celebs-networth.com

Żona, Mąż, Rodzina, Status, Wikipedia

Niezbędne produkty z lat 80., które ułatwiły życie

Rodzicielstwo
Zaktualizowano: Pierwotnie opublikowane:  Kobieta siedząca ze skrzyżowanymi nogami, ubrana w'80s style Alina555/Getty

Kiedy miałem 10 lat, mój tata wrócił z pracy z bombą: Przeprowadzamy się. Nie tylko opuszczaliśmy nasze senne, podmiejskie miasteczko w New Jersey, ale kierowaliśmy się także do mistycznej obcej krainy – Teksasu. Chociaż o stanie Samotnej Gwiazdy czytałam tylko w książkach z Encyklopedii Britannica, bardzo chciałam zamieszkać w tak odległym stanie. Poza tym nie mogłam się doczekać, aż założę kowbojskie buty. Czy 10-latkowie nosili tam ostrogi? Zastanawiałem się.

POWIĄZANY : Te urocze dziecięce kurtki dżinsowe sprawią, że będziesz chciała dopasować je do swojej mini

Przyjechaliśmy do naszego nowego miasta w Teksasie kilka tygodni po rozpoczęciu mojej piątej klasy i kiedy spojrzałem na pytające twarze moich nowych kolegów z klasy, dość szybko zdałem sobie sprawę, że posiadanie kowbojskich butów nie sprawi, że znajdę się w towarzystwie fajnych dzieciaków. Pod sukienką Laury Ashley zaczęły zbierać się kropelki potu — boleśnie czułam się nie na miejscu w klasie pełnej dziewcząt ubranych w najmodniejsze modele z lat 80 .

Ponieważ 10-letnie dziewczynki potrafią być okrutne, moja przemiana w nadchodzących miesiącach była po prostu bolesna. Moja dziewczęca moda z Jersey, obejmująca jednoczęściowe swetry z wiązaniami na ramionach i podkolanówki, nie miała nic wspólnego z jaskrawymi, oburzającymi ubraniami ze sklepów, o których nigdy nie słyszałam, a które noszą te dziewczyny z Teksasu. Otwarcie naśmiewali się z moich butów Capezio (w domu było super) i najczęściej wracałam do domu płacząc gorącymi łzami frustracji, bo nie pasowałam. Nienawidziłam codziennie chodzić do szkoły.

Moja mama, zawsze praktyczna mieszkanka Nowej Anglii, na początku nie rozumiała mojego niepokoju. Jako zagorzała Jankeska wierzyła, że ​​ubranie pełni po prostu funkcję praktyczną: chroni przed przebywaniem nago w miejscach publicznych. Niewiele było dyskusji na temat etykiet, marek i sklepów. Ale po szczególnie ostrym spotkaniu z wredną dziewczyną z piątej klasy moja mama ustąpiła. Uświadomiła sobie, że szok kulturowy był po prostu zbyt duży dla mojej 10-letniej mnie i że odrobina terapii detalicznej byłaby tańsza niż faktyczne rachunki za terapię.

Podekscytowany i zachwycony, opisałem dokładnie, co będziemy musieli kupić, udając się do naszego lokalnego centrum handlowego:

1. Jeansy Guess, tylko z kwasem

Miejskie stroje

W latach 80. trójkąt na prawym policzku był symbolem podróżowania. Dokąd dokładnie zmierzaliśmy? Ten kultowy znak zapytania pozostawił to wyobraźni i musiałam mieć parę. Kiedy miałam 10 lat, poczułam się jak gwiazda rocka, kiedy kupiłam pierwszą parę dżinsów Guess.

2. Torebka Liz Claiborne

Liz Claiborne

W tamtych czasach Lady Liz opanowała rynek w świecie torebek, na długo przed takimi markami jak Prada, Kate Spade i pan Vuitton. Jej jaskrawe torebki z łatwo rozpoznawalnym trójkątnym logo (poważnie, co było z trójkątnymi logo?) z łatwością pomieściły nasze Perfumy Love's Baby Soft i błyszczyk Lip Smackers. Było nawet dużo miejsca na Aqua Net i szczotkę, aby nasze przypięte do Jezusa włosy nie zaczęły opadać.

cheapest diaper prices

3. Keds, prawdziwi z niebieską etykietą

Dillarda

Doskonale pamiętam moją pierwszą parę Kedów. Były to nieskazitelnie białe płótno z niebieskimi gumowymi insygniami na tylnej pięcie. Kiedy ostrożnie wyjmowałem je z pudełka, pachniały cementem gumowym. Upewniłem się, że mama kupiła mi rozmiar o pół rozmiaru większy, aby pomieścić moje trzy pary warstwowych skarpetek. I oczywiście natychmiast wyjąłem sznurówki, bo nikt, kto choć trochę jest fajny, nie mógłby zaprzątać sobie głowy sznurowadłami. Kilka miesięcy później zostałem zmiażdżony, gdy jedna z niebieskich etykiet odpadła z tyłu mojego buta. Skąd ktoś miałby wiedzieć, że mam prawdziwą rzecz?

4. Sweter Benetton w dowolnym kolorze United Colors

ASOS-a

Wszyscy mieli obsesję na punkcie tego włoskiego sklepu i jego dziwacznych, kolorowych, oversize’owych ubrań. W ich reklamach pojawiali się ludzie kolorowi, a wejście do sklepu Benetton sprawiało, że czułeś się częścią czegoś większego. Łączyły nas te oversize'owe swetry i noszenie ich było po prostu konieczne.

5. Wszystko od The Limited

Ograniczona

Kiedy zaciągałam mamę do The Limited, z jego białymi podłogami, eleganckimi czarnymi wyświetlaczami i niezwykle eleganckimi ubraniami, niemal słyszałam, jak Yankee przewraca oczami mojej matki. Ale wszyscy mieli na sobie krótkie topy i spodnie palazzo z charakterystyczną czarną metką z białym napisem „The Limited”. Biżuteria była ostra, w sklepie rozbrzmiewała muzyka techno, a sprzedawczynie wyglądały jak modelki. W tym sklepie nie było ograniczeń, a ja chciałem mieć mały kawałek możliwości.

similac amino acid formula

6. Koszulka Safari w Republice Bananowej

Republika bananowa

Zanim Banana Republic był tak wyrafinowanym sklepem, jak dzisiaj, przypominał sklep z pamiątkami Disney Animal Kingdom z motywem safari i przypadkowym Jeepem stojącym na środku sklepu. Pracownicy byli ubrani tak, jakby byli gotowi na safari i można było się spodziewać, że Indiana Jones wyskoczy ze scen sztucznej sawanny. Ich białe T-shirty z czarno-białymi wizerunkami różnych zwierząt były koniecznością w latach 80-tych. Szczerze mówiąc, naprawdę nie jestem pewien, o czym myśleliśmy.

Teraz czuję, że trzeba powiedzieć, że nie dałem się nabrać na szaleństwo zakupów za wszystkie wydatki. Chociaż miałam szczęście, że mama faktycznie kupiła mi kilka rzeczy z mojej listy, nigdy nie byłam najfajniejszym dzieckiem w klasie. Ale dżinsowa kurtka Esprit i wielokolorowy zegarek Swatch pod choinką w tym roku z pewnością pomogły mi podnieść mój status.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: