Nieoczekiwany powód histerycznego płaczu mojego dziecka
TARIK KIZILKAYA / iStock
Kiedy masz dziecko, u którego zdiagnozowano kolkę, za każdym razem, gdy płacze, podejrzewasz, że ma to związek z jej żołądkiem i niczym więcej. Cóż, tak było ze mną. Za każdym razem, gdy moja córka płakała, zakładałam, że zjadłam coś, co się z nią nie zgadzało, ale tym razem było inaczej.
Zawęziłam listę zakazanych pokarmów podczas karmienia piersią o kawę, czekoladę i produkty cytrusowe (a na wszelki wypadek unikano mleka, pszenicy i wszelkich pikantnych potraw, aby zapewnić spokojne dziecko). Miałem pełne dwa dni szczęśliwej, spokojnej błogości – bez płaczu. Mój mąż skomentował, jak piękne stało się życie, gdy przestało płakać. Wydawało się, że ledwie to powiedział, znów zaczęła się rozrabiać. To przerodziło się w krzyki bólu. W rzeczywistości trwało to 48 godzin, z 10-minutowymi przerwami pomiędzy nimi. Niestety był to weekend, więc musiałabym poczekać doponiedziałekzadzwonić do lekarza.
Najpierw zadzwoniłem do lekarzaw poniedziałekrano i umówili się na popołudniową wizytę ( O Boże! Myślałem. Jego9 rano.,i nie spaliśmy tylko dwie godziny, a ty każesz mi czekać do późnego popołudnia?! ) Około lunchu moja córka w końcu uspokoiła się i zasnęła. Przez całe dwie godziny przed wizytą spała. Idealny. Teraz lekarz pewnie by mi nie uwierzył. Byłabym matką, która po prostu przesadnie reagowała na swoje dziecko z kolką – tak jak zrobiłam to dwa razy przed tym epizodem.
W gabinecie lekarskim moja córka gruchała burzą. Wszystkie pielęgniarki świetnie się bawiły z moim wtedy spokojnym, spokojnym dzieckiem. Nikt nie mógł uwierzyć, że z tym miłym, uśmiechniętym dzieckiem było coś nie tak.
child locks for cabinets
Kiedy lekarz ją zbadał, podejrzewał, że mogła mieć wirusa żołądkowego, który, jak powiedział, prawdopodobnie minął. Po raz kolejny dał mi starą mowę motywującą: Och, przeżyjesz kolkę. To prawie koniec. Po prostu trzymaj się tam. Kiedy trzymałem córkę na kolanach i słuchałem jego rad, wpatrywałem się ślepo w jej stopy, głuchy na jego słowa i wtedy zobaczyłem coś niepokojącego – cztery palce u jej lewej stopy były czerwonawo-fioletowe i spuchnięte. Natychmiast zwróciłem na to uwagę lekarzowi.
Kiedy poruszył jej palcami, zaczęła histerycznie płakać. Wróciły krzyki bólu, do których przywykłam przez ostatnie dwa dni. Gdy lekarz i ja zbadaliśmy jej stopy, stało się oczywiste, że to jest problem. O dziwo, jeden z moich długich blond włosów owinął się wokół podstawy jej czterech palców u nóg i środka jej małego palca. Tak trudno było to zobaczyć, ale było tak mocno nawinięte, że odcinało krążenie, powodując obrzęk i przebarwienia. Wbił się również w jej skórę, pozostawiając ślad w miejscu, w którym znajdowały się włosy.
Pani doktor zdołała ściąć włosy, ale byłam zszokowana, jak tak nieistotna rzecz, jak zabłąkany włos, może wywołać taki chaos w życiu naszego maluszka, nie mówiąc już o naszym życiu. Na szczęście nie było trwałego uszkodzenia palców mojej córki, ale mogło być, gdybym tego dnia nie zauważyła.
Tak więc moja rada dla wszystkich rodziców płaczących dzieci – nawet tych z kolką: zawsze badaj swoje dziecko, dosłownie od stóp do głów!
Podziel Się Z Przyjaciółmi:
muffins for babies