35 prawd o dorastaniu w małym mieście
Mshake/Getty Images
Moje rodzinne miasto, położone na zielonych polach wiejskiego stanu Missouri, pośród ogromnych pól uprawnych, ma więcej krów niż ludzi. Wyprowadziłam się po studiach i nie byłam tam od prawie dekady, ale gwarantuję, że gdybym pojawiła się dzisiaj, byłabym serdecznie przywitana (moja pierwsza i drugie imiona, oczywiście) przez wiele tych samych znajomych twarzy z mojego dzieciństwa. Oczywiście wszyscy wiedzieliby, co robiłem, ponieważ małe miasteczka mają sposób na samodzielne śledzenie – nawet bez korzystania z mediów społecznościowych.
latin greek girl names
Tak właśnie działają małe miasteczka: możesz przemieścić się tysiące kilometrów dalej, a oni wciąż mogą ci powiedzieć, kiedy ostatnio robiłeś kupę.
Bez względu na to, z której kropki na mapie pochodzisz, istnieje kilka uniwersalnych prawd, które rozumieją tylko ludzie z małych miasteczek. Lubić …
1. Wszyscy znali twoich dziadków, rodziców, twoje pełne imię i nazwisko oraz twój biznes.
2. Wszyscy wiedzieli, jakie gówno robiło twoje rodzeństwo i osądzali cię za to.
3. W drodze do szkoły utknąłbyś za traktorem lub kombajnem.
giphy.com
4. Zobaczysz zaparkowany traktor w szkoła.
5. Wszystkie budynki są stare, zwłaszcza przy głównej ulicy (która zwykle nazywana jest Main Street).
6. Mógłbyś policzyć ilość sygnalizacji świetlnej na jednej ręce… jeśli w ogóle były.
7. Ktoś mógłby dosłownie zaadresować kopertę z Twoim imieniem i miastem rodzinnym, a mimo to dotarłaby do Ciebie bez problemu, ponieważ listonosz wiedział dokładnie, gdzie mieszkasz. A nawet jeśli przypadkowo trafił do niewłaściwej skrzynki pocztowej, cóż, odbiorca też wiedział, gdzie mieszkasz.
8. Widziałeś swoich nauczycieli wszędzie poza szkołą – w sklepie, w kościele, wszędzie .
9. Wiedziałeś również, gdzie mieszkają, co ułatwiało papier toaletowy ich domów po szczególnie niesprawiedliwym quizie. Nie żebym był kiedykolwiek zamieszany w takie rzeczy. Ehm.
giphy.com
10. Był tylko jeden sklep, więc albo musiałeś radzić sobie z kiepską ofertą, którą mieli do zaoferowania, albo wybrać się na niewygodną wędrówkę do miasta, aby uzyskać jakąkolwiek odmianę.
11. Co najmniej połowa chłopców, których znałeś, miała swoją pierwszą pracę przy niesieniu siana, a co najmniej połowa z nich została wyciągnięta ze szkoły, aby pomóc w sezonie siana.
12. W terenie odbywały się imprezy licealne. Czasami paliły się ogniska rozpalane odchodami krów.
13. Są szanse, że dostaniesz jeden z używanych podręczników twojego starszego rodzeństwa w szkole… a może nawet jednego z twoich rodziców.
14. Przypadkowo wybrałeś zły numer i utknąłeś, rozmawiając z przyjaciółką babci Mildred o jej niedawnej wymianie stawu biodrowego, ponieważ rozpoznała twój głos.
giphy.com
15. Dostawa jedzenia nie była rzeczą.
16. Możesz wziąć czek in blanco lub kartę debetową swoich rodziców do dowolnej firmy i nie będziesz mieć problemu z zapłaceniem za cokolwiek – lub nawet pobraniem czegoś – ponieważ właściciele sklepów wiedzieli, że są do tego dobrzy.
17. Reklamy w telewizji (to znaczy, jeśli można było dostać kabel) zawsze były wielkim drażnieniem, ponieważ były reklamami miejsc, do których trzeba by przejechać sto mil, aby się dostać.
18. Zakupy w centrum handlowym były wydarzeniem, ponieważ dotarcie tam zajęło wieczność i wydawało się szczytem wyrafinowania. Podobnie jak rzadka wycieczka do wymyślnych sieci restauracji, do których całkowicie się ubrałeś.
giphy.com
19. Odbywał się przynajmniej jeden doroczny festiwal, na którym miasto praktycznie się zamknęło, wszyscy uczestniczyli w paradzie i odbywały się takie wydarzenia, jak spacery po ciastkach, konkursy królowej i krowie bingo.
20. Kiedy ludzie pytali, skąd jesteś, nie było sensu wymawiać nazwy twojego małego rodzinnego miasta, ponieważ nikt nigdy nie wiedział, gdzie ono jest, więc po prostu powiedziałeś, że mieszkasz pięćdziesiąt mil na wschód od (tu wstaw najbliższe duże miasto).
21. Twój dom i samochód były zawsze otwarte, a rower można było wyrzucić na podwórko bez ryzyka kradzieży.
22. Można jeździć tym rowerem po całym mieście – zupełnie odwrotnie bok miasta – bez martwienia się rodziców o to, gdzie jesteś.
23. Prawdopodobnie dlatego, że gdybyś nie miał nic dobrego, twoi rodzice wiedzieliby o tym, zanim wrócisz do domu. Dzięki, miejscowi wścibscy.
giphy.com
24. Znałeś każdą osobę w swojej klasie – właściwie w całej swojej szkole – i nadal jesteś oszołomiony do dnia dzisiejszego, kiedy spotykasz kogoś, kto ukończył szkołę z setkami innych osób.
25. Pula randkowa w szkole średniej zawsze była tak płytka, że trudno było uniknąć umawiania się z byłym przyjacielem lub przyjacielem twojego byłego. Idę z kimś na bal prom nie z Twojej szkoły to #goals.
26. Sporty w szkole średniej były biznes , a całe miasto gromadziło się wokół nich na wielkie igrzyska. Nawet jeśli tak naprawdę nie interesowałeś się sportem , są szanse, że nadal spędzasz czas w więcej niż kilku grach, ponieważ tam właśnie byli wszyscy inni.
27. Autorytety są wielozadaniowe. Nasz komendant policji miejskiej był jednocześnie komendantem straży pożarnej i kierowcą szkolnego autobusu.
28. Tak naprawdę nie byłeś narażony na zbyt dużo egzotycznej kuchni lub różnorodności kulturowej, dopóki nie dorośłeś i nie przeprowadziłeś się w większe miejsce.
29. Jedyna restauracja w mieście była zawsze pełna w niedziele po kościele.
30. Gdyby w nocy zepsuł Ci się samochód na poboczu, lub gdybyś musiał gdzieś podwieźć autostopem, ktoś zawsze proponował pomoc – i zawsze było bezpiecznie, bo wiedziałeś dokładnie, kim są , i wice- odwrotnie. Albo przynajmniej możesz po prostu iść, dokąd zmierzasz.
giphy.com
31. Twoja szkoła oferowała jedną lekcję języka obcego (hiszpański), zero fajnych zajęć fakultatywnych, takich jak sztuki kulinarne czy dramat, i prawie żadnych zajęć pozalekcyjnych z wyjątkiem Future Farmers of America (FFA) i Future Homemakers of America (FHA). Jeśli miałeś szczęście, twoje miasto miało coś innego do roboty, jak Scouts lub 4-H.
32. Gdybyś był nominowany do rady uczniowskiej szkoły, sądu powrotu do domu lub członka rodziny balu maturalnego, prawdopodobnie zacząłbyś walczyć z jednym ze swoich przyjaciół.
33. Nic, i mam na myśli nic , była otwarta po godzinie 18:00 lub 19:00. (Nie żeby i tak było wiele firm, ale jednak.)
giphy.com
34. Kiedy w końcu dorośniesz na tyle, by się wyprowadzić, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo byłeś odizolowany od prawdziwego świata i musisz z całych sił starać się nie wyglądać jak totalny wieśniak.
princess cartoon name
35. Ludzie z większych miast patrzą na ciebie z całkowitym niedowierzaniem, kiedy mówisz im którąkolwiek z tych rzeczy.
Były dobre i złe rzeczy o dorastaniu w małej społeczności, ale z wiekiem widzę więcej dobra. Jako nastolatek nie mogłem się doczekać ucieczki i chociaż cieszę się, że mogłem się wyprowadzić i odkrywać, jest po prostu coś nostalgicznego w tym, że nic tak naprawdę nie zmienia się zbytnio.
Jak sposób, w jaki moje małe miasteczko ma moje plecy, bez względu na to, jak długo minęło. A jeśli wielki świat kiedykolwiek skopie mi tyłek, zawsze będę mogła wrócić do domu.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: