Czy warto próbować umawiać się na randki jako 41-letnia samotna mama?

Macierzyństwo
Życie randkowe rozwiedzionej samotnej matki w wieku 40 lat

Neyya / iStock

Mój profil randkowy online. I tak to kusi.

Rozwiodłam się, gdy miałam zaledwie 40 lat. Mówię tylko dlatego, że nie sądzę, że jestem stara. A ja nie. Ale też nie jestem młoda, co czasami sprawia, że ​​jako samotna kobieta czuję się, jakbym żyła na rozwiedzionej ziemi niczyjej – dosłownie. Przez żadnego mężczyznę nie mam jednak na myśli, że nie ma żadnych mężczyzn. Bóg wie, że jest ich mnóstwo. Ale wygląda na to, że nie ma mężczyzn, którzy chcieliby mnie na scenie, w której jestem, z trójką dzieci, domem i kotem, a co najważniejsze, bez ojca, aby moje dzieci mieszkające w pobliżu dzieliły odpowiedzialność rodzicielską (mój były mąż mieszka 8000 mil dalej). To ciężki orzech do zgryzienia i nie jest to idealny obraz dla nikogo, a już najmniej dla mnie.

Nie zrozum mnie źle. Nie zamieniłbym swojej rodziny na nic. Już jako mała dziewczynka zawsze marzyłam o byciu matką. I zostałem pobłogosławiony tym, że po raz pierwszy zostałem jednym z nich w wieku 27 lat. Ale w wieku 41 lat nie chcę myśleć o moich perspektywach znalezienia bratniej duszy jako prawie niemożliwej z powodu pełnego i zajętego domu, z którego mój były postanowił odejść. Jednak rzeczywistość jest taka, że ​​muszę. Muszę, przynajmniej na razie, rozważyć możliwość pozostania samotną przez następne dziewięć lat, zanim moje najmłodsze dziecko pójdzie do college'u. Kiedy to zrobi, mój świat otworzy się dla większej liczby potencjalnych partnerów – mężczyzn, którzy wprawdzie chcą tylko kobiety, a nie jej tak zwanego bagażu.

To mnie boli.

Bo jak ja to widzę, niedawno wyruszyłem na wielką przygodę. Po raz pierwszy od lat jestem zadowolona. Jestem wolny. nie jestem już uwięziony nieszczęśliwe małżeństwo z niewdzięcznym i nieuważnym mężem i nie żyjąc już w niczyim cieniu. Człowiek może spędzić tylko tyle czasu na oklaskiwaniu cudzego sukcesu, zanim całkowicie się w nim zagubi. Moje życie jest teraz rozłożone przede mną, nieokreślone, puste płótno, na którym mogę stworzyć obraz siebie, który zawsze wyobrażałem.

badass mythical girl names

Moje dzieci są częścią tego obrazu. Bez nich nie jestem osobą, którą jestem dzisiaj. Tak więc, gdy mężczyzna nie dzwoni do mnie po tym, jak dowiaduje się, że jestem samotną matką, która ma pełną fizyczną opiekę nad moimi dziećmi lub gdy mężczyzna mówi mi, że nie chce teraz spotykać się z moimi dziećmi lub uważa, że ​​nie powinien kiedykolwiek ich spotkam, przerywam. Pytam: czy powinienem w ogóle zawracać sobie głowę randkowaniem? Próbować? A może powinienem całkowicie zawiesić swoje życie uczuciowe, aby móc skupić się na moich dzieciach, ponieważ do tej pory nie pojawił się nikt odpowiedni dla nich, a co dopiero dla mnie?

Poddanie się nie leży w mojej naturze.

similac optigro non-gmo

Bliska przyjaciółka przypomniała mi, że w niedalekiej przeszłości skarżyłem się jej, że nie mam już mężczyzny w moim życiu. Chociaż nie pamiętam konkretnie tej rozmowy, podczas rozwodu najwyraźniej powiedziałem jej, że… potrzebne mężczyzna. Być może potrzeba to niewłaściwe słowo. Właściwym słowem jest chcieć. Nie potrzebuję niczego ani nikogo, żeby całe moje życie. Za to dziękuję moim dzieciom i sobie. Ale dziś znajduję się w trudnej sytuacji, w zawieszeniu między moją miłością i odpowiedzialnością za moje dzieci a pragnieniem dzielenia życia z innym dorosłym.

Dopóki nie ujawni się ta jedna wyjątkowa osoba, ta osoba, która przyznaje, że jestem pakietem i kocha mnie jeszcze bardziej z tego powodu, tutaj pozostanę. Sam. I zgadzam się z tym, nawet lepiej z tego powodu, zadowolony z pomysłu, że pewnego dnia będę miał to wszystko, nawet jeśli nie mam tego wszystkiego na raz.

To 41. Mój profil. Moja historia. Na razie.

Ten post pierwotnie ukazał się na Rozwiedzione Mamy .

Podziel Się Z Przyjaciółmi: