Byłam Inną Kobietą

Seks
byłam-inna-kobieta-nowa

Julia Meslener dla Scary Mommy, Min An/Pexel i Tima Rebkavetsa/Unsplash

Siedem lat temu rozpoczęłam 9-miesięczny romans z moim najlepszym przyjacielem. Nigdy nie myślałam, że kiedykolwiek będę Inną Kobietą. Nie planowałem tego. To właśnie się stało.

Przechodziłem bardzo ciężki okres w moim życiu. W młodym wieku 24 lat byłam w toksyczny związek przez blisko siedem lat. Mężczyzna, z którym byłam, nigdy nie pracował. Zabrał moje pieniądze. Spał cały dzień i nie spał całą noc grając w gry wideo. Wykorzystał mnie. Poniżał mnie. Nigdy nie sprawiał, że czułam się dobrze. Był bardzo zazdrosny, niepewny siebie, a jakakolwiek praca, jaką mu dostałem, albo zostałby zwolniony, albo zrezygnował w ciągu tego samego tygodnia. Byłem wyczerpany emocjonalnie i całkowicie straciłem swoje gówno, gdy mój kot z dzieciństwa zmarł w wieku 17 lat. W tym traumatycznym okresie mojego życia najbardziej potrzebowałem wsparcia mojego ówczesnego chłopaka. Ale nadal trzymał się swoich gier wideo, nawet kiedy wróciłam do domu ze łzami w oczach i uciekłam do swojej sypialni. Patrząc teraz wstecz, po prostu nie był na moim poziomie.

Kilka miesięcy później zdiagnozowano u mnie silny lęk i depresję. Miałem problemy ze snem. Ciągle miałam chmurę nad głową. Tygodnie spędzone w pracy były trudne. Zajęło mi wszystko, aby dostać się do pracy i pozostać w pracy — przez cały dzień — czując się chory, zestresowany, jakby miało się wydarzyć coś złego.

Mój były chłopak nigdy nie dał mi spokoju. W tym trudnym czasie skończyłem przez miesiąc bez pracy, żeby się zrelaksować i odpocząć. Ale w tym czasie zdecydował, że chce wrócić do szkoły. Nie miał samochodu ani prawa jazdy, więc zgadnij, kto musiał go prowadzić, płacić za kurs i załatwiać wszystkie formalności? I zgadnij, kto rzucił szkołę tydzień później, ponieważ było zbyt trudno zdążyć na czas?

Nadszedł nowy rok i wróciłem do pracy. Pracowałam w biurze jako sekretarka, a mój kierownik przyszedł powitać mnie z powrotem w pracy. Był bardzo rozważny i wyrozumiały. Niewiele się zmieniło, odkąd nie było mnie przez miesiąc — poza nowym menedżerem, który dołączył do naszego zespołu. Prezentował się dobrze i był profesjonalny. Był atrakcyjny i o 11 lat starszy ode mnie. Był przyjacielski i od razu się przedstawił, z dziwnym połączeniem, które pojawiło się między nami dwojgiem, od razu.

Dopiero miesiąc później zaczął odwiedzać moje biuro i każdego ranka mówić dzień dobry. Bardzo doceniam te słowa. Podniosło mnie na duchu. Potem dobre poranki zaczęły zamieniać się w krótkie rozmowy. Zaczynaliśmy się poznawać. Wow, ten człowiek był zainteresowany rozmową ze mną? Chciał wiedzieć, jak minął mój dzień? Coś, do czego nie byłem przyzwyczajony.

W ciągu kilku miesięcy jedliśmy razem lunch i wychodziliśmy z biura, żeby odebrać jedzenie lub obijać się i dużo się pośmiać. Wskazywał facetów, którzy by mnie sprawdzili. Powiedziałbym, co?! Naprawdę? Nie ma mowy. Byłem taki młody i nie zdawałem sobie sprawy, jak wielkim byłem haczykiem. Żyłem w mrocznym związku od końca moich nastoletnich lat i wszystkich moich 20 lat. Ten człowiek sprawił, że poczułem się dobrze. To był nowy przyjaciel. Dobry przyjaciel. Był żonaty od 5 lat i miał roczne dziecko. Był z tego dumny i codziennie o tym mówił. Ale nigdy nie mówił o swojej żonie w miłym świetle, przenigdy. Zawsze mówił, że była złą żoną, kimś, kto nigdy go nie doceniał, kimś, kto nigdy nie wykonywał prostych obowiązków, kimś, kto zawsze go poniżał, kimś, kto nigdy go nie satysfakcjonował seksualnie.

Rozmowy seksualne z moim przyjacielem wydawały się początkowo niewinne. Jak rozmowa z innym przyjacielem. Ale różnica polegała na tym, że był żonaty, a ja miałam chłopaka i przekraczaliśmy granice. Byłam tak zachwycona i doceniana dla mojego przyjaciela, że ​​zawsze czułam, że byłabym dla niego lepszą żoną, ponieważ robiłabym rzeczy, o których wspomniał dla mojego byłego chłopaka, a on nie miał za to wdzięczności.

To wszystko jest dla mnie zamazane, tak jak to było siedem lat temu, ale czasami próbuję przypomnieć sobie, jaki był punkt zwrotny między byciem przyjaznymi przyjaciółmi a pełnymi oszustami. Pamiętam, kiedy pierwszy raz wysłał mi SMS-a. Poczułem przypływ emocji, gdy zobaczyłem jego numer telefonu i jego uroczą wiadomość. Cześć to ja. Mam nadzieję, że masz wspaniały weekend. Siedzę teraz w piwnicy ciesząc się nocą, moja żona i syn śpią. Poszliśmy do McDonalda i pociłem się jak świnia, naprawdę się starzeję. Myślałem o tobie dzisiaj i pomyślałem, że powiem, co się dzieje. Naprawdę lubię nasze czaty w pracy, trzymaj się tego, jesteś niesamowity.

was enfamil recalled

Zdarzyło mi się być na weselu, kiedy wysłał mi SMS-a, więc nie miałam zbyt wiele do odpowiedzi. Czułem się, jakby mnie gonił. Zwracając na mnie uwagę. To było miłe uczucie. Hej! Na weselu, miło cię słyszeć — porozmawiamy później!

Dopiero rok później zaczęliśmy nasz romans. Jedna rzecz prowadziła do drugiej i wkrótce jego ręka była w moich spodniach w pracy i całowaliśmy się. Tajemnica tego była bardzo podniecona. Ale myśl o zrobieniu tego była o wiele bardziej ekscytująca niż w rzeczywistości. Nigdy nie czułem się dobrze po naszych randkach. Czułem się tani, brudny i jakbym się nie liczył. Nasza przyjaźń nie była już taka sama. Przestaliśmy rozmawiać w pracy, wszystko było tylko kodem godzin spotkania przez telefon, a połączenia były bardzo szybkie. Nigdy nic romantycznego.

Często zastanawiałem się, dlaczego uważał, że było warto. Po zerwaniu z moim byłym chłopakiem i znalezieniu siły, by iść dalej, zakończyłem sprawy z mężczyzną, z którym miałem romans — 9 miesięcy później. Całkowicie przestał ze mną rozmawiać, a nasza przyjaźń nigdy nie była taka sama, jak już nie istniała.

To po prostu pokazuje, że ktoś zawsze zostanie zraniony, gdy przekroczy linię — a tą osobą byłem ja.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: