celebs-networth.com

Żona, Mąż, Rodzina, Status, Wikipedia

Mój mąż i ja oboje mamy PTSD po śmierci naszego dziecka — ale objawia się to na bardzo różne sposoby


Strata I Żałoba
ptsd-po-dzieciu-1

pieluchy/Pexels

Ostrzeżenie o wyzwalaczu: żywe opisy utraty dziecka/PTSD

Mój mąż poszedł do lekarza kilka lat temu, a kiedy wrócił do domu, powiedział mi, że zdiagnozowano u niego PTSD. Nie było to zaskakujące, szczególnie, że ktoś, u kogo niedawno zdiagnozowano PTSD i łatwo rozpoznaje oznaki takiego zaburzenia – retrospekcje, złe sny, pobudzenie, izolację społeczną, nieufność itp.


I mój, o mój, czy on kiedykolwiek miał te objawy.

Widzisz, nasza czteromiesięczna córka zmarła nagle i bez powodu kilka lat temu. Po zupełnie normalnym weekendzie obudziłem się następnego ranka i zobaczyłem, że moje dziecko leży siwe, nie reaguje i ma zakrwawiony nos (normalne zjawisko u niemowląt, które zmarły z powodu SIDS). Wybrano numer 9-1-1, wykonano resuscytację krążeniowo-oddechową, ale ja i mój mąż stoczyliśmy przegraną bitwę.


Z każdym uciskiem klatki piersiowej coraz więcej krwi napływało i wypływało z jej małych ust, a zanim pierwsi ratownicy przeszli przez moje drzwi, jej maleńka, idealna ręka już robiła się zimna. Nawet jeśli nie mogłam się zmusić do zaakceptowania tego w tym momencie, w głębi serca wiedziałam, że moje dziecko już odeszło.

Zanim dotarliśmy do szpitala, nie minęło więcej niż dziesięć minut, zanim lekarz z ER wypowiedział te słowa, których żaden rodzic nie jest w stanie pojąć. To wszystko było tak… traumatyzujący . Tak żmudnie traumatyzujące.

pretty italian girl names

Bardziej niż cokolwiek innego, co prześladuje mnie po śmierci mojej córki, to powtarzające się obrazy z tego poranka. Krew, jej leżące bez życia, ratownicy przypadkowo łamiący jej żebra podczas próby reanimacji, a mój mąż krzyczy, jak nigdy wcześniej… czasami, a nawet nadal, to wszystko jest po prostu za dużo.


fire spirit names

Nie ma słów, które mogłyby adekwatnie wyrazić złamane serce, szok i traumę tego poranka. Próbując pojąć, jak ktoś tak doskonały i niewinny mógł w jednej chwili żyć, a w następnej odejść, czułam, że zawiodłam ją jako matkę. Jakby jej życie prześlizgnęło się przez szpary w moich palcach i wiem, że mój mąż czuł to samo, co jej ojciec.

Od samego początku on i ja smuciliśmy się w odwrotny sposób. W sali urazowej oddziału ratunkowego skuliłem się z nią na szpitalnym łóżku, przyciskając swoje ciało do ciężaru córki, śledząc opuszkami palców jej twarz i raz za razem delikatnie całując jej policzki. Tymczasem przykucnął w najdalszym kącie pokoju, łkając w sposób, którego nigdy nie zapomnę. Wciąż widzę, jak krzyczy: Nie! Nie moje dziecko! Nie moje dziecko! Nie moje dziecko!

Gus Moretta / Unsplash


To mnie zmiażdżyło.

Desperacko chciał opuścić szpital jak najszybciej, wchodząc w reakcję ucieczki na traumę, ale nie mogłam znieść widoku czterech ścian naszego domu. Następnego dnia, nie pytając mnie o to, przechował huśtawkę i fotelik samochodowy naszej córki w naszej piwnicy, i chociaż próbowałam uszanować jego żal, pozwalając mu działać, po prostu… nie byłam gotowa. Jego reakcją na śmierć naszej córki było zamknięcie jej pamięci tak głęboko, że nawet on nie może znaleźć klucza, ale czuję ogromną wdzięczność pamiętając o moim dziecku.

Mamy te same diagnozy PTSD z dokładnie tych samych powodów, ale równie dobrze można je nosić w kontrastujących kolorach. Moje zaburzenie powoduje, że czuję ogromny, czasem irracjonalny strach przed nieznanym, a on czuje wielką wściekłość z powodu tego, co zostało zrobione. Nawet po latach muszę opowiedzieć o śmierci córki, żeby mój mózg mógł przetworzyć tę tragedię, ale on wolałby, żebym nie wymieniała jej imienia w jego towarzystwie.


Mówiąc prościej, nasz związek nie jest już taki sam i niszczy każdą część mnie. Walczymy o znalezienie szczęśliwego środka, jeśli chodzi o naszą córkę, więc rezultatem jest to, że w ogóle nie opłakujemy razem… i tak naprawdę, to po prostu nie jest takie, jak powinno być.

Jest jedyną osobą na świecie, która wie, co to znaczyło ją stracić, traumę tamtego poranka i jak to było żyć każdego dnia od tamtej pory. Jednak jest jedyną osobą, która nie chce o niej mówić. On wybucha gniewem, mówiąc niewypowiedzianie okropne rzeczy ludziom, których kocha najbardziej, a ja jestem tym, który bierze na siebie ciężar. Podczas gdy staram się być wyrozumiały, kochający i współczujący w trosce o jego dobro, często zadaję sobie pytanie: co ze mną?

strong male names

Od lat staram się mu pomagać bez akceptacji i staram się żyć w domu, w którym wydaje się, że między nami nasza córka nie istniała.

Widzę, jak budzi się ze złych snów, tych okropnych, okropnych, i stoję obok niego, gdy jedno z naszych dzieci śpi zbyt mocno, przez co podbiega do nich w panice. Przez cały czas, bez jego słowa, znam demony, z którymi walczy… i chciałbym, żeby czuł się bezpiecznie rozmawiając ze mną.

Ten gniew, drażliwość i niepokój, które czuje, są zasłoną dla jeszcze większego problemu, wiem o tym. Ale to nie znaczy, że nie mogę za nim tęsknić. Tęsknię za człowiekiem, którym był, zanim spotkał jedną rzecz w życiu, której nigdy nie będzie w stanie naprawić. Tęsknię za nim tak samo jak on tęskni za kobietą, którą byłam, zanim ta strata mnie zmieniła. Tęsknimy za sobą i za parą, którą kiedyś byliśmy.

Przede wszystkim tęsknię za czasami, kiedy nie mieliśmy PTSD.

Podziel Się Z Przyjaciółmi: