Dlaczego nie powinieneś dawać dziecku książki „Opieka i opieka nad tobą”

Wiek Dojrzewania
Nastolatka korzystająca z tabletu podczas odpoczynku z mamą

Portret/Getty

Jak nastoletnia dziewczyna który przechodził okres dojrzewania bez matki, doskonale pamiętam, jak mało wiedziałem i jak kiepsko byłem przygotowany. Pewnego dnia zaczęłam miesiączkować w szkole, odnajdując krew na czymś, co wydawało mi się rutynową wycieczką do łazienki. Przynajmniej wiedziałem wystarczająco dużo, by wiedzieć, co to było, ale pamiętam, że drżałem na ten widok. Żadna z moich przyjaciółek jeszcze nie zaczęła miesiączkować i nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę być tak blisko początku.

good black names

Pamiętam, jak wszedłem do mojej klasy, wciąż się trzęsąc, gdy oznajmiłem nauczycielowi, że muszę iść do pielęgniarki. Czy wszystko w porządku? zapytała.

Tak, um… Myślę, że właśnie zaczęłam okres – odpowiedziałam zdecydowanie za głośno w klasie pełnej nastolatków.

Byłem zbyt oszołomiony, by powstrzymać się przed wyrzuceniem tego z siebie.

Pielęgniarka była bardzo miła i umieściła mnie za pomocą podkładki. A kiedy mój tata odebrał mnie tego wieczoru, zrobił wszystko, co w jego mocy, zabierając mnie do sklepu po potrzebne mi artykuły. Dość szybko zaprowadził mnie również do ginekologa – choć był to lekarz, którego nie znałam i nie czułam się z nim całkiem komfortowo – aby odpowiedzieć na wszelkie pytania, jakie mogłam mieć.

Zrobił, co mógł, w sytuacji, z którą wcale nie był przygotowany. Ale odkąd moja córka została po raz pierwszy umieszczona w moich ramionach, byłem zdeterminowany, aby wprowadzić ją w okres dojrzewania, mając więcej informacji i wsparcia niż miałem.

Moim pierwszym krokiem było oczywiście zaopatrzenie się w książki, które mogłyby pomóc wyjaśnić zmiany, przez które jej ciało w końcu przejdzie. Kiedy była młoda, polegaliśmy na Niesamowity ty przez Gail Saltz. Czytanie jej tego wymagało trochę przyzwyczajenia – opis rozciągliwej waginy był dla mnie szczególnie trudny do przebrnięcia bez śmiechu (ponieważ najwyraźniej nadal mam dojrzałość nastolatka). Ale w jej wczesnych latach okazało się to niesamowitym zasobem.

Amazonka

Ostatnio jednak poczułem, że nadszedł czas, aby wzmocnić naszą edukację. Wyszedłem więc i kupiłem jedyną książkę, o której tyle słyszałem przez lata: Opieka i utrzymanie Ciebie przez Valorie Schaefer.

Podobnie jak w przypadku Amazing You, najpierw usiadłam, aby sama przeczytać tę książkę, zanim podzielę się nią z moją córką. I muszę przyznać, że od razu zaniepokoiło mnie to, co zobaczyłem.

Jedną z pierwszych rzeczy, które mnie rzuciły się w oczy, było to, że książka (wersja numer 1, zalecana dla dziewczynek w wieku od 8 do 10 lat) mówiła o zakochaniu się w chłopcach, jakby to było nieuniknione.

Zdecydowanie byłam dziewczyną zakochaną w chłopcach od najmłodszych lat. Ale wydaje się, że mojej córki jeszcze nie ma i niekoniecznie czuję się komfortowo z książką sugerującą, że powinna.

Nie podoba mi się też książka o seksualności przed nastolatkiem, zakładając, że wszystkie młode dziewczyny będą się podkochiwać w chłopcach, podczas gdy wiemy, że tak nie jest. Niektórzy mogą się zakochać dopiero w późniejszym okresie życia lub w ogóle, a wielu będzie doświadczać zauroczenia osób tej samej płci.

Troska o Ciebie nawet nie udaje, że uznaje te możliwości lub zakres pociągów seksualnych, które mogą się pojawić.

Mnie jednak jeszcze bardziej niepokoiło to, w jaki sposób książka odnosiła się do kwestii ciała. Podobnie jak w przypadku zakochania się, pisarka zdawała się zakładać, że wszystkie dziewczyny przejdą okresy nielubienia swojego ciała i myślenia, że ​​mają nadwagę.

Nie wiem, czy to prawda, czy nie, ale jako młoda dziewczyna, u której w wieku nastoletnim rozwinęło się dość poważne zaburzenie odżywiania, wiem, że pracowałam nad tym, aby wychować małą dziewczynkę, która jest pełna pozytywnego ciała. I może to się zmieni w nadchodzących latach, ale wiem na pewno, że w tej chwili nigdy nie wyraziła niczego, co przypominałoby myślenie, że jej ciało nie jest idealne.

Nie chcę wręczać jej książki, która próbuje przekonać ją, że nienawidzenie swojego ciała jest normalne.

Ogólnie rzecz biorąc, cała książka wydawała mi się przestarzała, heteronormatywna i nie była dla mnie pozytywna. A kiedy zacząłem szukać poprzez recenzje , zdałem sobie sprawę, że nie jestem jedyny.

Wiem, że to było książka o dojrzewaniu naszego pokolenia, ale czy nie poszliśmy dalej, skoro większość z nas była dziećmi? Musiałem uwierzyć, że jest tam coś lepszego.

I wiesz co? Tam było. Po konsultacji z edukatorami seksualnymi (szczególnie tymi, którzy skupiają się na pozytywnym ciele), odkryłem Świętuj swoje ciało przez Sonyę Renee Taylor.

Ta książka (obecnie bestseller nr 1) dostarczyła wszystkich informacji, dla których kupiłem The Care and Keeping of You, bez heteronormatywności i zawstydzania ciała.

Koncentrowała się na dbaniu o siebie, aby być zdrowym, nie tracąc (lub nie utrzymując) wagi.

Zawierał sekcje dotyczące mediów społecznościowych i wybierania znajomych, którzy dobrze cię traktują.

I odnosił się do romantycznych uczuć w sposób, który nie czuł się zmuszony lub zakładał, że wszyscy będą mieli te uczucia w pewnym wieku.

The Care and Keeping of You to w zasadzie ta sama dokładna książka, na której większość z nas dorastała, i to jest dokładnie problem – w ogóle się nie zmienił, nawet jeśli zmieniło się nasze rozumienie doświadczeń przed nastolatkami i nastolatkami.

Rodzice po prostu kupują go swoim córkom, ponieważ to jedyny zasób, jaki znają. Ale teraz wiesz lepiej – i możesz zrobić coś lepszego dla swoich córek, kupując im zasób, który nie wsadzi ich do pudełka.

Po prostu nie zapomnij być tam, aby przeczytać to z nimi i odpowiedzieć na wszelkie pytania, które mogą mieć, gdy jesteś przy tym.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: