Moje dzieci uwielbiały Disneya — ale nie tak bardzo jak ja
Rozumiem, co mają na myśli, mówiąc, że znów mogę poczuć się jak dziecko.

Ciężko pracowałem ogranicz moje oczekiwania i przygotuj się na nasze pierwsze rodzinne przeżycie w Walt Disney World. Miałem całkiem jasną wizję tego, jak cała sprawa będzie wyglądać dla mojej sześcioosobowej rodziny, i dzięki temu dołożyłem wszelkich starań, aby przygotować się psychicznie i fizycznie. Omówiłem wszystko, od oczekiwań związanych z jazdą po fajne Disney „pasuje”. .
Ale zgadnij co? Jak wszystko w macierzyństwie, nic nie poszło dokładnie tak, jak sobie wyobrażałam. W rzeczywistości nasze doświadczenie z Disneyem było takie bardzo różne niż się spodziewałem. I dzięki Bogu — bo wynik był lepszy, niż sobie wyobrażałem.
old southern boy names
Po pierwsze, spędziłem dużo czasu martwiąc się o linię i logistyka jazdy , głównie dlatego, że byłam pewna, że dwójka moich najstarszych dzieci nie chciałaby jednocześnie jeździć na tych samych emocjonujących przejażdżkach. Zakładałem, że każdy wybór przejażdżki przerodzi się w totalną wojnę emocjonalną. Wyobraziłem sobie kłótnie, szydercze komentarze, złamane ego i stratę czasu, gdy przeglądaliśmy listę atrakcji w każdym parku.
Zamiast tego zrobili to wszystko sprawnie. Siedzieliśmy w pierwszym rzędzie Trona, trzymaliśmy się za ręce na Wieży Terroru i jechaliśmy naszym jednomyślnym faworytem, strażnicy Galaktyki , w sumie cztery razy. Kiedy mój najstarszy zdecydował się przeczekać w Space Mountain, spotkał się z całkowitym zrozumieniem i wsparciem, a nie przechwałkami czy rywalizacją ze strony swojego rodzeństwa. W międzyczasie ich młodsze siostry po prostu brały udział w przejażdżce – oglądały, podjadały i cieszyły się całą sceną. To był prawdziwy cud Disneya.
Martwiłem się też o kapryśne, niewdzięczne dzieci. Doskonale pamiętam siebie, gdy byłam w wieku moich chłopców, gdy siedziałam z rodzeństwem na krawężniku pośrodku Disneya, a mój tata stał nad nami i wygłaszał głośny wykład na temat wdzięczności. Pewnie po raz milionowy ponarzekałam na coś, a on zasypywał mnie pustymi groźbami odejścia, podczas gdy ja płakałam w precla w kształcie Mickeya. To nie jest nasza najlepsza godzina! Mam to żywe wspomnienie od lat i zawsze miało to głęboki sens. Mając osiem lat z pewnością nie byłem wzorowym obywatelem, ale coś w nadmiernej stymulacji i ekscytacji Disneya zawsze logicznie nadawało się do zepsutego bachora, w mojej głowie było to niedoskonałe zachowanie. Więc właśnie tego się tam spodziewałem.
appetite suppressant essential oil
Ale zamiast tego moje dzieci – które zazwyczaj potrafią być bardzo uparte, niecierpliwe i wymagające – były cholernie niesamowite. Czekali na swoją kolej i radzili sobie lepiej niż kiedykolwiek od lat. Byli podekscytowani możliwością pokazania sobie nawzajem drobnych szczegółów na temat przejażdżek, takich jak „ukryty Mickey” znaleziony w zamku celi podczas „Piratów z Karaibów” lub rotacja piosenek w „Strażnikach Galaktyki”. Szli razem od przejażdżki do przejażdżki, podsumowując ostatni dreszczyk emocji i oczekując następnego. Dopingowali się nawzajem, gdy przezwyciężano lęki i wspierali w chwilach zdenerwowania. Dzielili się przekąskami, przybijali piątki i cieszyli się niekończącym się śmiechem. Nazywanie tego magią Disneya to mało powiedziane.
Najbardziej jednak zaskoczyło mnie to, jak bardzo I podobała mi się ta podróż. Pomijając tłumy, chorobę lokomocyjną i zarządzanie dziećmi, pomyślałem, że będę zadowolony, że pojedziemy, ale nie spieszymy się z powrotem.
Zamiast tego mój niepokój zniknął, gdy jechałem ekscytującą przejażdżką za ekscytującą jazdą. Skręcając i zanurzając się z niewiarygodną prędkością w ciemności, podczas gdy wokół nas rozbrzmiewała głośna muzyka – na płycie mamy „Conga”, „Everybody Wants To Rule The World” i bardzo pożądany „September” – włożyłem ręce do środka powietrze i odnalazłem szczęście i wolność, do których nie byłem pewien, czy nadal mam dostęp. Zachwycałem się szczegółami i magią wolniejszych, pomysłowych przejażdżek, takich jak Avatar i Piotruś Pan. Z podziwem obserwowałem, jak dwie niezwykle piękne żyrafy przemierzały pole podczas Safari w Królestwie Zwierząt. Dla kogoś, kto nie ma łatwego dostępu do „zabawy”, było to spełnienie marzeń. Drogie i wyczerpujące, to jasne. Ale tak, bardzo warto.
medela breast pump comparisons
Krok jest byłą prawniczką i mamą czwórki dzieci, która dużo przeklina. Znajdź ją na Instagramie @ Samb Davidson .
Podziel Się Z Przyjaciółmi: