Tak, mój mąż i ja kłócimy się przed naszymi dziećmi
wavebreakmedia / Shutterstock
Mój mąż i ja jesteśmy pierworodnymi o silnej woli, którzy czasami chcą się nawzajem dusić, nie zgadzają się. Zasadniczo wyznajemy te same wartości, ale drobiazgi codzienności mogą doprowadzić nas na skraj przepaści: szaleństwo nad finansami, spędzanie czasu z dalszą rodziną, negocjowanie dla mnie czasu, radzenie sobie z jego butami wyrzuconymi na korytarz (znowu) lub ptasie gniazdo włosów, które zostawiłem w odpływie prysznicowym (znowu).
Kłótnie nie są najfajniejszą rozrywką w moim małżeństwie, ale zdecydowanie są częścią związku. Brak zgody pomaga nam wyraźniej widzieć punkt widzenia drugiej strony i daje nam szansę powiedzenia ważnych rzeczy, które możemy powstrzymywać. Uważam, że walka – i nadrabianie – to dobra rzecz, o ile nie staje się to złośliwe.
Więc tak, jestem adwokatem sporów małżeńskich. Wyzwanie polega na tym, że bójki toczą się przed dziećmi, a każdy, kto mówi, że nigdy nie kłóci się wokół swojego potomstwa, jest tego pełen.
wiem co badanie mówi: Rodzice, którzy walczą na oczach swoich dzieci, dobrze je wkurzają. Dzieci, które są świadkami intensywnych walk rodziców, częściej cierpią na depresję, lęk i agresję. Kiedy słyszę te fakty, moje serce tonie.
similac for acid reflux
Nie planujemy go wystawiać, gdy nasze dzieci będą skakać po kuchni w niedzielny poranek w poszukiwaniu kolejnych naleśników. Czasami jednak bycie człowiekiem daje nam to, co najlepsze, nasze emocje przejmują kontrolę, a troskliwi rodzice, z którymi staramy się zapomnieć o małych ludziach, którzy słuchają. Nikt nie chce powodować niepotrzebnego stresu u swoich dzieci, ale czasami nie możemy na to poradzić, ponieważ, w wiadomościach, nikt nie jest doskonały.
Mój mąż i ja doskonale zdajemy sobie sprawę, że nasze nieporozumienia wpływają na nasze trzy dziewczynki w wieku 14, 12 i 5 lat. Badania pokazują to nie tylko, ale także nasze córki bardzo głośno mówią o tym, jak się czują. Mówią nam, że nie lubią, kiedy walczymy, że to ich smuci lub wprawia w zły nastrój. Ich wkład przypomina nam o naszych obowiązkach wobec nich — nie za tłumienie emocji i nigdy się nie kłócić, ale za modelowanie, jak walczyć uczciwie, znaleźć wspólną płaszczyznę i nadrobić. Nie mówię, że to jest idealne, ale pod pewnymi względami walka przed dziećmi sprawia, że jesteśmy odpowiedzialni przed nimi – i przed sobą nawzajem.
Walka przed dziećmi jest do bani, ale przekonanie ich, że jedyne dobre małżeństwo jest wolne od konfliktów, również nie jest ani zdrowe, ani realistyczne. Udawanie, że nie ma na mnie wpływu czyjeś działania lub komentarze, albo myślenie, że nie warto się bronić, nie jest czymś, co mój mąż i ja chcemy być wzorem dla naszych dziewczyn.
Chcemy, aby nauczyli się, jak wypowiadać się, słuchać punktu widzenia drugiej osoby, bez względu na to, jak denerwuje w tym momencie, uzyskać dostęp do ich empatii i trzymać się z dala od wyzwisk i krzywdzącego języka. Co najważniejsze, chcę, aby zobaczyli, jak pracujemy nad różnicami, aby też mogli nauczyć się, jak to robić.
most country names
Wiem, że ten plan brzmi świetnie, ale nie zawsze jest łatwo go zastosować w ferworze. Zdaję sobie również sprawę, że udowadnianie, że wszystkie konflikty są w rzeczywistości momentami, w których można się nauczyć, nie sprawia, że walczymy przed naszymi dziećmi. Jedną z najgorszych rzeczy na świecie jest wyraz twarzy mojego dziecka, gdy patrzy, jak się kłócimy: szeroko otwarte oczy, lekko rozwarte usta, zmartwiony. Widziałem, jak twarze moich córek rumienią się i kruszą, kiedy widzą, jak walczymy.
Ale udawanie, że mój mąż i ja nie kłócimy się ze sobą, to kłamstwo, a nie interesuje mnie wychowywanie dzieci, które wierzą, że miłość to tylko dogadywanie się lub że powinny unikać konfliktów, nawet jeśli oznacza to odrzucenie własnych uczuć i potrzeb .
Moje dzieci zasługują na relacje 360 stopni, w których czują się wystarczająco bezpieczne i kochane, aby wyrazić swoje niezadowolenie, nawet jeśli oznacza to walkę o to. Dlatego kiedy mój mąż i ja rzucamy w siebie bombami nad wyspą kuchenną, zawsze krążymy z naszymi dziewczynami. Mówimy im dorosłym, którzy się kochają, czasami walczą, że ich kochamy i nie kłócimy się o nich, i że jest nam przykro, jeśli ich martwimy. Potem mój mąż łapie mnie i daje mi kilka niechlujnych pocałunków, które staram się odeprzeć, podczas gdy moja nastolatka i nastolatka mówią nam, jak jesteśmy obrzydliwi, a 5-latek rzuca się na nas, żebyśmy brali udział w akcji.
Walka się zdarza. Jego w jaki sposób walczymy i zrób to, co jest najważniejsze dla naszego małżeństwa i naszych dzieci.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: