Dziękuję dyrektorowi mojej córki za to, że nie wycofał się z „Boys Will Be Boys”
Annie Otzen / Getty
W zeszłym tygodniu dostałem wiadomość głosową od dyrektora mojej najmłodszej córki. Przede wszystkim znam go jako człowieka, który to robi, jest jego najbardziej cholernym do utrzymania rodzic odebrać od przekształcenia się w tragedia wściekłości drogowej. Więc kiedy odsłuchałem wiadomość głosową, że zdarzył się jakiś incydent w szkole, byłem dość zaskoczony. Nie zabrzmiało to zbyt pilnie, ale widząc, że telefon od dyrektora (nawet jako osoba dorosła) mnie denerwuje, szybko oddzwoniłem.
Na szczęście nie doszło do poważnego wypadku. Nie był to też problem z maskowaniem lub kwarantanną, jak podejrzewałem. Dyrektor mojej sześcioletniej córki zadzwonił, aby poinformować mnie, że moja córka powiedziała nauczycielce na placu zabaw, że ściga ją trzech chłopców. T hej, gonili ją, próbowali osaczyć ją, żeby ją pocałować. Nie byłem zły. Byłem bardziej zszokowany. Moją pierwszą myślą było, zwłaszcza w przypadku Covid, Myślę, do cholery, że nie.
Teraz rozumiem — mają sześć lat. Tak więc na pierwszy rzut oka może się to nie wydawać wielkim problemem. W końcu to tylko gra, prawda? Zło. Gra w pogoń to gra, jeśli wszystkie strony są chętnymi uczestnikami. Ściganie kogoś, żeby go osaczył, zaatakował jego przestrzeń osobistą i pocałował — to nie jest zabawa . I nie, nie są za młodzi, żeby to zrozumieć że. Nie ma nic w porządku w inwazji na przestrzeń osobistą innych ludzi i na szczęście dyrektor to potwierdził. Powiedział, że odbyła się rozmowa z całą klasą i indywidualnie z zaangażowanymi chłopcami.
Tak, przestrzeń osobista musi być szanowana

DURU Anthony/Getty
To bardzo ważne, żebym uczciła sposób, w jaki zajęła się tym jej dyrektor. Bo przysięgam, gdybym dostał linię chłopcy pozostaną chłopcami, Przeczołgałbym się przez telefon w pełnym trybie mama-niedźwiedzia. Wychowywałam swoje córki, aby chronić swoją przestrzeń osobistą, a także szanować innych. Jako osoba, która spędziła całe życie na upewnianiu się, że nie robi zamieszania, gdy ludzie sprawiają, że czuję się nieswojo, wiem, jakie mogą być osobiste konsekwencje braku ustalenia granic. I cholera, z moimi córkami będzie inaczej. Upewnię się o to.
girl german names
Czy to będzie zabawna historia, którą opowiemy pewnego dnia na jej ślubie? Być może? Ale nie jestem jeszcze gotów się z tego śmiać. Wiele się zmieniło odkąd byłam dzieckiem, ale ta całość chłopcy pozostaną chłopcami głupie gadanie musiał się skończyć dawno temu. Niezależnie od płci, czas przestać bawić się w inwazję przestrzeni innych, jakby to był rytuał przejścia w dzieciństwie. To, że dzieci są młode, nie oznacza, że prawa do własnego ciała nie mają znaczenia.
Zastosujmy to w praktyce, a nie tylko w teorii

slobo/Getty
Z drugiej strony równie ważne jest nauczenie naszych dzieci szacunku dla przestrzeni innych ludzi. Ta sama córka, którą ścigano za pocałunkiem, to absolutny błąd miłosny. Każda osoba, z którą kiedykolwiek się bawi, automatycznie staje się jej przyjacielem. A jeśli jesteś jej przyjacielem, lubi cię przytulać. Często jej przypominałem, że nie może przytulać ludzi bez pytania. Nie każdy lubi uściski, a zwłaszcza w czasach Covida, przytulanie nieznajomego, którego właśnie poznałeś na treningu swojej siostry, zdecydowanie nie jest właściwym posunięciem.
To może wydawać się głupie lub dziwne, że każę mojej sześciolatce zapytać, czy może kogoś przytulić, zanim to zrobi, ale chodzi o to, że nigdy nie jest za młody, by uczyć, jak ważna jest zgoda i przestrzeń osobista. Bezwzględnie powinna prosić o pozwolenie, a nie o przebaczenie po złym spotkaniu. Mam nadzieję, że są to lekcje, które dobrze jej przysłużą się w przyszłości, jeśli chodzi o stawianie własnych granic. Szczerze mówiąc, całe to doświadczenie potwierdziło, że lekcje te są słyszane głośno i wyraźnie.
Czuła się nieswojo i nie chciała, żeby ci chłopcy wdzierali się do jej przestrzeni osobistej. Jej dyrektorka bardzo jasno dała mojej córce do zrozumienia, że postąpiła słusznie, mówiąc nauczycielowi. Że nie zrobiła nic złego i nikt nie ma prawa dotykać jej ciała. Ten rodzaj walidacji jest bardzo ważny. Zbyt często takie rzeczy są po prostu odrzucane. Niekoniecznie dlatego, że nie są one ważne, ale dlatego, że szkoła, żłobek itp. nie mają personelu ani zasobów, aby poświęcić się pozornie drobnym problemom. Kiedy dziecku mówi się, aby się odezwało, a następnie nic nie zostało zrobione ani zaadresowane w związku z jego obawami, jest to unieważnione. Widzimy to raz za razem z ofiarami napaści, nękania i znęcania się.
Jak powiedziałem, dzieci mogą być dziećmi. Ale to nie znaczy, że nie zasługują na poszanowanie swoich granic i przestrzeni osobistej. Im szybciej pomożemy im to zrozumieć, tym lepsza i jaśniejsza będzie nasza przyszłość. Cieszę się, że za sojusznika mam dyrektorkę mojej córki.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: