Nie mogę tego dłużej znieść, więc wyrzuciłem z domu wszelki szlam i kit

Straszna Mama: Nastolatki I Nastolatki
Wygnałem śluz i kit z naszego domu

iStock / shironosov

Kiedy mój syn po raz pierwszy zapytał, czy mógłby zrobić szlam, pomyślałem, że to świetny pomysł. Praktyczne, naukowe, proste składniki — doskonałe antidotum na wszechobecną bitwę na ekranie.

Nie wiedziałem, że zgadzając się na taką miksturę, wpuściłem do swojego domu samego szatana.

kickass baby names

Czyj to był genialny pomysł, żeby w ogóle przywrócić szlam? Zgadza się, dzieci. Twój ooey lepki szlam nie jest niczym nowym. Pamiętam, jak bawiłem się śluzem, kiedy byłem całkiem młody i mam szalone 42 lata. Każde pokolenie myśli, że wynaleźli seks, a teraz najwyraźniej każde pokolenie też myśli, że wynaleźli śluz.

Obwiniam Youtuberów. Patrzę na ciebie, Collins Key. Mój dzieciak obserwował, jak testujesz miliard różnych rodzajów śluzu i pomyślał, że wygląda to na fantastyczną zabawę. Tak więc ja, posłuszna matka nastawiona na edukację, zebrałam płynny klej, boraks i barwnik spożywczy i patrzyłam, jak moje dziecko zachwyca się cudami chemii.

Może ci, którzy zaprzeczają zmianom klimatu, mają coś do powiedzenia. Może nauka naprawdę jest diabłem, który próbuje nas oszukać i doprowadzić do ruiny.

Żartuję. Kocham naukę. Po prostu nienawidzę śluzu.

Problem polega na tym, że kiedy masz dziecko, które z natury jest naukowcem, żaden eksperyment nigdy się nie kończy. Zawsze jest inne Co by się stało, gdyby na pytanie odpowiedzieć. Co by się stało, gdybyśmy zmieszali wszystkie te kolory razem? Co by się stało, gdybym dodał do niego klej brokatowy? Co by się stało, gdybym podniosła śluz waaaaayyy nad moją głowę i puściła go? Co by się stało, gdybym zwymiotował dużą kroplę i spróbował uderzyć w sufit? Co by się stało, gdybym założył go na głowę? Co by się stało, gdybym założył go na kota?

Wy wszyscy. Mój dom był zamulony od sufitu do podłogi.

Znalazłem trochę brązu (ponieważ taki kolor otrzymujesz, gdy je wszystkie razem mieszasz) śluzowce bo w całym moim domu. Znalazłem je na kanapie, na stoliku do kawy, pod stołem jadalnym, na półkach z książkami. Po prostu wiem, że pewnego dnia będziemy mieć towarzystwo, a oni wezmą jedną z naszych poduszek i znajdą na niej brązowy śluz, który wygląda dokładnie jak prawdziwy gluta, i pomyślą nasza rodzina dłubie w nosach i wyciera je po całym domu. Śliczny.

Musiałem zmyć szlam zmieszany z klejem z brokatem z fortepianu, szafki pod telewizor, okna i telefonu. Znalazłem go rozmazany w wannie, na blacie, w zlewie, na ręczniku i na klamce do łazienki. (Poważnie, w jakim wieku dzieci uczą się zmywać z rąk każdy kawałek, zanim je wysuszą?) Znalazłem to we włosach mojego dziecka. Znalazłem to we własnych włosach.

I to nie tylko szlam. O nie. Poszliśmy na wielką przygodę z kitem w tym samym czasie, co szlam. Putty jest gęstszy niż szlam i pozornie łatwiej go utrzymać w ryzach, więc może wydawać się lepszy, ale tak nie jest.

Pewnego dnia mój syn zgubił kit. Nie pojemnik, który znalazłem pusty na naszym stole, ale sam zwitek kitu. To trochę niepokojące, gdy wiesz, że w twoim domu gdzieś niezauważenie unosi się gęsta, lepka maź. Byłem przekonany, że znajdziemy go w jego łóżku, chociaż sprawdziliśmy tam bez skutku.

Przez dwa dni brakowało kitu. Dwa dni. W końcu moja najstarsza córka wskazała coś w jadalni i zapytała, co się stało.

Oto, co się stało:

Najwyraźniej mój naukowo myślący syn owinął kitem gałkę krzesła, żeby zobaczyć, co się stanie. . . i zapomniałam o tym.

Najgorsze w tym jest to, że nasza pięcioosobowa rodzina miała srebrną masę spływającą po nodze jednego z naszych krzeseł do jadalni, po której wszyscy chodzimy kilka razy dziennie – oprócz tego, że faktycznie używamy – i żadne z nas nie zauważyło tego przez całą dwójkę. dni. Myślę, że wszyscy byliśmy zbyt zajęci rozpraszaniem się brązowymi śluzowcami.

To był szatan pośród nas, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, mówię wam. Podstępny diabeł.

Po wycięcie wspomnianego kitu z włosów mojego syna (ponieważ faktycznie miał go w swoim łóżku w pewnym momencie), w końcu zdecydowałem, że nadszedł czas, aby wypędzić wszelkiego rodzaju demony z naszego domu. Koniec z eksperymentami chemicznymi w tym domu, dopóki nie zostanie znaleziona ostatnia mała kulka śluzu i nie dostaję tej brązowej plamy z sufitu.

Wyrzucam cię, nikczemny kitu! Odciągamy cię od nas, zły szlamie! Odejdź, pomiotu szatana! Wróć do otchłani domowego piekła, z którego przybyłeś, aby nigdy nie wrócić.

Amen i alleluja.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: