SŁUCHAJ! Krzyk nie czyni Cię złym rodzicem
Shutterstock
female greek mythology names
Jako dziecko moi rodzice nigdy na mnie nie krzyczeli. zawsze .
Pamiętam, jak chodziłem do domów znajomych i słyszę głośne głosy rodziców, gniewnie podnoszone nad zabałaganionym pokojem lub zlekceważoną godziną policyjną, i czułem się wyraźnie nieswojo. Krzyk, pomyślałem, równa się obraźliwemu i nieszczęśliwemu domowi. Byłem zdumiony, jak moi przyjaciele wydawali się nie mieć wpływu na krzyki, ponieważ coś takiego przeciąłby mnie do szpiku kości ponieważ nie byłem do tego przyzwyczajony. mógłbym nigdy przyzwyczaić się do życia w gospodarstwie domowym, w którym było to normą.
Szybko do mojej dorosłości i oto jestem, żyję w domu, w którym to norma.
Nie jestem pewien, jak to się stało, biorąc pod uwagę moje spokojne wychowanie, ale wyrosłem na wrzask. Zawsze krzyczę, ale to głównie dlatego, że mam czterech własnych chłopców i kilkoro dzieciaków z sąsiedztwa w każdej chwili i przez większość czasu muszę podnosić głos, żeby być słyszanym.
Tutaj jest głośno jak diabli, więc głośniej jest moim domyślnym ustawieniem w dzisiejszych czasach. Co oznacza, że kiedy jestem sfrustrowany, moją pierwszą skłonnością jest – zgadłeś – jeszcze bardziej podkręcić głośność, aby mogli usłyszeć, jak bardzo jestem sfrustrowany.
Dzięki internetowi i jego licznym sposobom sprawiania, że czuliśmy się nieodpowiednimi rodzicami, czytaliśmy historię za historią mam, które przez rok przysięgały, że nie będą krzyczeć, a ich życie nagle stało się w 100% brzoskwiniowe, a ich dzieci przeszły z nieudolnych uczniów do wczesnego przyjęcia do Harvardu. To tylko lekka przesada.
Czując rozdzierający brzuch ciężar poczucia winy mamy, próbowałem przestać krzyczeć na moje dzieci, aby każdą prośbę dostarczyć spokojnym i przyciszonym tonem, z dużą ilością kontaktu wzrokowego. Możesz zgadywać, jak dobrze to działało w moim często chaotycznym domu. Prawda jest taka, że nic, czego próbowałem, nie zatrzymało ich na właściwej drodze i nie skłoniło ich do większej uwagi niż głos, który nagle wznosi się ostro ponad zgiełk.
Krzyk sam w sobie nie jest zły; to po prostu kolejny sposób, aby wyrazić się jasno, wyrazić swoją irytację, niczym nie różni się od interpunkcji zdań gestami rąk. Jego co krzyczysz, że to jest problem. Krzyczenie niewłaściwej rzeczy jest z całą pewnością nadużyciem emocjonalnym, takim, które powoduje trwałe szkody. Jest wyraźna i ważna różnica między krzykiem Jesteś takim cholernym idiotą! i krzyczeć Jeśli będę musiała wytrzeć siki z tej deski klozetowej jeszcze raz ...
Dzieciaki potrafiły sprawić, że nawet najświętsi ludzie stracili cierpliwość, a czasem ludzie krzyczeli. Tak, często jest to zakorzenione w gniewie, więc jeśli uważasz, że czujesz się zbyt porywczy, by powstrzymać się od powiedzenia czegoś złego, lepiej w ogóle nic nie mówić. Ale jest również skuteczny, gdy jest właściwie używany. Moje dzieci wiedzą, że kiedy robię się głośno, mam już dość i mam na myśli biznes – i to działa.
Moi rodzice nigdy na mnie nie krzyczeli, ani razu w całej mojej pamięci, a jednak dorastałem całkowicie przerażony wrzaskami. Byłam szczupła i bałam się osądu, z tendencją do brania wszystkiego do siebie – cecha, z którą walczyłam przez lata, cecha, z której myśleć byłaby bardziej prawdopodobna dla dzieciaka, na który ktoś wrzasnął, niż dla dziecka, które tego nie zrobiło
cost of little spoon
Mój strach przed wrzaskiem ostatecznie powstrzymał mnie przed dołączeniem do wojska, co naprawdę chciałem zrobić, ponieważ nie sądziłem, że będę w stanie znieść presję wywołaną krzykiem podczas obozu treningowego. Kiedyś jako dorosły zostałem wykrzyczany przez mężczyznę, który uważał, że jadę za szybko w dzielnicy mieszkalnej (tak naprawdę uczyłem się jeździć na drążku zmiany biegów i przypadkowo wyszedł spode mnie); w rezultacie miałem pełny atak paniki i nigdy więcej nie próbowałem prowadzić tego samochodu.
Niekoniecznie mówię, że moi rodzice powinni być wobec mnie głośniejsi lub silniejsi, ale szczerze mówiąc, nie widzę, żebym wiele skorzystał z braku krzyków. Jeśli już, myślę, że nie byłam przygotowana do radzenia sobie z tym w późniejszym życiu, a zagęszczenie własnej skóry było walką.
Moi rodzice też nigdy na siebie nie krzyczeli, ale ich małżeństwo i tak rozpadło się na ostry rozwód. Więc nie podnoszenie głosu nie jest gwarancją pokoju.
Moje dzieci rozumieją naturę krzyku. W okolicy to wyraz konsternacji, a nie niepohamowana wściekłość; jest to tymczasowe i nie oznacza, że wrzask nienawidzi ich na zawsze lub że zrobili coś nieodwracalnie złego; i nigdy nie jest skierowany do nich w obraźliwy sposób (jeśli czuję że wściekły, wiem, że mam zamknąć się w szafie z pudełkiem ciasteczek, dopóki nie opadnie).
Nie wiem, czy faktycznie je robię przysługa nie powstrzymując się, ale wiem, że podnoszenie głosu jest cennym narzędziem w moim arsenale rodzicielskim i wyciągam go, gdy tylko uznam, że będzie to najbardziej skuteczne.
Po prostu najpierw upewnię się, że moje okna są zamknięte. Nie ma za co, sąsiedzi.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: