PMS sprawia, że ​​raz w miesiącu chcę się rozwieść z mężem

Relacje
okres-męża-lepiej-1

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Mój mąż Matt pije piwo na skraju naszej kanapy. Jego wilgotne dłonie ściskają butelkę na całe życie, a wyraz jego twarzy jest mieszaniną szoku i podziwu. Gorączkowo chodzę przed nim, ramiona poruszają się dziko, a łzy spływają mi po twarzy. Szczerze mówiąc, absolutnie nie mam pojęcia, o czym teraz mówię, ponieważ (całkowicie ja) rozmowa zaczęła się około godziny temu.

enfamil recalls 2022

Ale nie mów tego mojemu mężowi.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Większość naszych kłótni o tej porze miesiąca ma tendencję do radzenia sobie z jego brakiem romantycznych gestów, brakiem seksu lub zapominaniem o czymś ważnym. Zabawne, że przez cały czas, kiedy werbalnie obrażam Matta moje ogromne uczucia, zapominam też o czymś ważnym.

Kończę moją przemowę o jednym Tedzie trzema złowieszczymi zdaniami, które potrafią zarówno otwarcie rozwścieczyć mojego małżonka, jak i potajemnie go ulżyć. To są słowa, które zawsze udaje mi się wytrysnąć i natychmiast żałuję. I co miesiąc, wbrew mojemu osądowi, z roztargnieniem powtarzam je od nowa.

Nie mogę już tak pozostać w związku małżeńskim! Skończyłem! Chcę rozwodu!

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

To zwykle wtedy, gdy mój mąż patrzy na mnie. To jego sposób na ciche komunikowanie słów, o których wie, że jeśli zostaną mi przekazane w tej samej chwili, zostaną wypowiedziane na jego ryzyko.

Matt to naprawdę mądry facet, więc dokładnie wie, co robić dalej. Obficie przeprasza za wszystko, czym jestem zdenerwowany. Mówi mi, że mnie kocha i nigdy nie chce się ze mną rozwieść. A potem przestaje mówić. Właściwie mój mąż trzyma gębę na kłódkę przez prawie całą noc. Jak w zegarku, reaguję na jego ciche zachowanie z jeszcze mniej racjonalnym podejściem niż wszystko, co robiłem wcześniej tego wieczoru. Wpadam w stan pełnego rozbicia, zwijam się samotnie w naszym łóżku i płaczę jak dziecko, aż zemdleję.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Dopiero następnego dnia Matt cicho mówi, co chodziło mu po głowie, odkąd impulsywnie otworzyłam usta zeszłej nocy. Wie, żeby nie mówić tego zbyt gwałtownie, bo to z pewnością wzbudzi wywołaną łzami obronę.

On: Kochanie…

Ja: Co?

On: Cóż, myślę, że może…

Ja: CO?

On: Myślę… możesz mieć okres.

Zakładam urok i od razu zmieniam temat. Ale w głębi duszy zwykle oszukuję i chrząkam. Tak mi się nie podoba, że ​​Matt traktuje mnie jak meteorologa, który przewiduje nadejście Nor'easter. A poza tym, jak koleś, który nie wie absolutnie nic o okresie, może tak łatwo odgadnąć porę miesiąca damy? Czy mam na sobie koszulkę z napisem PMS Woman Walking czy coś takiego?

Zobacz ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Lindsay Wolf (@thelindsaywolf)

Najbardziej irytujące jest to, że Matt ma zawsze, bez najmniejszych wątpliwości, 100% rację. Nienawidzę tego, jak bardzo ma rację. Mój mąż konsekwentnie wie, że mam okres, zanim to zrobię, i to mnie denerwuje.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

names like fire

Najwyraźniej jestem żmudnie przewidywalny w tej dziedzinie. Bo podobno grozi rozwodem z mężem na kilka dni przed okresem co miesiąc. Matt nauczył się wiedzieć, kiedy ciocia Flo przyjeżdża do miasta, ponieważ jest to jedyny moment w naszym miesiącu, kiedy moje katastroficzne myślenie naprawdę zbliża nas do prawowitego końca czasów.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

Zdiagnozowanie w zeszłym roku złożonego zespołu stresu pourazowego z pewnością też nie pomogło. Zasadniczo sprawia, że ​​zachowuję się jak gigantyczna kula paniki z powodu PMS. A ponieważ jestem okropny w śledzeniu, kiedy nadejdzie moja własna miesiączka, te epizody nadmiernie dramatycznego życia wydają się pojawiać znikąd. Jak można się spodziewać, mój mąż nie ma końca w tym emocjach.

Zobacz ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Lindsay Wolf (@thelindsaywolf)

Jest w tym wszystkim dobra wiadomość. Matt stał się tak biegły w przewidywaniu comiesięcznego metaforycznego wypadku samochodowego, zanim ja to zrobię, że wskakuje więcej, aby zapobiec wylaniu się słowa rozwód z moich ust. Regularnie się melduje, udziela wielu niedźwiedzich uścisków i zawsze kupuje mi pyszne przekąski i ten seltzer, który lubię. Zasadniczo traktuje mnie tak, jak wtedy, gdy byłam w ciąży z naszymi dziećmi.

Dzięki uprzejmości Lindsay Wolf

TBH, mój mąż jest moim bohaterem w tym dziale. Ma dla mnie mnóstwo cierpliwości i współczucia, szczególnie w tych chwilach. A to, że wyprzedził grę w dziale zarządzania kryzysowego w okresie, sprawił, że poczułem się trochę spokojniejszy w nieuniknionych czasach, kiedy chcę szaleć.

Zdecydowanie rozważam załatwienie mu specjalnej niebieskiej peleryny czy czegoś takiego. Po namyśle, może zrobię to na czerwono. Ponieważ nie przychodzi mi do głowy ani jeden mąż, który… nie chcą nieuniknionego przypomnienia, że ​​są prorokami kobiecych miesiączek.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: