Nasza diagnoza autyzmu, spóźniona 9 lat
Więc mój dziewięciolatek ma autyzm.
Nie potrafię powiedzieć, ile razy w ciągu 2 miesięcy siadałem i próbowałem sformułować coś, co sprowadza się do tych trzech małych słów: Rex ma autyzm.
Cześć, pani Valentine, psycholog szkolny powiedział przez telefon pewnego dnia w październiku zeszłego roku: Czy myślisz, że mogłabyś przyjść w tym tygodniu, abyśmy mogli przejrzeć wyniki IEP Rexa?
Rex miał IEP, odkąd zaczął szkołę publiczną, ale przeprowadzka do Nevady wymagała pełnej księgowości i nowych testów.
Nie ma problemu, świetnie, z przyjemnością wszedłem i porozmawiałem o Rexie. Radził sobie zadziwiająco dobrze, kochał trzecią klasę, a jego czytanie i pisanie posunęło się w zawrotnym tempie. Ze wszystkich moich dzieci Rex dokonał najpłynniejszego przejścia z Niemiec do Las Vegas.
Usiadłem naprzeciwko szkolnego psychologa i radośnie pochyliłem się do wizyty, myśląc, że to łatwa recenzja i wyjdę w mgnieniu oka. Mój mąż wojskowy wyjechał z tymczasowym dyżurem przez cztery miesiące, a ja zajmowałam się sprawami sama, ale na podstawowe spotkanie to nic wielkiego.
Czy więc Rex nie radzi sobie świetnie? Powiedziałem.
Cóż, świetnie sobie radzi. To niesamowity dzieciak, w zeszłym miesiącu spędziłem dużo czasu przeglądając jego IEP i rozmawiając z jego nauczycielami, zaczął psycholog.
Tak, wysyłają świetne notatki do domu, a on po prostu leci, powiedziałem. Bezradny.
Tak…um…jego testy były bardzo obszerne w Niemczech i naprawdę wykonali dokładną pracę, powiedziała.
formula recall enfamil
Wiem. Pracowała z nami niesamowita grupa. Nadal nie wyłapuje mowy ciała, tonu głosu, wahania. Ona kontynuowała.
Cóż, naprawdę myślę… to znaczy, po rozmowie z jego nauczycielami i logopedą… cóż, naprawdę uważamy, że Rex jest autystyczny.
Cisza.
Co? Co? Nie żartuję, mój język zdrętwiał, a gardło zaczęło się zamykać. Poczułem się, jakbym niespodziewanie dostał pięścią w nos.
Obserwowaliśmy go i czuję, że musimy przeprowadzić jeszcze kilka testów, oczywiście za twoją zgodą.
Czekaj, nie rozumiem – powiedziałem, starając się nie rzucić jej butem w głowę. Poddaliśmy go testom – wielokrotnie – odkąd skończył 5 lat. Specjaliści, niesamowici psychologowie rozwoju…mówicie mi, że każdy z nich to przegapił? Że widzisz coś innego?
Następnie wyjaśniła, że chociaż testowali go więcej niż raz pod kątem autyzmu, wiele objawów nie jest tak naprawdę testowanych przed ukończeniem 8 lub 9 roku życia. Na przykład, możesz powiedzieć 6-latkowi, Pada deszcz kotów i psów, a oni będą wyglądać na zdezorientowanych, bo tego nie rozumieją. Ale 9-latek nie jest tak dosłowny. Wychwytują sygnały społeczne i instynktownie wiedzą, kiedy ktoś żartuje.
Rex tęskni za tymi rzeczami. Całkowicie. W nogach pojawiło się mrowienie, a głowa była nienormalnie ciężka na ramionach. Mówiła dalej.
Przez chwilę słyszałem tylko jedno: twój chłopak jest załamany. Nie robi postępów; nie nadrabia zaległości; nie jest taki jak inne dzieci. To nie tylko dziwactwo i niepokój, on nie działa dobrze i nigdy nie będzie działał dobrze i nie możesz tego naprawić i i i...
To bardzo upokarzający moment dla rodzica, moment, w którym decydujesz się wyjść z ochronnej bańki emocjonalnej, którą tak starannie stworzyłeś i naprawdę słuchać tego, co ktoś próbuje ci powiedzieć. Coś, co mnie martwiło i niepokoiło, chociaż tak wielu znakomitych lekarzy to wykluczyło. Czy wszyscy się mylili? Oszukiwałem się?
Byłam sama, mój mąż był tak daleko, nie miałam rodziny ani przyjaciół, na których mogłabym się oprzeć, czułam, że ciężar diagnozy Rexa spoczywa na moich barkach. Przez 10 sekund rozważałem wyjście. Po prostu wyszedłem, odmawiając rozmowy z tą kobietą, która miała czelność zasugerować, że moje dziecko…
W porządku. Co muszę zrobić? Jeśli uważasz, że to możliwe, przeprowadźmy testy. Czy możemy zacząć już teraz?
To była najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek powiedziałem w całym moim życiu i musiałem powiedzieć to szybko, zanim straciłem odwagę.
Wystarczy powiedzieć, że zanim skończyliśmy pierwszy test (został on podany ustnie i wymagał, abym naprawdę rozważył niektóre z drobnych wskazówek, które tak wygodnie przemilczałem w mojej głowie), wiedziałem. Wiedziałem o tym, wiedziałem, co powiedzą inne testy, wiedziałem, że chociaż był dokładnie tym samym chłopcem, którym był, kiedy wszedłem na spotkanie, zostałem zmieniony.
Siedziałem w samochodzie i nie mogłem nawet opuścić parkingu. Zadzwoniłem do dziewczyny i pozwoliła mi bardzo brzydko płakać przez długi czas. Gah, ledwo mogę to napisać, bo ściska mi gardło. Widzę tylko tego pięknego blondyna, który uwielbia spędzać czas sam ze swoim terrarium. Jest taki czarujący i tak zachwycony najprostszymi rzeczami. Jest bystry, miły i troskliwy, martwi się o mnie i swoje pluszaki i uwielbia aliteracje…
I jest autystyczny.
Nie minęło dużo czasu, zanim nasza reakcja na jego diagnozę (diagnoza mojego męża była bardzo pozytywna i oznaczała całkowitą ulgę) wskoczyła na miejsce z poczuciem słuszności. Nie wiesz, jak wyzwalająca może być diagnoza, dopóki w końcu ją nie masz i nie zdecydujesz się ją przyjąć. Nigdy więcej zmartwień o jego obsesję na punkcie zwierząt, niepokoje związane z jedzeniem, jego towarzyskie dziwactwa lub całkowitą niezdolność do określenia, kiedy tata mu dokucza. Wyjaśnia tak wiele rzeczy.
Mój chłopiec ma autyzm i ta wiedza zmieniła nasze życie.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: