Do małżonka funkcjonalnego alkoholika

Relacje
mój mąż jest alkoholikiem

Shutterstock

Mój mąż jest prawie bliski ideału, ideału, o którym marzyłam, odkąd paradowałam w koronkowej koszuli nocnej mojej mamy, udając, że to moja suknia ślubna. Rodzaj kochającego, cudownego tatusia, którego każde dziecko miałoby szczęście. Rodzaj mężczyzny, który mówi ci z wielką szczerością, że jesteś piękna – a potem wymienia powody, dla których. Oddany pracownik i pracowity dostawca.

most popular black name

Bardzo przypomina mi Jacka Pearsona z To my , prawdziwy facet o naprawdę dobrym sercu.

Ale, podobnie jak Jack Pearson, mój mąż jest alkoholikiem.

Jak niektórzy alkoholicy, szukał pomocy i przez dwa lata żyjemy z naszym nowym, mniej burzliwym stylem życia. I to jest cudowne. Wreszcie. Ale musiał uderzyć w dno, żeby to zrobić, i pociągnął mnie za sobą.

Więc jeśli jesteś w takiej samej sytuacji, poślubiona skądinąd cudownemu mężczyźnie ze strasznym problemem, mówię do ciebie. Mam być ty. Wiem, co przeżywasz każdego dnia.

Kiedy nie ma go ani nie ma kaca, wszystko jest dobre, choć zawsze lekko przyćmione przez utrzymującą się urazę, jak nieprzyjemny zapach, który wciąż odczuwasz, bez względu na to, jak dobrze myślisz, że się wyszorowałeś. Ale te czasy pośrednie to zaledwie przebłysk życia, które obiecałeś, życia, które przysięgałeś z całego serca zbudować z tym człowiekiem.

Jest mu przykro. Możesz powiedzieć, że jest szczery, kiedy to mówi, nawet jeśli nie potrafi wyjaśnić motywów swojego zachowania. Czasami, gdy szczególnie wypadł z torów, pojawiają się łzy, chociaż ogólnie rzuca znacznie mniej niż ty. Chyba że robi to na osobności, ale nigdy się nie dowiesz, ponieważ przez większość czasu zachowuje się tak, jakby to nie był problem.

names that mean dead

Czasami jesteś zdumiony, jak dobrze trzyma się tego na co dzień, idąc do swojej pracy, jakby nic mu nie było, pomimo zapachu alkoholu sączącego się z jego porów, zawsze zachowując pozory. Czasami zastanawiasz się, czy nie przesadzasz, czy rzeczywiście jest alkoholikiem, nawet bez wstrząsów i ciągłego pijaństwa, czy może nie jest po prostu pijakiem i mylisz się, bo jak inaczej mógłby tak dobrze funkcjonować?

Potem wraca do domu, gdy wschodzi słońce, po tym, jak wielokrotnie do niego dzwoniłeś bez odpowiedzi, kilka godzin przed rozpoczęciem pracy i wiesz, że masz rację. Może wyglądać jak przeciętny facet. Może nie jest przez cały czas znęcany fizycznie lub psychicznie lub upada na twarz, ale na pewno jest alkoholikiem. Widać to w jego przekrwionych oczach.

Ale przede wszystkim jest twoim mężem, mężczyzną, którego kochasz. Wszystko, czego od niego chcesz, to normalność. Wszystko czego chcesz to nudny. Wszystko, czego pragniesz, to wieczory w domu, jako rodzina, kiedy nie czujesz, że musisz go przekupić czymś wystarczająco kuszącym, by go tam zatrzymać. Chcesz móc mu ufać, kiedy mówi, że po prostu biegnie do sklepu lub na stację benzynową albo pracuje na kilka minut w nadgodzinach, żeby naprawdę zniknął na kilka minut zamiast kilku godzin, żeby nie zatrzymaj się w barze lub w domu pijanego przyjaciela, gdy go nie ma. Chcesz wiedzieć, że kiedy (i jeśli) wróci do domu, w jego oddechu nie będzie alkoholu.

Z jednej strony jesteś do tego przyzwyczajony, ale nigdy naprawdę przyzwyczajony do tego — nie można pogodzić się z okolicznościami, kiedy znowu wychodzi. Nie śpi spokojnie i bez obaw, gdy nie śpi obok ciebie. Jest tylko niespokojne drzemanie, sprawdzanie zegara, sprawdzanie telefonu, robienie wycieczek do łazienki, zerkanie przez okna, kiedy wstajesz. Godziny mijają i mijają, a twój mózg przemęcza się przez wszystkie możliwe scenariusze: Czy on cię zdradza? Czy spowodował wypadek? Czy jest na tylnym siedzeniu karetki, czy jest zaciągnięty do więzienia za DWI lub zeskrobany z chodnika? Czy skrzywdził kogoś innego w wypadku?

Zerkasz na dzieci z ciężkim sercem, zazdrosny o ich niewinny i spokojny sen, zastanawiając się po raz milionowy, dlaczego tu jesteś, czy postępujesz właściwie, pozostając. Zastanawiasz się, czego ci brakuje, czego oni są brakuje, czy jest tam coś lepszego, czy to klasyczny przypadek, że trawa jest bardziej zielona na czyimś podwórku.

Bo kiedy jest dobrze, jest dobrze. Tak dobrze. Ale jest jeszcze to. Mógłbyś zrezygnować z tego, z niego, ale rezygnowałbyś również z cudownych chwil pomiędzy nimi, szczęśliwych wspomnień, które budujesz, które prawie nadrabiają resztę. Te, które zmuszają cię do trzymania się.

Może to częściowo iluzja, ale twoje dzieci jeszcze o tym nie wiedzą. Ich rodzina to cały ich świat, ich tata jest słońcem, wokół którego się kręci. Więc zostań i módl się, żeby mógł poskładać swoje gówno do kupy, wymyślić, jak to naprawić, zanim będą na tyle dorośli, by uświadomić sobie prawdę o tym, że jesteś spoiwem, które spaja tę zepsutą jednostkę. Martwisz się, że zaczną dostrzegać, że ojciec, którego ubóstwiają, nie jest tak doskonały, jak im się wydaje.

Ponieważ nie śpisz, wyguglujesz w Google takie rzeczy jak „Mój mąż nie wraca na noc do domu, a Mój mąż jest alkoholikiem, a ty bez końca szukasz elektronicznego objawienia. Ale wszystko, co znajdziesz, to fora dyskusyjne, z prośbami kogoś takiego jak ty i kilkoma banalnymi odpowiedziami od ludzi, którzy nigdy nie byli na twoich butach: Gdyby to było mój męża, odeszłabym dawno temu.

Naprawdę? Czy myślą, że nie pomyślałeś o tym w kółko? Pozostawienie dźwięków jest tak łatwe. Nie rozumieją, że to o wiele bardziej skomplikowane. Martwisz się, że jeśli odejdziesz, ulegnie samozniszczeniu, a ty za bardzo go kochasz pomimo tego, przez co cię przechodzi. Wiesz, że to choroba i że to, co robi, jest objawem, a nie chcesz z niego zrezygnować, bo jest chory.

Nie piszę tego, żeby ci powiedzieć, żebyś odszedł. Nie potrzebujesz kolejnej osoby, która doradzi ci spakowanie swojego gówna; masz dość słuchania tego, dlatego rzadko wspominasz o tym nikomu, chyba że czujesz, że się złamiesz, jeśli tego nie zrobisz. Nie potrzebujesz kogoś, kto powie ci, że jesteś głupi, bo z nim przebywasz, ponieważ prawie codziennie zastanawiasz się, dlaczego jesteś takim łakomczuchem na karę. Nie potrzebujesz nikogo, kto powiedziałby, że umożliwiasz jego zachowanie, ponieważ też o tym wiesz. Jesteś tak samo uzależniony jak on, tylko że jesteś uzależniony od jego opieki, uzależniony od odurzającej nadziei, że wyzdrowieje i stanie się mężczyzną, o którym wiesz, że może być.

sympathetic nervous system overactive

Kochaj siebie bardziej niż go kochasz, mówią, jakby samo to zdanie wystarczyło, by cię wzmocnić. Ale on jest częścią ciebie, a ty jesteś częścią niego, a kochanie siebie niezależnie, pozwalając mu odejść, wydaje się niemożliwe.

Po prostu chcesz, aby ktoś naprawdę zrozumiał, dlaczego zostajesz, mimo że wszyscy i wszystko mówią ci, że nie powinieneś, że jesteś głupcem. Aby rozpoznać, że nawet jeśli jesteś załamany, jesteś o wiele silniejszy niż ktokolwiek inny mógłby kiedykolwiek wiedzieć. Wystarczająco silny, aby utrzymać gospodarstwo domowe, kiedy nie. Wystarczająco silny, aby iść dalej, gdy cię zawiedzie, aby nabrać luzu, gdy upuszcza piłkę. Siedzisz całą noc ze ściśniętym żołądkiem pracować przez następny dzień jak mistrz aby zachować jak najbardziej normalne rzeczy dla swojej rodziny. Nikt nie jest w stanie w pełni docenić tego, ile masz na barkach, ponieważ jak na ironię, spędzasz tyle czasu, aby wyglądało na łatwe. Ale wiem, że jesteś wyczerpany do takiego stopnia, że ​​ktoś, kto jest po prostu zmęczony, nigdy nie jest w stanie pojąć.

Nie muszę ci mówić, że to nie jest zdrowe, nie idealne, że masz pełne prawo odejść. Znasz to w swoich kościach; przypomina ci się o tym za każdym razem, gdy zadajesz sobie pytanie, dlaczego zostajesz. Ale nie będę jak wszyscy inni i nie powiem ci, że się mylisz. Powiem ci, że chociaż czasami czujesz się jak wyspa, nie jesteś sam i jest wielu z nas, którzy przeżyli… żywy — ta sama prawda; po prostu wszyscy jesteśmy profesjonalistami w utrzymywaniu tego w tajemnicy. I żadna ilość wstydu ze strony rodziny lub przyjaciół nie zmusi cię do podjęcia decyzji, na którą nie jesteś gotowy. Jeśli uważasz, że jest to bitwa warta stoczenia, to kontynuujesz ją, aż coś się ustąpi, niezależnie od tego, czy jest to ostateczne rozbicie twojej starannie strzeżonej jednostki rodzinnej, czy w końcu dołączy do walki z nią, a ty jesteś po tej samej stronie.

hain celestial baby food

Do tego czasu nie pozwól nikomu powiedzieć, że nie jesteś silny — ponieważ nie mają pojęcia, ile siły potrzeba, by utrzymać się, dopóki ręce nie krwawią.

Jeśli szukasz wsparcia, Al-Anon oferuje niereligijne spotkania osobiste, internetowe i telefoniczne, które mają pomóc ludziom radzić sobie z członkami rodziny, którzy zmagają się z alkoholizmem. Znajdź więcej informacji tutaj .

Nigdy nie powinieneś znajdować się w sytuacji, w której ty (lub twoja rodzina) czujesz się niebezpieczna lub zagrożona przez współmałżonka. Jeśli sprawy zaszły za daleko, ta lista na WomensHealth.gov pomoże Ci znaleźć zasoby dotyczące przemocy domowej według stanu.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: