Cholerna prawda o życiu z zespołem jelita drażliwego
LuckyBusiness / iStock
Na początku myślałem, że to tylko wirus — taki, który sprawia, że czujesz, że twoje wnętrzności są skręcone w ciasne węzły, a potem ktoś wchodzi i gwałtownie wyciska wszystko bez twojej zgody.
Ale po okropnych 45 minutach w toalecie byłbym w porządku i wcale nie byłbym chory.
A potem wszystko się powtórzy tydzień później.
Co się ze mną dzieje?
Zawsze miałam wrażliwy żołądek. Miałem skłonność do zaparć, czasami na przemian z biegunka . Ale to było inne. To było okropne. To było brutalne. Niedługo po urodzeniu mojego pierwszego dziecka było, kiedy sprawy stawały się coraz bardziej, no cóż, gówniane, a ja nie miałam pojęcia, co się dzieje.
Poszedłem do lekarza. Był bardzo miły. Powiedział, że mogło to być spowodowane antybiotykami, które brałem kilka miesięcy wcześniej, lękiem, hormonami lub czymś, co jadłem. Jego wielką sugestią było, żebym jem więcej musztardy. Widział, jak musztarda uspokaja żołądek kilku jego starszych pacjentów i pomyślał, że może w tym coś być.
Musztarda? Naprawdę? WTF?
Podał mi też nazwisko gastroenterologa. Powiedział, że brzmiało to dla niego jak zespół jelita drażliwego, ale lekarz z przewodu pokarmowego musiałby wykonać kilka testów, aby wykluczyć coś poważniejszego.
Byłam pełnoetatową mamą dwulatka. Miesiąc zajęło mi znalezienie czasu, aby się z nim zobaczyć, zorganizować opiekę nad dzieckiem i zaplanować napięte harmonogramy wszystkich. Wiedziałem, że umówienie się na wizytę u lekarza GI zajmie przynajmniej tyle czasu.
Poza tym byłem trochę przerażony pójściem. Co jeśli lekarz stwierdzi, że coś jest we mnie totalnie popieprzone? To znaczy, tak to się czułem – jakby bestia przejęła moje wnętrzności.
Więc czekałem. Sprawy się poprawią. Potem trochę gorzej. Ale pewnego dnia rzecz stało się. Rzecz, której żaden szanujący się dorosły nie chce się wydarzyć: srałam w spodnie.
Prowadziłem moje dziecko na randkę. Jazda samochodem stała się moim nemezis w ciągu ostatnich kilku miesięcy, ponieważ w samochodach nie było łazienek, a czasami ja trzeba zrobić kupę wcześnie . (Myślałem o wciągnięciu nocnika mojego dziecka do samochodu, ale nie doszedłem do tego punktu. Jeszcze.)
I wtedy mnie uderzyło. Musiałam natychmiast iść do łazienki, tak jak wczoraj. Zbliżyłem się do parkingu Macy's. Ciężko oddychałam, pot spływał mi po twarzy. Myślałem o zostawieniu dziecka w samochodzie i po prostu wjechaniu, ale nie mogłem tego zrobić. Więc wyciągnąłem jego protestujące małe ja z fotelika i wrzuciłem go do wózka.
I pobiegłem. Przeszłam przez cały cholerny sklep w poszukiwaniu łazienki. Dotarłem do miejsca, w którym myślałem, że jest, ale był zamknięty z powodu czyszczenia. W tym czasie czułem, że wszystko porusza się na południe szybciej niż kiedykolwiek. Chciałem krzyczeć, ale jeśli w ogóle otworzyłem jakikolwiek otwór, bałem się, co może się stać.
Więc przesunęłam się na drugi koniec sklepu, do działu dziecięcego. Przepchnęłam się obok plisowanych, małych nowonarodzonych śpioszków i kiedy się zbliżałam, gdy moje ciało wiedziało, że dostanie to, czego potrzebowało, poczułam, że to się dzieje.
Dzięki Bogu większość wylądowała w toalecie. Ale nie wszystko. Wyrzuciłam brudną bieliznę do kosza, odwołałam zabawę, wróciłam do domu i szlochałam.
Ten incydent w końcu zepchnął mnie na skraj przepaści. Takie rzeczy nie miały się zdarzyć. Coś było nie tak. Umówiłam się na wizytę u lekarza GI.
Po zadaniu mi serii pytań, pobraniu krwi, zamówieniu USG i wsadzeniu palca w mój tyłek w celu sprawdzenia obecności krwi (najważniejszy punkt doświadczenia, powiem ci), kilka dni później zdiagnozowano u mnie jelita drażliwe syndrom, który zasadniczo oznacza, że twoje jelita nie działają prawidłowo i nikt nie wie dlaczego.
Omówiono opcje. Można by przeprowadzić dalsze testy. Lekarz GI zasugerował, żebym najpierw spróbowała diety eliminacyjnej. Przez kilka miesięcy byłam bez glutenu i nabiału. Sprawy się poprawiły, ale nadal było gówniane — naprawdę bardzo gówniane. Próbowałem probiotyków, które działają na niektórych, ale które dawały mi najbardziej intensywne bóle gazowe, jakich kiedykolwiek doświadczyłem. Każdego ranka po śniadaniu stałem przy ladzie, ściskając brzuch i piszcząc.
Wreszcie, po wygooglowaniu mojej twarzy, znalazłem coś, co miało dla mnie sens, Dieta Low Fodmap , dieta oparta na badaniach stworzona przez lekarzy w Australii specjalnie dla osób cierpiących na IBS. Dieta jest zbyt skomplikowana, aby wchodzić tutaj w szczegóły, ale zasadniczo opiera się na pewnych węglowodanach w diecie i ich działaniu na jelita osób z IBS.
Zadzwoniłam do dietetyka specjalizującego się w diecie (okazała się aniołem zesłanym z nieba), który pomógł mi ułożyć plan. Dieta wymagała dwóch tygodni bardzo ścisłych ograniczeń, a następnie oceny. Próbowałem wszystkiego innego i pomyślałem, że nie mam nic do stracenia.
To było jak noc i dzień. W ciągu kilku dni od rozpoczęcia większość moich objawów ustąpiła. Znikały bóle w moim brzuchu za każdym razem, gdy jadłam. Zniknęły wzdęcia, wygląd, jakbym była w piątym miesiącu ciąży pod koniec dnia. Zniknęły zaparcia, a kilka dni później nastąpiła gwałtowna, spazmatyczna biegunka.
Pamiętam, jak pierwszy raz miałam normalny ruch jelit. Zapomniałam, jak to jest siedzieć w toalecie, wypychać kupę i czuć się dobrze i elegancko. Prawie się rozpłakałam, byłam taka szczęśliwa.
Mój dietetyk i ja ustaliliśmy, jak ściśle muszę przestrzegać diety i jakie modyfikacje były możliwe. Doszliśmy do wniosku, że mogę jeść gluten (chociaż musiałem do pewnego stopnia ograniczyć pszenicę, bo jest dużo w Fodmapach), ale muszę być całkowicie wolny od nabiału. To smutne, ale prawdziwe.
Dieta jest ciężka, zwłaszcza gdy mama cały dzień goni dzieci i je w biegu. Trudno też wychodzić do restauracji. Ale kiedy wracam myślami do tych miesięcy wyrywającego wnętrzności bólu i szalonych pędów do toalety, naprawdę mnie to nie obchodzi. Zrobię wszystko, co trzeba, żeby wyzdrowieć, mieć śliczne, normalne kupki.
Rzeczy nie są idealne. Zawsze będę miała wrażliwy brzuszek i od czasu do czasu miewam rozdrażnienia. I chociaż stres nie jest przyczyną IBS, może to zaostrzyć, więc muszę to kontrolować (i jak każdy normalny człowiek, czasami mi się nie udaje).
To, czego nauczyłem się najbardziej z tego doświadczenia, to to, że życie z IBS może być izolujące i zawstydzające – i że nie zawsze jest łatwo dotrzeć i uzyskać pomoc. Ale pomoc jest tam, jeśli dobrze poszukasz.
A jeśli cierpisz na IBS, wiedz to: To, co mnie uzdrowiło, może, ale nie musi, być tym, co cię leczy, ale proszę, szukaj rozwiązania. Zaufaj swojemu przeczuciu (gra słów zamierzona!), a znajdziesz coś, co działa dla Ciebie. I pamiętaj, że jesteś tego wart, bez względu na to, jak wiele trudu trzeba, żeby się tam dostać. Nie wstydź się. Zasługujesz na lepsze samopoczucie.
parents choice sensitive formula
Podziel Się Z Przyjaciółmi: