10 rzeczy, których się nie spodziewałem, kiedy rzuciłem karmienie zimnego indyka
Juan García Aunión / iStock
Po miesiącach próbowania każdej taktyki, jaką mogłem znaleźć, aby oduczać mojego malucha od karmienia piersią, zostałam do ostatniej opcji: zimnego indyka. Nie będąc matką, która kiedykolwiek próbowała pozwolić moim dzieciom wypłakać się, ani żadnej innej formy powstrzymywania się, pomysł pójścia na zimnego indyka w najlepszym razie bardzo mnie zdenerwował.
Na początku, kiedy zdałem sobie sprawę, że to będzie moja ostatnia prośba o odzyskanie swojego ciała i nauczenie dziecka samoukojenia zamiast używania pielęgniarstwa jako narzędzia zapewniającego komfort, byłam pewna, że będzie to trudne tylko przez kilka pierwszych dni . Nie miałem pojęcia, jak trudne to ostatecznie okaże się. Właściwie, gdybym musiała zrobić to jeszcze raz, żałowałabym, że ktoś nie mógł mnie ostrzec przed tymi 10 zaskakującymi rzeczami, które prawdopodobnie wydarzą się, gdy przestaniemy karmić piersią zimnego indyka.
1. Wyciekłem wszędzie
Przez pierwszy tydzień przemoczyłem się przez tak wiele koszul, że miałem retrospekcje, kiedy właśnie urodziłem i zaczęło dostawać moje mleko. Pamiętasz te dni? Kiedy twoje sutki są surowe, a mleko płynie?
2. Zjadłem wszystko
Moje hormony się załamały, a wraz z tym pojawiła się niezaprzeczalna chęć zjedzenia mojej drogi przez spiżarnię każdej nocy. To było jak jedzenie emocjonalne, a dwie części hormonalne. Cokolwiek to było, nie miało znaczenia; Rozbijałam chipsy na plasterkach pizzy lub opiekałam bułeczki o 21:00. każdej nocy na początku zimnego odsadzania indyków.
3. Cały czas płakałam
Reklamy telewizyjne, PBS Kids, zapach włosów mojego dziecka, te małe, pulchne paluszki, stos prania, wygląd jelenia w świetle reflektorów mojego męża – wszystko to sprawiło, że wybuchnęłam rozpaczliwym płaczem. To było prawie żenujące. Prawie. Dopóki nie przypomniałem sobie, że moje hormony się rozbiły i jestem prawdziwym wrakiem, ale to było OK. Przebrnę przez to.
4. Moje dziecko było w porządku, a potem nie Not
Nie spodziewałem się, że na początku moje dziecko będzie całkowicie w porządku z tym nowym planem, ale że piątego dnia doświadczy ataku paniki, przypominającego płacz podczas krzyczenia, Wściekły, wściekły, wściekły na mamę! Porozmawiaj o zmiażdżeniu mojego serca i złamaniu mojego postanowienia o zrobieniu tego zimnego indyka!
5. Trafiłem w ciemne miejsce
Depresja zaczęła się wkradać na małe sposoby po zaprzestaniu karmienia piersią. Miałem kłopoty ze snem, kłopoty z optymizmem, a potem zacząłem się zastanawiać, czy mój krach hormonalny nie powodował, że odczuwam przygnębienie. Bolało mnie ciało, mózg był smutny, a serce płakało. Sięgnąłem do przyjaciół i rodziny, a oni złapali mnie w zaufaniu, abym mógł jeździć na tym naturalnym niskim poziomie, nie pozwalając, by pożerał mnie żywcem.
6. Ale to było tymczasowe
Tak jak moja zapaść hormonalna okazała się być tymczasowa, tak samo było z tym etapem depresji. Zacząłem czuć, że mam kontrolę, robiąc właściwą rzecz i nie mogę się doczekać, aby to zobaczyć. Moje emocje były na szalonej jeździe, ale przynajmniej zaczynałem dostrzegać, że to wszystko: szalona jazda.
7. Kapusta, gorąca woda, joga i sen Naprawdę są Twoi najlepsi przyjaciele
Poważnie jednak, wrzuć kapustę do stanika, użyj tych poduszek z gorącą wodą, śpij jak najwięcej, ruszaj ciałem i nie daj się bić za zjedzenie wszystkich węglowodanów. Przerywając karmienie piersią, dosłownie zmieniasz chemię swojego ciała! I zaufaj mi: to dziwne i trudne.
8. W niewytłumaczalny sposób chciałem kolejnego dziecka
Hormony robią śmieszne rzeczy. Podobnie jak wtedy, gdy rzucisz palenie, a twój mózg próbuje nakłonić cię do ponownego palenia, tak samo będą z hormonami damskimi. Przez trzy dni, przysięgam na Boga, byłam w upale! Chciałem mieć trzecie dziecko jak nikt nigdy niczego nie chciał – nigdy.
9. 389 razy chciałem się poddać przed obiadem
To prawda. Wyraz rozczarowania w dziecięcym oku, śmiesznie obolałe cycki, mokre koszulki, pusta szuflada na śmieciowe jedzenie – wszystko to mówiło mi, żebym się poddała. Ale nie zrobiłem. Walczyłem przez to – na lepsze lub gorsze, ale przede wszystkim lepiej.
10. Konieczność ponownego przemyślenia drzemek i rutyn przed snem
Gdybym w ogóle miał do siebie rozum, przyszłoby mi do głowy, że pory dnia, w których karmiłam, to zazwyczaj te, w których moje dziecko potrzebuje snu. Więc oczywiście musiałbym przemyśleć rutynę snu. Jak zmusić to dziecko do? sen bez piersi?! Okazuje się, że musiałbym wypróbować 3485 rzeczy, dopóki nie zrozumiemy tego razem.
Nigdy nie poleciłbym nikomu zaprzestania karmienia na zimno indyka. Ale dla mnie była to moja ostatnia deska ratunku po wypróbowaniu każdego rozwiązania, jakie udało mi się znaleźć, i po zwróceniu się o pomoc do eksperta laktacyjnego. Pomimo bolesnych, czasem nieprzyjemnie mokrych przeszkód, była to najlepsza decyzja, jaką mogłem podjąć. Chociaż dla niektórych matek karmienie może zakończyć się naturalnie z wdziękiem i łatwością, nie dla mnie, a mimo to moja więź z dzieckiem jest dzięki temu silniejsza. Nie będę kłamać, jest mi naprawdę smutno, że moja era karmienia piersią dobiega końca.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: