4 rzeczy, których mąż naprawdę chce na Dzień Ojca
Shapecharge / iStock
Co roku moja żona Mel wydaje się być zdezorientowana co do tego, czego naprawdę chcę. I za każdym razem, kiedy pyta, zawsze mówię coś nieuchwytnego, coś, czego nie można kupić, a ona patrzy na mnie jak na wariatkę. Jakby mi czegoś nie kupiła, będę rozczarowany. I chociaż zawsze jestem podekscytowany, kiedy kupuje mi nową koszulkę rowerową lub telefon, nie żartuję, kiedy mówię, że chcę się zdrzemnąć lub trochę się kochać.
W rodzicielstwie i małżeństwie jest coś tak chaotycznego, że kupienie mi czegoś nie jest tak cenne jak trochę wolnego czasu. Oto lista kilku rzeczy, które naprawdę chciałbym na Dzień Ojca w tym roku i dlaczego. To nie jest pełna lista i nie spodziewałbym się tego wszystkiego w jeden dzień (przeciążenie sensoryczne!). Mam nadzieję, że to pomoże ci znaleźć właściwy prezent dla tego wyjątkowego ojca w twoim życiu.
1. Seks
Typowy. Wiem. Ale jest więcej. Kiedy mówię seks, nie mam na myśli z nikim. Mam na myśli z żoną. I nie oznacza to, że nie uprawiamy seksu. My robimy. Powinienem być bardziej konkretny: chciałbym uprawiać seks bez pośpiechu. Bez wpychania go (wybacz kalambur) podczas drzemki lub w tym magicznym oknie czasu, kiedy dzieci wcześnie kładą się spać i faktycznie śpią (nic nie niszczy namiętności jak mała dziewczynka pukająca do drzwi i prosząca o filiżankę woda).
Chciałbym to zrobić tak, aby moja żona nie martwiła się o to, czy to czy tamto, i bez zastanawiania się, czy nadal jest we mnie, podczas gdy w rzeczywistości jest, ale ona po prostu nie może przestać myśleć o pracy domowej dzieci. Czas, w którym nie jest wytrącona z tego, że maluch ciągnie jej ciało przez cały dzień. Zasadniczo chcę nieprzerwanego wolnego czasu seksualnego, w którym możemy skupić się na tym, jak bardzo się kochamy (i tak, kochamy) bez rozpraszania uwagi, które zdarza się, gdy jesteśmy rodzicami małych dzieci.
baby boys black
2. Netflix i pizza
To nie jest gra na Netflix i chill. Mówiłam już o seksie (choć przyznaję, że dobra pizza może być niemal seksualna). I muszę powiedzieć, że jestem po trzydziestce. Dorastałem w erze Blockbuster i relaksu. Wynaleźliśmy filmy i seks!
Nie. Chcę film i pizzę. Jasne i proste. Mel oczywiście tam będzie. Ale to, czego chcę, to oglądać coś z wulgarnym językiem, razem z pizzą i kobietą, którą kocham, i nie martwić się, że dzieci słuchają. Jako rodzic w naszym domu obowiązuje hierarchia filmów. Jeśli zrobił to Pixar lub DreamWorks, jeśli ma zwierzęcego bohatera, jeśli gra lalkę z ręką w swoim biednym tyłku, to widziałem to.
Jeśli Mel i ja oglądamy razem film, zwykle jest to coś, w czym się zgadzamy, co prawie zawsze jest komedią romantyczną. Oznacza to, że każdego roku mogę obejrzeć około dwóch filmów, które chcę zobaczyć. Chcę obejrzeć Niezniszczalni przytulając się do mojej żony. Chcę oglądać coś z eksplozjami, potem i benzyną. I chcę to zrobić z pizzą. Nie chcę, aby maluch nie nadepnął mi na krocze, gdy siedzę na kanapie, i nie chcę się martwić, że będę tłumaczyć moim dzieciom, że nie jest w porządku uderzyć mężczyznę za zabranie pieniędzy, które ukradłeś Bank.
3. Słońce.
W ten Dzień Ojca daj mi drzemkę. Daj mi nieprzerwany sen, który mogę mieć, dopóki nie obudzę się z zrzędliwym, zdezorientowanym uczuciem, które pojawia się tylko wtedy, gdy zbyt wiele sen. Zbyt wcześnie i zbyt często wstawałem zbyt długo. Spóźniłem się, denerwując się pieniędzmi lub dziećmi, albo czy mam wystarczająco pieniędzy dla dzieci, czy cokolwiek innego, tylko po to, by we wczesnych godzinach porannych obudzić mnie słodka, gumowata osoba, która prosi o tosty. Proszę tylko, żeby było cicho i fajnie. W tym momencie nawet nie wiem, czy potrzebuję łóżka. Wystarczy miejsce na podłodze wolne od zabawek i cheeriosów.
4. Czas na pracę nad hobby
Jedyne, na co nigdy nie mam czasu, to jazda na rowerze. Przed dziećmi spędzałem godziny na rowerze, ale teraz po prostu nie mogę bez poczucia winy. Brakuje mi tego – bardzo. W Dzień Ojca bardzo chciałbym wybrać się na przejażdżkę rowerem bez godziny policyjnej. Nie chcę się martwić, że wrócę o określonej godzinie. Po prostu chcę jeździć i nie myśleć o niczym. Chcę udawać, że jest jak za dawnych czasów i nie martwić się. Nie wyjdę cały dzień. Nie jestem już na to w wystarczająco dobrej formie – nawet nie blisko. W rzeczywistości za każdym razem, gdy zakładam koszulkę rowerową, zdaję sobie sprawę, że jestem solidnym pucharem A. Ale chcę tylko myśleć, że mógłbym być poza domem cały dzień, gdybym chciał.
Zabawne jest to, że czytając tę listę, zdaję sobie sprawę, że nie różni się ona zbytnio od tego, o co prosi Mel w Dzień Matki. Zazwyczaj chce spędzać czas na swoim hobby, ogrodnictwie. A ona chce oglądać, jak laska kręci się ze mną, jedząc coś tuczącego. A kiedy o tym myślę, być może tak naprawdę nie ma tak dużej różnicy między matkami a ojcami. Chcemy spać. A my chcemy pizzę. I chcemy trochę czasu dla siebie, abyśmy następnego dnia mogli wrócić do bycia rodzicem.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: