Byłam mamą w domu z pełnoetatową nianią

Zdrowie I Uroda
niania-dla-sahm-1

Obrazy Cavan/Getty

Kiedy piąty domowy test ciążowy okazał się pozytywny, wiedziałam na pewno, że będę miała trzecie dziecko. W wieku 41 lat to nie miało się wydarzyć. Nawet mój położnik mi nie uwierzył, kiedy zadzwoniłem do niej z wiadomościami. Według mojego poziomu hormonów możliwość zajścia w ciążę w staromodny sposób wynosiła mniej niż 5%. Była zszokowana, że ​​pokonam szanse, mimo że tak naprawdę nie próbowaliśmy.

formula for colicy babies

Cóż, nie byliśmy nie próbować. Przez lata mój mąż chciał trzeciego dziecka, a ja byłam na płocie, przechylając się bardziej na bok, niż dlaczego nie? Dla niego to było oczywiste. Jest jednym z trzech chłopców i dla niego więcej znaczy więcej. Ale przerażało mnie posiadanie kolejnego dziecka.

Wspomnienia matki, którą byłam przez tyle lat, kiedy moje dwie dziewczynki były małe, sprawiły, że się wzdrygnęłam. Nie chciałem wracać do codziennych bitew, które toczyłem przeciwko smutnej, niespokojnej przeszłości. Nieustanne wymagania moich dzieci powodowały, że byłam drażliwa. Martwienie się o to, czy podejmowałem właściwe decyzje, wyczerpywało mnie.

Próbowałem trzymać moje negatywne uczucia w środku lub przynajmniej z dala od moich uroczych dziewczyn, ale nie zawsze mi się to udawało. Za bardzo straciłam panowanie nad sobą, dużo płakałam i naprawdę wierzyłam, że zawodziłam w macierzyństwie. Kiedy moje dziewczyny mnie przytulały i całowały, myślałam, że na to nie zasłużyłam. Kiedy mój mąż uśmiechnął się i powiedział mi, że jestem cudowną mamą, nie uwierzyłam mu.

Obrazy Cavan/Getty

Patrząc wstecz, zdaję sobie sprawę, że wraz z narodzinami pierwszego dziecka cierpiałam na depresję poporodową i nawrót choroby przy drugim. Byłem zbyt zawstydzony, by powiedzieć komukolwiek o przytłoczeniu, które poczułem. Nie mogłam znieść myśli, że mój smutek może oznaczać, że nie kocham mojej córki lub jestem okropną osobą, która nie może znaleźć radości w macierzyństwie. Wychowano mnie, by wierzyć, że jeśli będę wystarczająco się starał, mogę pokonać wszystko. Zamiast prosić o pomoc, przekonałam samą siebie, że sama poradzę sobie ze strachem i nieadekwatnością.

Kiedy urodziła się moja pierwsza córka, kontynuowałam swoją dość elastyczną pracę doradczą, odmawiając zatrudnienia niani. Polegałem na opiekunkach do dzieci, kiedy miałem spotkania z klientami lub musiałem pracować na miejscu. Pracowałam, gdy maluszek drzemał iw środku nocy po karmieniu. Byłam zmęczona i drażliwa, ale nie chciałam, żeby ktokolwiek inny matkował mojemu dziecku. Chciałam być mamą, więc cholernie dobrze miałam nią zostać – przez cały czas.

Kiedy dwa i pół roku później przyjechała moja druga córka, wiedziałam, że nie zdołam dotrzymać harmonogramu pracy, ale zamiast szukać opieki nad dziećmi, zrezygnowałam i zostałam w domu na cały etat. Pomyślałam, że gdybym mogła po prostu skupić się na macierzyństwie, byłabym szczęśliwszą, lepszą mamą.

Ale depresja nie działa w ten sposób. Nie znika po prostu, chociaż udawałem, że tak. Opracowałem narzędzia, które pomagają mi zarządzać. Wzięłam tyle przerw, ile dałam, oddychając głęboko trzy razy, tak jak uczyłam dziewczyny, kiedy straciły kontrolę. Przestałem próbować robić wszystkie rzeczy i wynająłem gospodynię, aby przychodziła raz w tygodniu. Starałam się nie męczyć ciągłym robieniem zabaw lub zapisaniem dziewczyn na wiele zajęć. Pozwalam mężowi zająć się rodzicielstwem, zamiast zawsze nalegać, żebym była odpowiedzialna. Ciężko pracowałam, aby dostrzec piękne i błyskotliwe — moją najstarszą córkę uczącą się czytać, a młodszą radośnie jeżdżącą na swoim trójkołowcu. Przez większość czasu udawało mi się stłumić smutek i drażliwość, ale to nie znaczyło, że te uczucia zniknęły.

gerber good start constipation

filadendron / Getty

Tak jak moja młodsza córka zaczynała przedszkole, a kłębowisko mylących uczuć, które miałam wokół macierzyństwa małym dzieciom, wydawało się, że zaraz się rozwieje, nagle znalazłam się w ciąży. Myśl o powrocie do tych długich dni i nieprzespanych nocy przeraziła mnie głupio. Nie chciałam matkować innego dziecka w taki sposób, że byłabym wyczerpana, zawstydzona i przekonana, że ​​nie jestem wystarczająco dobra lub, co gorsza, aktywnie psując moje dziecko negatywnymi emocjami. Jeśli miałam mieć trzecie dziecko, potrzebowałam bezpośredniej pomocy. Potrzebowałam niani na pełen etat.

essential oil for scars

Zdałem sobie sprawę, że potrzebuję pomocy, bo kto wie, jak długo było rewelacją, a nie wygodną. Przyznanie się do depresji, którą wywołało we mnie macierzyństwo, i przyznanie się, że sama sobie z tym nie poradzę, znów zawstydziło mnie. Wstydziłem się pomocy, wiedząc, że znowu zostanę w domu w pełnym wymiarze godzin z tym nowym dzieckiem.

Mając na tyle szczęścia, by pozwolić sobie na pomoc w pełnym wymiarze godzin, czułem się pobłażliwy i uprzywilejowany. Jednocześnie prośba o pomoc była ogromną ulgą. Tym razem, z tym dzieckiem, miałabym wsparcie, gdy poczułam drżenie smutku wstrząsające moimi wnętrznościami. Mogłabym przekazać moje maleństwo innej kochającej się osobie dorosłej, podczas gdy sama o siebie zadbałam, odzyskałam swoje centrum i wróciłam do macierzyństwa, gotowa zarówno dawać, jak i otrzymywać.

Zatrudniłam naszą nianię na kilka tygodni przed przyjazdem naszej trzeciej córki. Nie przesadzam, kiedy mówię, że jej obecność w domu prawie codziennie przez cztery lata sprawiła, że ​​stałam się lepszą mamą. Świadomość, że była tam, aby podzielić się ze mną swoim wielkim sercem i wszystkimi trzema moimi dziewczynami, pomogła odpędzić część mojego niepokoju i smutku. Terapia z pewnością też pomogła.

Teraz moja maleńka jest w przedszkolu, jej siostry w gimnazjum i liceum, a ja wróciłam do pracy na pół etatu. Trudno powiedzieć, czego potrzebujemy jako matki, nie mówiąc już o poproszeniu o to, a jeśli potrzebujesz pomocy, powiedz komuś. Wiem, że mój wybór z pewnością nie jest dla wszystkich, ale główne przesłanie jest takie samo dla nas wszystkich: nie musimy samotnie matkować.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: