Dlaczego pozwalam moim dzieciom grać w brutalne gry wideo

Wiek Dojrzewania
funkcja gry wideo

vitapix / Getty

Mam wyznanie: Moi synowie grają w strzelanki z perspektywy pierwszej osoby. Powiedzenie, że mam z tym problem, nie sprawia, że ​​czuję się lepszym rodzicem. … Jestem zwolennikiem kontroli broni. Jestem hipisowską mamą, która opierała się pistoletom na wodę i stała przerażona przy ławkach dzieci w miejscowym parku dla dzieci. Krytykowałem chłopca, który pewnego dnia zamienił swój miecz balonowy w pistolet balonowy (jak to ma w zwyczaju robić ze wszystkim, od miecza po kanapkę), a potem jego babcia powiedziała mi: nie pozwoliłem synowi bawić się pistoletami, a teraz jest policjantem. Na miejscu podarowałem mojemu 3-letniemu synowi miecz/pistolet balonowy. Jest natura. I jest wychowanie. A potem jest równowaga między tymi dwoma. W ten sposób poszedłem z tym.

Przeskocz 12 lat i jeszcze jeden syn później…. Teraz chodzi o Nerf Guns i Gry wideo . Nie promowałem broni palnej ani gier (w każdym razie aktywnie lub świadomie), ale też ich nie potępiałem. Dopóki nie wyrządzają sobie nawzajem dosłownej krzywdy, pozwalam moim chłopcom — w wieku 15 i 10 lat — bawić się tak samo zabawkową bronią i grami wideo, jak rowerami i piłkami. Wyjaśnię (i żebym poczuła się trochę lepiej), że nie wolno im grać, ani nie prosili o grę, w żadnej ocenie powyżej E 10+ lub Teen. A więc bez intensywnej przemocy, krwi i krwi, treści seksualnych i ostrego języka (chociaż prawdopodobnie pomyśleliby, że to ja mówię).

A to, co zaczęło się jako smaczne, pikselowe łuki i strzały, przekształciło się w niepokojąco realistyczne CG przedstawienia wielkich i małych spluw i jeszcze więcej spluw… Wstydzę się i trochę przerażam, że moi synowie znają nazwy szerokiej gamy zbroi, broni i amunicję (to znaczy, cholera, oni czegoś się uczą!).

Wiem, to brzmi okropnie. Co więcej, jesteśmy częścią społeczności szkół czarterowych, która unika mediów elektronicznych. Chociaż nie jest promowany w szkole, znam inne rodziny, które również monitorują i zezwalają na korzystanie z wideo w różnym stopniu. Nie jesteśmy jedyną rodziną, w której dzieci grają w te gry, ale dla niektórych nawet Minecraft jest uważany za zbyt brutalny.

Osobiście tęsknię za Minecraftem. Ja, matka, która wcześniej była matką, mawiała, że ​​będę nigdy niech moje dzieci oglądają lub grają w coś, czego sam nie oglądałem ani nie grałem! jest teraz matką, która pragnie tylko, aby jej ślepe oko zostało zwrócone na tak względnie łagodną głupotę jak Minecraft. W świecie zła usprawiedliwiamy mniejsze zło.

Rozumiem urok tych pierwszoosobowych strzelanek. Oferują wspaniałą, pełną rywalizacji przygodę w fantastycznych krajobrazach z perspektywy pierwszej osoby. A w dzisiejszych czasach jest to również główny kanał interakcji społecznych, zwłaszcza między nastolatkami. Bycie częścią drużyny snajperskiej lub siły rebeliantów z najlepszymi kumplami jest tak dobre, jak poza prawdziwym światem (na dobre lub na złe). Tak, oczywiście, mogą i mają podobne doświadczenia bez strzelania do rzeczy. Ale najwyraźniej nie jest to tak zabawne, jak strzelanie do rzeczy.

Stoję z rękami na biodrach i patrzę, jak grają. Uwielbiają mi to wszystko wyjaśniać. Czuję się jak najgorsza mama na świecie, ponieważ jestem pełen pokoju, miłości i pieprzy NRA, a jednak moje dzieci właśnie zaatakowały przeciwne siły ogniem karabinu maszynowego. Co ja robię? Odłączyć? Usuń to? Krzyk? Powiedz im, że nie mogą grać tylko na Wii Sports lub Dance, Dance Revolution?

Ale do tej pory moje dzieci są tak głęboko i długo w użyciu, że byłbym dziwną hipokryzją, odcinając je od najpopularniejszej gry na świecie, która nawet nie została jeszcze wydana. Cóż, geesh, jeśli wersja beta jest tak dobra i popularna, to za wszelką cenę nadal pozostawajcie przez nią mentalnie uwięzieni i uwarunkowani. Kim jestem, żeby powiedzieć, że nie powinieneś tego robić? Jestem tylko twoją matką.

Tak, jestem ich matką. I znam ich. Tak więc, po wielu przemyśleniach, ostatecznie sprowadza się to do tego – to dobrzy chłopcy. Oboje są mili, troskliwi i szczęśliwi; dostają dobre oceny; wykonują swoje obowiązki (z różnym przymusem); są dobrymi przyjaciółmi i oddanymi graczami w sportach zespołowych; nadal grają na zewnątrz, a także okazjonalnie w grę planszową; i każdy z nich ma swoją własną markę o całkiem niezłym zdrowym rozsądku.

To, co dzieje się na ekranie, wydaje się pozostawać na ekranie. Może mam urojenia, ale wydaje się, że z powodzeniem dzielą korzystanie z gier i życie oraz ograniczają swój czas (w większości), zgodnie z prośbą.

Czy po prostu uwalniam się od poczucia winy i wstydu za to, że pozwalam moim dzieciom grać w te gry? Prawdopodobnie. Czy rażąco ignoruję odpowiedzialność społeczną, którą muszę zabronić moim synom powodowania i doświadczania wirtualnej przemocy, aby nie zasilała jakiegoś przyszłego impulsu? Mam nadzieję, że nie. Muszę uwierzyć, że to nie są moje dzieci. Ale czy nie wszyscy? Nie moje dziecko! Nie wszyscy możemy mieć rację. Więc gdzie narysujemy linię?

Wyraziłem swoje zastrzeżenia i rozmawiałem z moimi dziećmi na temat przemocy z użyciem broni w prawdziwym życiu i bezpieczeństwa z użyciem broni, jednocześnie uznając legalne, pełne szacunku używanie broni, które znają ze strony rodziny mojego męża. Są otwarci i, co zaskakujące, współczują moim obawom: W porządku, mamusiu, wiemy, że to nieprawda.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że mogą grać tak samo jak w grę. Ale nie tylko chcę im wierzyć, naprawdę im wierzę. I nadal niepokoi mnie to wszystko, co dzieje się w naszym kraju z bronią (jeśli mogę użyć sumatywnego niedopowiedzenia). Nadal czuję się hipokrytą. Ale pozostaję czujny. I egzekwuj terminy. I kochaj ich. I zwróć na nie uwagę. I zaufaj im. I często pytaj, czy zrobią ze mną układankę, zagrają w grę, ugotują posiłek, narysują obrazek, przytulą się lub… po prostu zbudują mi coś w Minecrafcie.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: