby nas uratować.
Zacząłem to pisać kilka miesięcy temu i skończyłem w drodze powrotnej z Nairobi. Kocham podróżować. Uwielbiam pisać. Uwielbiam myśleć, że te dwie pasje pozwolą mi przyczynić się do większego dobra. Zanim urodziłam dzieci, moimi dziećmi były podróże i pisanie. Ale już nie są. Teraz jest dla mnie sposób, aby nauczyć moje dzieci, jak być zdrowym, nawet jeśli jest to coś, z czym walczę, by być sobą. Moje dzieci to najfajniejsze, najmilsze, najbardziej ciekawskie istoty ludzkie, jakie znam i są częścią mnie. Te cudowne rzeczy nie wynikały z osiągnięć, porażek czy zeznań podatkowych. Nie pochodziły z wysuszonej łuski, która nie ma nic do zaoferowania. Pochodzą ode mnie.
Matki, jeśli z jakiegoś powodu czujesz, że nie jesteś wystarczająco dobra – może masz depresję poporodową, może to był ciężki tydzień, może twój świat się rozpada – wiedz, że tak jest. Społeczeństwo wywiera ogromną presję na kobiety, aby były wszystkim dla wszystkich, ale tak naprawdę odpowiadasz tylko przed sobą. Kochaj siebie, bądź dla siebie delikatny. Zobacz swoje dzieci tak, jak oni widzą ciebie.
women russian names
Podziel Się Z Przyjaciółmi: